Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Opowieść Olivera

Opowieść Olivera

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Grzegorz Kołodziejczyk
tytuł oryginału
Oliver's Story
wydawnictwo
Albatros
data wydania
ISBN
8373591389
liczba stron
256
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
6,03 (421 ocen i 28 opinii)

Opis książki

Kontynuacja słynnej Opowieści miłosnej Segala. Od odejścia Jenny minęły dwa lata, ale Oliver Barrett IV unika pogodzenia się z tym faktem. Jest przekonany, że nigdy więcej nie będzie kochał. Pewnego dnia, uprawiając jogging w Central Parku, spotyka piękną, tajemniczą dziewczynę Marcie. Czy życie daje mu kolejną szansę na szczęście i miłość? Moment prawdy nadejdzie w egzotycznym Hongkongu...

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 868
boziaczek | 2012-06-16
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobrze się czyta, ale nie jest to już niestety to co Love story.

książek: 702
mnulka | 2014-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2014

Dalszy ciąg książki pdt. "Opowieść miłosna". Książka bardzo mi się podobała. Jej bohater jest... dobrym człowiekiem, a o takich ludziach fajnie się czyta. Przez cały czas trzymałam za niego kciuki. Warto ją przeczytać, żeby dowiedzieć się co u Olivera...
Nie zgadzam się z niektórymi opiniami na forum, że Oliver był snobem lub w ogóle złym człowiekiem. Całe dorosłe życie walczył o siebie, nie chcąc nic od ojca, którego miał w pogardzie. Nie jeden uważałby się za wybrańca losu mając takiego ojca, korzystając z możliwości jakie daje nazwisko rodziny pełnymi garściami. Jednak Oliwier taki nie był.
Potrzebował również czasu żeby dojrzeć, dorosnąć, kto jak woli, żeby zrozumieć, że jednak źle oceniał swojego ojca.
Nie zgadzam się również, że Oliwer źle ocenił, czy raczej podsumował, Marcie podczas pobytu w Hongkongu, na pożegnanie... Ja uważałam tak od początku... Była zbyt idealna, żeby być prawdziwa, a Oliwera traktowała z lekceważeniem, jak lekko niedorozwinięte dziecko, choć...

książek: 3104
Grażyna | 2012-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

"Śmierć to koniec życia, lecz nie koniec
uczucia-ono bowiem tli się dalej
w umyśle tego z dwojga, które przeżyło,
zmierzając ku jakiemuś rozwiązaniu, którego
być może nigdy nie znajdzie"

książek: 20
silentdevotion | 2014-02-22
Na półkach: Przeczytane

A moim zdaniem opisane jest dokładnie to co czuł Oliver, ukazany jest obraz człowieka, który cierpiał i który próbował sobie z tym radzić na wiele sposobów m.in. przez to wybujałe ego. Jego walka zresztą się nie udała, bo nadal był sam.

Jak dla mnie zakończenie dosyć nieprzewidywalne, myślałam że ożeni się po raz drugi, jak to zazwyczaj bywa w takich historiach.

Myślę, że dla kogoś, kto przeczytał już 'Love story' to lektura obowiązkowa.

książek: 1371
agiwka | 2011-08-26
Przeczytana: 26 sierpnia 2011

To pierwsza książka Segala, która mi się nie podoba. Dawno nie spotkałam się z takim popisem szowinizmu i mizoginii podczas lektury.Bohater tytułowy to zepsuty dziedzic, który pod maską wrażliwości społecznej ukrywa monstrualne ego.
Nie chcę serwować spojlerów, dlatego nie wdaję się w szczegóły, ale pewnie większość z nas pamięta slynny "bon mocik" ( marnej zresztą jakości ) Leszka Millera - "Prawdziwego mężczyznę poznać nie po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy". Przypomniało mi się to, kiedy przeczytalam ostatnie zdanie Olivera wypowiedziane przez niego w Hongkongu. Żenada!
Usprawiedliwieniem dla Autora może być fakt, ze "Opowieść Oliviera" została napisana w roku 1977, czyli jednak trochę innej ( przynajmniej pozornie ) rzeczywistości.Mimo wszystko chyba nawet wtedy opisywanie kobiet jako "wiedźm" czy "suk" nie było w dobrym tonie.

książek: 530
Eljot | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane

Zdecydowanie nie! Książka jest strasznie nudna. Bałam się zacząć ją czytać, gdyż spodziewałam się rozczarowania po love story, no i się nie zawiodłam a raczej zawiodłam...

Generalnie miałam wrażenie, że główny bohater jest strasznym snobem, zepsutym człowiekiem, który pomimo tragedii jaka go spotkała w pierwszym tomie, nic nie zrozumiał... Ponadto kobieta, w której zakochuje się Oliwier jest taka sama jak on sam...Oczywiście nie oczekiwałam od autora, że kobieta w której zakocha się Oli będzie z wyglądu i z zachowania przypominała Jenny. Nie spodziewałam się również, że skończy się happy endem. Jednakże to co przedstawił nam autor w drugiej części jest naprawdę żenujące.

Książka z kategorii, o której chcę jak najszybciej zapomnieć. Nie chcę jej utożsamiać ze świetną pierwszą częścią, która okazała się niezapomnianym dziełem...

książek: 649
nicavera | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2012

Książka nie jest tak kiepska jak jej pierwsza część "Love story". Niemniej nie wzbudziła we mnie zachwytu, nawet nie próbowałam wczuć sie w sytuację bohaterów.

To straszne, jak płytkich bohaterów kreuje Segal. Jego kreacja skupia się na pisaniu o przeżyciach bohatera, niczego nie robi w sposób pośredni. Prawdziwy autor nie musi poprzez bohatera mówić, że jest smutny bo czytelnik sam się tego domyśli.

Książki do poczytania kiedy naprawdę nie ma się co robić. Chociaż język jest nieco prosty(jak dla mnie - zbyt) da się przeczytać.

książek: 279
Triceratops | 2010-11-04
Na półkach: Przeczytane

Także świetnie napisana i opowiedziana historia dalszych losów bohatera Love Story. Następna miłość Oliwiera także nie jest prosta i ostatecznie kończy się...

książek: 230
Mefi | 2011-03-20
Na półkach: Przeczytane

Drugi tom(ik) "Love Story" był o niebo lepszy od pierwszego. Ale nie grzeszył też specjalnie wciągającą akcją.

książek: 52
savargia | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Beznadziejny harlequin z przyzwoitym zakończeniem. Postacie żenująco płytkie. Przeczytane, zapomniane.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd