Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Długi marsz w połowie meczu

Tłumaczenie: Tomasz Gałązka
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,52 (145 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
22
8
50
7
40
6
15
5
4
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Billy Lynn’s Long Halftime Walk
data wydania
ISBN
9788380494619
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Książka, która zdobyła National Book Critics Circle Award i została nominowana do National Book Award. Trzy minuty i czterdzieści trzy sekundy nasilonej wymiany ognia z irackimi bojownikami uczyniły z ośmiu ocalałych żołnierzy z drużyny Bravo najbardziej pożądanych bohaterów Ameryki. Teraz odbywają oni intensywnie promowane przez media tournée po całym kraju, żeby przywrócić poparcie...

Książka, która zdobyła National Book Critics Circle Award i została nominowana do National Book Award.

Trzy minuty i czterdzieści trzy sekundy nasilonej wymiany ognia z irackimi bojownikami uczyniły z ośmiu ocalałych żołnierzy z drużyny Bravo najbardziej pożądanych bohaterów Ameryki. Teraz odbywają oni intensywnie promowane przez media tournée po całym kraju, żeby przywrócić poparcie obywateli Stanów Zjednoczonych dla wojny. W deszczowe Święto Dziękczynienia będą gośćmi drużyny futbolowej Dallas Cowboys i wystąpią podczas programu estradowego w przerwie meczu.

Jednym z Bravo jest specjalista Billy Lynn. Otoczony przez patriotów ze znaczkami z flagą w klapie trafia w samo centrum towarzystwa właściciela klubu i jego bogatych znajomych. Poznaje czirliderkę - neokatechumenkę, hollywoodzkiego producenta filmowego po przejściach, przerośniętych futbolistów złaknionych wojny z drugiej ręki. W ciągu tego jednego dnia Billy będzie pił i bił, tęsknił za domem i opłakiwał tych, których nie ma już z Bravo. Będzie też musiał podjąć dramatyczną decyzję, odkryje czystą miłość i gorzką mądrość, na którą jest jeszcze o wiele za młody.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 680
Jarek1983 | 2017-05-25
Przeczytana: 07 maja 2017

Najśmielsza książka o współczesności.

„Długi marsz w połowie meczu” to literacki popis zręczności, pomysłowości i odwagi w poruszaniu niewygodnych kwestii. Intelektualna frajda jaką zafundował Ben Fountain budzi mój podziw. Dostało się społeczeństwu amerykańskiemu, armii, gwiazdom footallu i wyższym sferom. Nie tylko z resztą. Bo w jakiś sposób uniwersalnym jest to, że wszyscy powoli gapimy się na te same rzeczy w telewizji i stawiamy na piedestale osoby, które nie powinny tam stać. Fountain skupił się głównie na swoim kraju, ale jak w miejsce Dallas Cowboys wstawimy naszą narodową reprezentację w piłce nożnej, to różnic w odczuciach nie będzie.

„Długi marsz…” porusza mnóstwo dodatkowych wątków. Mamy rosnący prawicowy sposób postrzegania świata. Dobrze jest to pokazane na przykładzie spotkania żołnierzy z wiceprezydentem USA. Takich smaczków jest więcej na przykład rozmowa głównego bohatera Billy`ego ze sportowcami. Mnóstwo fantastycznych postaci, z których moim ulubionym jest Norm, właściciel drużyny sportowej.

Metaforyzm tej książki jest jasno czytelny. Ciekawy jest obraz rodziny głównego bohatera, gdzie przesiąka już przekaz telewizji Fox News. W ogóle u większości bohaterów pragnienie postrzegania świata jako czarny-biały jest dominujące. Wprost przeciwny proces trwa u głównego bohatera, który na początku mając podobne postrzeganie świata z czasem dochodzi do wniosku, że z rzeczywistością czy systemem jest coś nie tak.

Osobną sprawą jest język. Zabawne i wulgarne kwestie mieszają się z pogłębioną analizą psychologiczną. To jedna z większych zalet tej powieści. W ogóle napawa mnie smutkiem fakt, że znów Amerykanie nas ubiegli. Nie bali się ruszyć dzisiejszej rzeczywistości. Zdiagnozować, skomentować, wyciągnąć konkluzje i generalnie ustawić się w pozycji do niej. Tego mi brakuje w polskiej literaturze, gdzie dominuje postawa ucieczki w przeszłość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kancelaria

Do małej kancelarii adwokackiej Finleya i Figga, specjalizującej się w rozwodach i odszkodowaniach trafia absolwent Harvardu David Zinc, który rzucił...

zgłoś błąd zgłoś błąd