Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeździec Miedziany

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Cykl: Jeździec miedziany (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
8,21 (5337 ocen i 843 opinie) Zobacz oceny
10
1 578
9
1 164
8
1 054
7
788
6
325
5
191
4
75
3
98
2
27
1
37
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bronze Horseman
data wydania
ISBN
9788324707652
liczba stron
720
słowa kluczowe
romans historyczny, Rosja
język
polski

Inne wydania

Epopeja chwytająca za serce jak „Doktor Żywago”
Leningrad, rok 1941. 17-letnia Tania Mietanowa poznaje młodego oficera
mówiącego z obcym akcentem. Zakochuje się w nim ku swemu przerażeniu,
gdyż Aleksander jest już obiektem uczuć jej siostry Darii. Miłość jednak
nie wybiera - Aleksander odwzajemnia uczucia Tani, ale by nie ranić
Darii, bohaterowie przysięgają nigdy nie ujawnić swej miłości.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

książek: 2581
Katarzyna | 2012-09-20
Przeczytana: 20 września 2012

Rozumiem, akceptuję i przyjmuję do wiadomości fakt, że fabuła romansu osnuta jest wokół wątku romansowego, uwypuklonego do granic obrzydliwości i w związku z tym z całą otoczką fabularną naginaną do owego wątku. Już dawno w związku z tym obiecałam sobie, że za romanse brać się nie będę, bo przewidywalność ich fabuły i schematyczność zdarzeń jest za bardzo łatwa do przewidzenia i nie jestem w stanie tego zdzierżyć. Dlatego też na własny użytek oddzieliłam ziarna od plew i podzieliłam książki na romanse i na powieści o miłości. Do tych pierwszych niewątpliwie zaliczam książkę "Kolory tamtego lata" Richarda Paula Evansa, czy "Nadzieję" Katarzyny Michalak. Do drugich np. "Love story" czy "Dziwne losy Jane Eyre". W ten sposób sama dla siebie stworzyłam podział, dzięki któremu unikam wpadek. Ale nie zawsze udaje mi się przewidzieć, że dana książka okaże się romansem, a nie powieścią o miłości. Przyznaję, że dałam się potężnie nabrać porównaniu, które znalazłam na stronie wydawcy, cytuję "Epopeja chwytająca za serce jak 'Doktor Żywago'” (źródło tu http://www.swiatksiazki.pl/jezdziec-miedziany-paullina-simons,p90082702.html) Nie wiem kto napisał to zdanie, ale "Doktora Żywago" nie czytał/a. Ewentualnie zna parę wątków z fabuły i dodał/a sobie dwa do dwóch i wyszło jemu/jej pięć. Bo w "Jeźdźcu miedzianym" nie tylko fabuła nie ma nic wspólnego z książką Pasternaka, ale również jest to najzwyklejszy romans, w którym fabuła jest naciągana do wątku romansowego do granic możliwości, do zatracenia realizmu sytuacyjnego oraz historycznego. Nie jestem historykiem i nie mam zamiaru udawać, że historię Rosji mam w małym paluszku, ani że wiem jak wygląda wojna, czy oblężenie miasta. Jednak pewne fakty z lekcji historii w głowie pozostają, pewne sceny z filmów czy zdjęć dokumentalnych ciągle mam przed oczami. I nijak ma się to do tego co zaserwowała mi Paullina Simons.


Fabuła jest prosta: miejsce akcji - Leningrad, poznaje się dwoje ludzi, Tatiana, przeciętna nastolatka z przeciętnej rodziny, w wieku lat siedemnastu, oraz Aleksander, żołnierz Armii Czerwonej, lat dwudziestu dwóch. Oczywiście poznają i zakochują, to nie ulega wątpliwości. Problemem jest Dasza, siostra Tanii, która pierwsza zaczęła spotykać się z Aleksandrem, oraz Dima, przyjaciel Aleksandra, który wyraźnie jest zainteresowany Tanią, a oprócz tego zna niewygodną tajemnicę Aleksandra. A tłem historycznym jest 22 czerwca 1941 roku, kiedy to Niemcy wypowiedziały Rosji wojnę. Początek jest dobry, dalej robi się ze strony na stronę coraz gorzej. Jak jestem w stanie zrozumieć, że na początku działań wojennych miasto mogło jeszcze nie odczuwać skutków wojennej zawieruchy i stąd Tatiana i Aleksander mogą sobie codziennie wieczorem spacerować i zajadać lody, tak gdy po 12 września Leningrad jest w stanie oblężenia, godzina policyjna została ogłoszona już dawno temu, miasto jest cyklicznie bombardowane, a czwórka osób wychodzi sobie na krótki spacer, co by żołnierzy odprowadzić, to już zaczyna mi to zgrzytać. Gdy dotarłam do momentu, gdy nieszczęśliwa Tatiana, nieszczęśliwa, bo nie może ze względu na siostrę być z ukochanym, chodzi sobie na dach oglądać bombardowanie miasta, zaczynam mieć uczucie, że zaszła jakaś wielka pomyłka i może autorce chodziło o fajerwerki, a nie o bomby? Zresztą, to, że autorka sama pogubiła się we własnych wątkach fabularnych zostało nawet odnotowane przez wydawcę, ale pozwolę sobie to już pominąć. Jednak Leningrad był oblężony. Jak było ciężko potwierdza to zdanie "Podczas trwającego blisko 900 dni oblężenia Leningradu w wyniku głodu, mrozu, bombardowań i ostrzału artyleryjskiego życie straciło prawdopodobnie ponad milion osób, choć oficjalne źródła radzieckie mówią o 670 tysiącach ofiar" (źródło tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Blokada_Leningradu#Przebieg_obl.C4.99.C5.BCenia). A Tatiana oglądała bombardowanie z dachu własnego domu. Pysznie!

Oczywiście nie jest tak, że autorka pominęła zupełnie te fakty historyczne. Bohaterów również dotyka głód, mróz i strach przed śmiercią, która jednak dotyka po kolei członków rodziny Tatiany. Gdyby zupełnie pominęła to wszystko, to myślę że odpuściłabym czytanie w połowie. Szczęśliwie jednak wszystkie te nieszczęścia Tatiany nie dotykają i nawet gdy jest bombardowany dworzec, na którym Tatiana czekała na pociąg w tłumie ludzi, nawet gdy wszyscy ci ludzie giną, Tatiana szczęśliwie unika śmierci. W ogóle Tatiana to super bohaterka. Najpierw przechodzi niezwykłą przemianę. Na początku przedstawiona jako samolubna nastolatka, która nawet nie potrafi zrobić zwykłych zakupów, Tatiana przeobraża się nagle w odpowiedzialną i mądrą gospodynię domową, która nie tylko nagle nauczyła się robić mądrze zakupy, ale również osiągnęła biegłość kulinarną oraz stałą się odpowiedzialna za całą swoją rodzinę. Oczywiście poświęca wszystko tej rodzinie, choć oni ewidentnie mają ją w nosie i sami nie dzielą się z nią niczym. Ma też niezwykłą intuicję psychologiczną - bardzo szybko rozszyfrowała przyjaciela Aleksandra! Potem unika śmierci po raz kolejny, co już mnie zafascynowało, bo jak się okazuje gruźlica, na którą zachorowała Dasza jest chorobą śmiertelną, ale gruźlica na którą zachorowała Tatiana chorobą śmiertelną już nie jest. Najbardziej jednak intryguje to, że ciężarna Tatiana czołga się po lodzie, w trakcie akcji ratowniczej, potem oddaje półtora litra krwi ukochanemu, nadal głoduje i słania się z wycieńczenia, nie tylko ciążę donosiła, ale jeszcze urodziła zdrowego chłopca, mimo że ponownie zapadła na gruźlicę.

Perełkami w tej książce zaś są zdania takie, jak..:
"Włączała radio z nadzieją, że beznadziejność sytuacji na froncie choć trochę ją rozweseli" (str. 208)

"Gdzie jest teraz najbezpieczniej? Ilekroć idę do sklepu, zawsze mnie ostrzeliwują. To takie.. niewygodne" (str. 282)

"Jęcz tak głośno, jak chcesz. Oprócz mnie, nikogo tu nie ma, a ja przejechałem tysiąc sześćset kilometrów, żeby usłyszeć jak jęczysz." (str. 472) (dotyczy rzecz jasna sceny erotycznej)

Mój mąż wczoraj nazwał mnie masochistką. "Po co ty nadal czytasz tę książkę?" pytał gdy po raz kolejny odkładałam ją z hukiem ze zwrotem "o żesz!!!". Przeczytałam ją po to, żeby móc z czystym sumieniem powiedzieć, że przeczytałam i że moja ocena wynika z tego, że tak, poznałam treść, wiem. Ale uparcie czytałam do końca, bo się do końca łudziłam, że autorka mnie jednak zaskoczy. Fakt, zaskoczyła. Gdy zapomniała co zrobiła z obrączką Aleksandra.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bestia

Naprawdę świetny kryminał. Wiele wątków które łączą się w całość. Kryminał zahacza o czasy wojny a nawet wcześniejsze. Główna część dzieje się w Szcze...

zgłoś błąd zgłoś błąd