Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa przeznaczenia

Wydawnictwo: Novae Res
7,58 (350 ocen i 205 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
65
8
46
7
40
6
11
5
11
4
6
3
4
2
7
1
39
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380833425
liczba stron
812
słowa kluczowe
fantasy, romans, erotyk
język
polski
dodała
Michelle

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do Czarnej Twierdzy, siedziby Związku- bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze...

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do Czarnej Twierdzy, siedziby Związku- bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego, czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.

 

źródło opisu: www.novaeres.pl

źródło okładki: www.novaeres.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 172
panipisarka | 2017-06-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2017

Po fantastykę, a tym bardziej taką, która wyszła spod pióra naszych rodzimych autorów, sięgam rzadko, a to za sprawą jednego powodu. Żadna z pozycji, które miałam okazję czytać nie zaspokoiła mojej potrzeby głębszego poznania średniowiecznego świata i nie dostarczała mi nowej dawki emocji związanej z światem fantasy. I choć uwielbiam średniowiecze i fantasy całą sobą, rzadko sięgam po utwory w wersji pisanej, a skupiam się raczej na filmach i serialach, które zazwyczaj potrafią zaspokoić moje nienasycone gusta. Sprawa wygląda zupełnie inaczej odkąd w moje ręce wpadła "Klątwa przeznaczenia" i dlatego dziś zaproszę was do zapoznania się z moją skromną opinią na temat książki.

Czytając pierwsze strony poznajemy główną bohaterkę Arienne, młodą dziewczynę i jak się okazuje - czarodziejkę, którą Los pokierował do Ravillonu w poszukiwaniu bezpiecznej kryjówki przed grożącym jej niebezpieczeństwem. Ravillon to siedziba Związku - Świętej Organizacji, w której rządzą brutalne zasady i gdzie kobiety pozbawione godnych praw są tylko zabawkami i dodatkami cieszącymi oczy mężczyzn. Jedyną szansą Arienne na poprawę jakości jej kobiecego życia w Ravillonie jest zostanie Milady - kobietą spełniającą zachcianki mężczyzny, którego wybranką zostanie. Choć młoda i niedoświadczona magiczka broni się rękami i nogami przed tak haniebnym zajęciem, ostatecznie zostaje faworytą najsłynniejszego i najgroźniejszego z Mistrzów. Ten, naznaczając ją swoim znakiem, zapewnia jej bezpieczeństwo i nietykalność ze strony innych Mistrzów, a tym samym przejmuje pełnię władzy nad dalszym życiem Arienne..

Zacznę od tego, że bardzo spodobał mi się nietypowy sposób prowadzenia narracji, którego użyły autorki. Spotkałam się z nim pierwszy raz i przyznam szczerze, że na początku sprawił mi delikatny problem z wdrążeniem się w klimat opowieści. Po chwili to negatywne uczucie minęło i teraz.. nie wyobrażam sobie tej książki bez pierwszoosobowych wstawek Arienne.


Wyszukane słownictwo to kolejny atut "Klątwy Przeznaczenia" - nareszcie w moje ręce wpadła książka, której opisy i dialogi w pełni oddają wizję średniowiecza, która siedziała w mojej głowie. Barwne słownictwo i wyrażenia prosto z średniowiecza, nareszcie!, zaspokoiły moją chęć znajomości tamtejszych określeń.

Fabuła i sam pomysł na jej ulokowanie mile mnie zaskoczyły. Piękna historia uczuć Arienne i Severa, choć opleciona brutalnymi i bezwzględnymi manierami osadzonymi w świecie fantasy, zdaje się być taka prawdziwa! Niespodziewane zakończenia wątków i doskonale dopracowana fabuła, która aż razi w oczy swoją starannością - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Każdy z bohaterów ma wielką wagę w tej powieści, dodatkowo zostali wykreowani w sposób godny zachwytu. Nie zliczę na palcach jednej ręki ilości postaci w tej książce, jest ich bardzo dużo, ale każda z nich zachowuje swoją indywidualność na tyle, że bardzo łatwo jest nam odnaleźć się wśród postaci i nie mamy problemu z zapamiętaniem każdej z nich.

Poruszyła mnie głębia przyjaźni Mistrza Walk z Mistrzami innych profesji. Choć wśród Związkowców większość mężczyzn była wrogo nastawiona do Severa, miał on też swoich pobratymców - Tessiego i Vena - przyjaciół aż po grób.

Ravillon to miejsce, w którym seks jest lekiem na wszystko, pieniądze dają władzę i liczą się bardziej niż uczucia, przyjaźń to wybryk natury, a miłość.. miłość to karygodny ewenement.

Emocje towarzyszące czytaniu książki nie odpuszczają nawet na chwilę. Sięgały zenitu, po czym, nim zdążyły opaść choć w połowie - powstawały na nowo. Tego się nie spodziewałam. To pierwsza w moim życiu książka, którą czytałam z zapartym tchem, wypiekami na policzkach i dłońmi kurczowo zaciśniętymi na okładce!

Z ręką na sercu przyznaję, że tak, jak nie rozumiem zachwytów nad twórczością pani S. J. Maas, tak uważam, że autorkom "Klątwy Przeznaczenia" należą się wielkie brawa i owacje na stojąco. Powieść, debiut, który wyszedł spod ich pióra zaskakuje, zachwyca i wciąga na całego! Ciężko uwierzyć w dwa zjawiska. Po pierwsze, że książka to debiut - dopracowany w każdym słowie i detalu, a po drugie, że została napisana przez dwie autorki. Czytając nie zauważamy żadnych rozbieżności i to się chwali. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka to zgrany duet na wysoką skalę i już nie mogę się doczekać kolejnych dzieł, które wyjdą spod ich rąk.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadpool: Wszystko, co dobre...

KONIEC DEADPOOLA W końcu nadszedł ten moment - "Deadpool" z Marvel Now dobiega końca. W tym tomie nie tylko losy bohatera dobiegają finału...

zgłoś błąd zgłoś błąd