Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Everyman

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: Czytelnik
6,66 (170 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
5
8
31
7
54
6
43
5
18
4
5
3
3
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everyman
data wydania
ISBN
9788307031392
liczba stron
168
język
polski

Inne wydania

Powieść Philipa Rotha, która ukazała się w Stanach w 2006 r. nawiązuje do słynnego angielskiego moralitetu z XV wieku. Bohater Rotha, podobnie jak legendarny Everyman, przyjmuje wyzwanie śmierci. Ma za sobą zwyczajne życie zwykłego człowieka: kolejne małżeństwa, kolejne dzieci, dobrą pracę w agencji reklamowej, a przed sobą - konieczność zmierzenia się z odchodzeniem rówieśników, z własną...

Powieść Philipa Rotha, która ukazała się w Stanach w 2006 r. nawiązuje do słynnego angielskiego moralitetu z XV wieku.

Bohater Rotha, podobnie jak legendarny Everyman, przyjmuje wyzwanie śmierci. Ma za sobą zwyczajne życie zwykłego człowieka: kolejne małżeństwa, kolejne dzieci, dobrą pracę w agencji reklamowej, a przed sobą - konieczność zmierzenia się z odchodzeniem rówieśników, z własną słaboącią, chorobą i nieuchronnym końcem.

 

źródło opisu: http://www.czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=248

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=248

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (487)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 433
LelandLester | 2015-04-27
Na półkach: Przeczytane

„Everyman” to (niewierny) mąż, (wyrodny) ojciec, (zawistny) brat, (gorący) kochanek, (nieudany) syn. Nieźle (bardzo dobrze) odnajdujący się w branży reklamowej, nie narzekający na pustki w portfelu. Zafascynowany ojcem, potem bratem. Wiedział dobrze, jak wyglądają szpitale. Nie miał za bardzo czasu tego zapomnieć. Po przejściu na emeryturę chciał wreszcie realizować swoją pasję – malowanie.

To moje drugie zetknięcie z Philipem Roth’em. Prawdę mówiąc, sięgnąłem po tę książkę (tak szybko) ze względu na jej (małą) objętość oraz przykuwającą uwagę okładkę. Jak moje niecne motywacje okazują się płytkie, tak na szczęście zawartość tej krótkiej historii porównać można do dwumetrowej głębokości basenu. Słowem, jest się gdzie zanurzyć.

Życie człowieka usłane jest chorobami. W 99,9% występują stadnie. Przypominają o życiu tak samo dobrze jak dzwonek o końcu lekcji. Bohaterem książki jest...

książek: 3704
Wkp | 2016-11-22

ELEGIA EVERYMANA

„Everyman” Rotha to powieść dziwna. Właściwie należałoby rzec, że nie tyle powieść, co relacja ze stypy, na której spotykają się bliscy zmarłego, wspominać jego życie. Elegia. Pełna życia historia o codzienności i godzeniu się z tym, co nieuniknione.

Umarł. Człowiek jakich wielu, mężczyzna mający już swoje lata odszedł z tego świata i właśnie trwa jego pogrzeb. Wokół grobu na zaniedbanym cmentarzu zbierają się jego bliscy i znajomi by pożegnać go po raz ostatni. Pożegnać, a przy okazji powiedzieć kilka słow. Powspominać. Opowiedzieć sobie nawzajem to, co o nim wiedzieli i jak wyglądało jego życie. życie proste, zwyczajne, życie jak setki innych. Życie. Po prostu życie, to które właśnie się skończyło. Młodość, pierwszy kontakt ze śmiercią, przyjaźnie, miłości, małżeństwo, problemy w związku i w życiu, starzenie się, starość… Podróż od narodzin, do śmierci. A właściwie od śmierci do śmierci. Podróż, w której towarzyszymy bohaterowi na każdym kroku.

„Everyman” jest...

książek: 1659
Ola | 2014-02-15
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 15 lutego 2014

"Everyman" to książka o tym, co czeka każdego z nas. O śmierci. O tym, że spotka ona każdego z nas, w różny sposób, w różnym wieku i z różnej przyczyny. Philip Roth oswaja czytelnika z odejściem, uzmysławia, że często nawet wówczas, gdy się tego spodziewamy zawsze jest to zaskoczenie. W pewien sposób łamie tabu, którym jest mówienie o śmierci. Często w sposób zupełnie przyziemny, jak choćby o grzebaniu i zawodzie grabarza. Interesujące spojrzenie na to, co nieuniknione, na to, co dotyczy każdego.

książek: 647
Stasia | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 25 września 2013

"- Co się stało, to się nie odstanie- rzekła do niego. - Trzeba brać rzeczywistość taką jaka jest. Trwać na swoim miejscu i przyjmować wszystko, co nadchodzi"

Pierwsze wrażenie po przeczytaniu książki- zawód.
Zawiodłam się na autorze, na tej książce, na głównym bohaterze.
Książka opisywała życie bohatera, które było przepełnione chorobami - swoimi i innych ludzi. Nie podobała mi się historia, była bardzo depresyjna. Wprowadza czytelnika w stan niechęci do świata. Ukazuje życie jako pasmo cierpień i niespełnionych aspiracji. Nic nie jest ważniejsze od bólu, który trwa podczas naszego życia.

Ocenie jednak tą książkę jako dobrą, dlatego, że ukazuje te ciężkie okresy ludzkiego życia, a styl autora pasuje do historii i pozwala prowadzić czytelnika przez świat "Everymana".

książek: 2074
jeke | 2016-11-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2016

Wokół grobu na zaniedbanym żydowskim cmentarzu zbierają się bliscy i znajomi zmarłego: córka Nancy, kilku nowojorskich kolegów od reklamy, grupka emerytów ze Starfish Beach-wioski dla seniorów, Randy i Lonny-synowie z pierwszego burzliwego małżeństwa, Howie-starszy brat z bratową, Phoebe-druga żona i matka Nancy oraz Moureen-prywatna pielęgniarka.

Opowieść zaczyna się od pogrzebu głównego bohatera, a potem poznajemy koleje jego życia: dzieciństwo oraz młodość przypadające na lata 30 i 40.XX wieku w Ameryce, służbę w marynarce tuż po wojnie koreańskiej, kolejne małżeństwa i narodziny dzieci, pracę w agencji reklamowej, wzloty i upadki aż do walki ze starością i niedoskonałościami ciała.

Nie ważne ile mamy lat, śmierć jest obecna tuż obok i towarzyszy nam od chwili narodzin. Kwitnące zdrowie, pewność siebie, sprawność fizyczna nie gwarantują, że choroby i nieszczęścia będą trzymały się z daleka od nas. W życiu głównego bohatera śmierć pokazywała swoje oblicze niespodziewanie...

książek: 3614
eR_ | 2016-11-24
Na półkach: Współpraca, Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2016

Philip Roth to pisarz niezwykły. Niedający się zaszufladkować autor nietuzinkowych powieści. Co jakiś czas słychać, o tym, że jest kandydatem do nagrody Nobla, jednak jakoś ten zaszczyt go omija. Może to i dobrze. Niektórzy autorzy, gdy już osiągną wszystko, spoczywają na laurach, a to nie dobrze przede wszystkim dla czytelników.

"Everyman", to jedna z nowszych powieści Rotha. Zaczyna się tam, gdzie większość powieści się kończy. Pogrzebem głównego bohatera, a potem stypą. Żałobnicy, wśród których należy wymienić byłą żonę, dwóch synów, którzy nie utrzymywali zbyt dobrych stosunków z ojcem, oraz pielęgniarka, z którą łączył go potajemny romans. Nasz bohater zmarł podczas operacji, która miała przedłużyć jego życie. Wszyscy zebrani na pogrzebie próbują przywołać najlepsze wspomnienia z nim związane. Interesujące życie w młodości, praca w sklepie jubilerskim ojca, przyjaźń, a potem wrogość między braćmi. Kolejne żony, własne dzieci, normalna egzystencja.

A o czym jest ta powieść?...

książek: 381
Kazik | 2012-09-28
Na półkach: Przeczytane, Amerykańska
Przeczytana: 27 września 2012

Nasz tytułowy Everyman trochę sobie w życiu nagrabił. A to przy pierwszej żonie, a to przy drugiej, przy synach... W momencie, gdy pojawia się w tej historii, nie ma żadnych problemów, bo nie żyje. W czasie, gdy żałobnicy rzucają garstki cmentarnej ziemi na trumnę, poznamy pokrótce historię tego człowieka.

Historię ciekawą, ale nie niezwykłą. Będzie trochę o jego dzieciństwie, sklepie ojca, problemach zdrowotnych, córce, malarstwie, pracy w agencji reklamowej, wizytach w szpitalu, zniszczonych małżeństwach. Historia człowieka, który, choć popełnił wiele błędów i nieraz skrzywdził najbliższych (i, szczerze mówiąc, typ nie budzi mojej sympatii), nie był zły. Ot, taki everyman. I tak przecież wszyscy umrzemy.

Roth zna się na konstrukcji postaci i naturze ludzkiej. Autor, choć porusza temat śmierci, cierpienia, samotności i starości, nie wpada w moralizatorstwo czy nadętość - ogranicza się do stoickiego opisu, i pewnie dlatego treść jest tak naturalna.

Książka krótka (166 stron...

książek: 121
Agata | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2014

Pozwolę sobie zacytować znajomego czytelnika: Roth potrafi krótko powiedzieć to, co inni długo próbują wyrazić i nie mogą. Jego książki są krótkie, plastyczne, precyzyjne, uczciwe. Pesymistyczne co do natury ludzkiej. Świetnie ukazują pustynność duszy po porzuceniu religijności - w wypadku Rotha - żydowskiej. Może nie zawsze tak musi być, że dusza bez religii traci zdolność do życia duchowego, ale u bohaterów Rotha tak jest, pomimo (a może z powodu?) ich dużej inteligencji. Podobnie jak w "Kompleksie Portnoya", tak i tutaj, głównym źródłem życiowej radości bohatera jest seks. W "Kompleksie.." tę radość odkrywa jako młody człowiek, w powieści "Everyman" - żegna się z nią z powodu... schorowanej starości. I śmierci. Właściwie wie, że mógł wybrać lepsze rzeczy w życiu: rodzinę, wierność, oddane ojcostwo, ale... jakby mógł, zacząłby po prostu jeszcze raz od początku:)
Najmocniejsze zdanie w powieści: "Starość to nie jest walka - starość to...

książek: 298
haust | 2014-06-11
Na półkach: Przeczytane, 52/2014
Przeczytana: 10 czerwca 2014

Jedna z nielicznych książek o śmierci, przy lekturze której dostawałem napadu śmiechu. Śmiechu trochę przez łzy, bo śmieszność naszego życia polega na przejmowaniu się czasami trudną rzeczywistością. "Everyman" odnosi się do każdego z nas i w tym tkwi jej siła. Autor nie zatrzymuje się bowiem na truizmie, że wszyscy umrzemy. Roth z rozbrajającą szczerością przygląda się przemijaniu, na szczęście za bardzo nie wpędzając czytelnika w funeralną zadumę (mimo, że pogrzebów tutaj wiele).

książek: 2204
Malvy | 2013-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2013

Cóż, nie wiem o co Amerykanom się rozchodzi z uwielbieniem dla tego pisarza. Dla mnie jego sposób pisania jest poprawny i tyle. Nie jest to też pozycja szczególnie wartościowa ani po prostu wciągająca - gwarantuję, że wkrótce zapomnicie o czym właściwie była.

Sama książka zła nie była, aczkolwiek liczyłam na coś lepszego. Główny bohater - jak dla mnie bufon, jego synowie bardzo trafnie go określali. Czy był takim everymanem? Wg mnie nie do końca, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę ludzi z jego pokolenia. Śmierć, choroba - to główne wątki tej pozycji. Szczerze mówiąc, bardziej odpowiednie dla czytelników w podeszłym wieku. Główny bohater myśli o nich stanowczo za często, skupiając się na tym co widoczne dla oka, cielesne, zamiast na tym co naprawdę w życiu ważne. Nie uświadomi sobie zresztą tego do końca swych dni.

zobacz kolejne z 477 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Każdy – nikt

Postać cień. Może być każdym. Może być nikim. Pozbawiona imienia i cech szczególnych. Człowiek bez właściwości. Jak często jest bohaterem książki? Ponadprzeciętnie, w kontraście do jego ogólnej zwyczajności.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd