Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeździec Miedziany

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Cykl: Jeździec miedziany (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
8,21 (5337 ocen i 843 opinie) Zobacz oceny
10
1 578
9
1 164
8
1 054
7
788
6
325
5
191
4
75
3
98
2
27
1
37
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bronze Horseman
data wydania
ISBN
9788324707652
liczba stron
720
słowa kluczowe
romans historyczny, Rosja
język
polski

Inne wydania

Epopeja chwytająca za serce jak „Doktor Żywago”
Leningrad, rok 1941. 17-letnia Tania Mietanowa poznaje młodego oficera
mówiącego z obcym akcentem. Zakochuje się w nim ku swemu przerażeniu,
gdyż Aleksander jest już obiektem uczuć jej siostry Darii. Miłość jednak
nie wybiera - Aleksander odwzajemnia uczucia Tani, ale by nie ranić
Darii, bohaterowie przysięgają nigdy nie ujawnić swej miłości.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

książek: 887
Blanca | 2012-08-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Książkę tą znalazłam już dawno, bo na wiosnę na półce w miejscowym Empiku. Nie powiem, zaintrygowała mnie okładka oraz opis z tyłu. Miłość w czasach radzieckich? Może być ciekawie. Długo zwlekałam jednak z zakupem, bo wiecznie brakuje mi pieniędzy na książki. W końcu jednak trafiła się zniżka w Empiku i... uległam. Wybrałam ją, bo koleżanka zdążyła przeczytać pierwszą część tej trylogii przede mną i jedyne co pamiętam z jej chaotycznej wypowiedzi to: Siedziałam nad nią całe noce, rycząc w poduszkę.

Autorka, urodzona w Leningradzie postanowiła przybliżyć nam w jakiś sposób, plotąc wątek miłosny z tłem historycznym życie ludzi z sowieckiej Rosji. Tak powstała trylogia, a Jeździec Miedziany jest pierwszą książką. Kolejne to Tatiana i Aleksander oraz Ogród Letni.

Książkę wzięłam ze sobą na podróż do Lloret de Mar i przyznam szczerze, fabuła naprawdę wciąga. Jest coś takiego w tej książce, sposobie pisania [pomijając nie zawsze miłe dla oka błędy korektora], że czytelnika to wciąga. Teoretycznie całość jest banalna - dwoje zakochanych w sobie ludzi, niemogący ujawnić swoich uczuć. Znane, przewidywalne, ale jednak interesujące. Od samego początku wiedziałam, że szybko tego nie zostawię. Uparcie mordowałam kartki, a gdy się skończyły byłam zawiedziona. W takim momencie?! Tak się nie robi pani Simons!

Przez całą książkę widać przemianę Tatiany, z siedemnastolatki, która wyszła z domu po zakupy dla rodziny, po młodą kobietę, próbującą ocalić siebie i ukochanych. Zmienia się w niej bardzo wiele, jednak wciąż pozostaje lojalna dla bliskich, nawet jeśli Ci perfidnie ją wykorzystują - chociażby Dasza czy jej kuzynka, gdy żadna nie chciała pójść z kartkami po chleb w zimę. Była chodzącą wolontariuszką, co w pewnym momencie wręcz mnie irytowało. Nie potrafiła do końca określić sytuacji na trzeźwo. Rozbawił mnie fakt, jak szybko zmieniła swoje nastawienie do seksu - podczas pobytu w Leningradzie była czasem zbyt onieśmielona by patrzeć Aleksandrowi prosto w twarz, a podczas pobytu na wsi uprawiali seks kilka razy dziennie, co brzmi wręcz komicznie. Nie mówiąc już o tym, jak to było opisane.

Z drugiej strony jest Aleksander, oficjalnie mój ideał mężczyzny. Ja wiem, w książkach przeważnie tak jest, że wyolbrzymia się te dobre cechy, ale ja chcę takiego faceta. I basta. Wiedział, że musi dochować tajemnicy, oraz że jego priorytetem jest ochrona Tatiany. Chcę już drugą część, bo nie wiem, co się z nim stanie!

Ogólnie podsumowując, nie miałam wrażenia, że się nudzę. Kilka razy płakałam, a niektóre cytaty przyprawiały mnie o drżenie, bo były prawdziwe. Wiem, że znawcy czasów drugiej wojny światowej czepiali się szczegółów właśnie na tle historycznym, ale w sumie... po co, skoro nie to było głównym zamierzeniem autorki? Nie mogę się doczekać następnej części, a Wy lepiej odłóżcie te ponad trzy dyszki i migiem do księgarni!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem

Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com Chyba jeszcze nigdy z takim zapałem nie czytałam książki poświęconej... jedzeniu. Od kiedy zob...

zgłoś błąd zgłoś błąd