Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Porwane. Boko Haram i terror w sercu Afryki

Tłumaczenie: Elżbieta Kalinowska
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,14 (84 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
25
7
42
6
11
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die geraubten Mädchen: Boko Haram und der Terror im Herzen Afrikas
data wydania
ISBN
9788380494640
liczba stron
208
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

O Boko Haram wiadomo mniej niż o reżimie Północnej Korei, choć to jedna z najbardziej okrutnych organizacji terrorystycznych na świecie, a na jej czele stoi znany z fanatyzmu Abubakar Shekau. Kierując się prawem szariatu, sekta walczy o utworzenie w Nigerii kalifatu, współpracuje z Al-Kaidą i przysięgła wierność Państwu Islamskiemu. O jej istnieniu Zachód dowiedział się w kwietniu 2014 roku,...

O Boko Haram wiadomo mniej niż o reżimie Północnej Korei, choć to jedna z najbardziej okrutnych organizacji terrorystycznych na świecie, a na jej czele stoi znany z fanatyzmu Abubakar Shekau. Kierując się prawem szariatu, sekta walczy o utworzenie w Nigerii kalifatu, współpracuje z Al-Kaidą i przysięgła wierność Państwu Islamskiemu.

O jej istnieniu Zachód dowiedział się w kwietniu 2014 roku, gdy krzyczący „Allah Akbar" żołnierze Boko Haram porwali z internatu w niewielkim mieście Chibok dwieście siedemdziesiąt sześć dziewcząt. Miliony internautów, aktywiści, politycy, w tym Michelle Obama, zjednoczyli się pod hasłem #BringBackOurGirls.

Bauer dotarł do części dziewcząt, którym cudem udało się uciec z niewoli na bagnach Sambisy. Przerażone opowiedziały mu o koszmarze i przemocy pod sztandarem Koranu. Ich relacje dokumentują zbrodnie i dają wgląd w strukturę organizacji, która w ostatnich latach zamordowała więcej ludzi niż Państwo Islamskie.

W książce autor nie tylko opisuje dramat kobiet, lecz także ostrzega, że fala uderzeniowa przemocy i chaosu łatwo dotrze z Nigerii do Europy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 686
rudarecenzuje | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Boko Haram to najkrócej mówiąc powstała w Nigerii sekta, domagająca się wprowadzenia w kraju szariatu i zakazania zachodniej oświaty. Do osiągnięcia swych celów chętnie wykorzystuje broń, terror i różnego rodzaju przemoc, w tym porwania i morderstwa. Znęcają się i pastwią nad uprowadzonymi kobietami, ale w przeciwieństwie do mężczyzn, rzadko padają one ofiarą zabójstw.

„Terrorystyczna sekta wyrosła na obszarze, który należy do najbiedniejszych na świecie. Większość ludności żyje za mniej niż dolara dziennie. Prawie trzy czwarte ludności to analfabeci. Nigeria ma największy na świecie odsetek dzieci nieuczęszczających do szkoły”.

Nigdy nie słyszałam o tej grupie. Co ciekawe, na liście organizacji terrorystycznych figuruje ona obok tak znanych ugrupowań jak choćby Al-Kaida. Przejmująca sytuacja kobiet w Nigerii i związki z terroryzmem sprawiły, że tytuł ten był dla mnie obowiązkowy, odkąd ujrzałam go w zapowiedziach. Fakt, że na ten temat niczego wcześniej nie słyszałam, dodatkowo pogłębiał moją ciekawość.
Najbardziej podoba mi się forma, z jakiej autor skorzystał przy realizacji tematu. Rozmowy z ocalonymi kobietami pozwalają nam zrozumieć powagę sytuacji, poznać fakty, a także zrozumieć nieco koszmar przez jaki przeszły. A bohaterki dzielą się z nami chętnie swoimi doświadczeniami. Naprzemienne wypowiedzi kobiet bardzo dobrze się uzupełniają, nie powodując przy tym zbędnego chaosu, wprowadzając nas w świat, jakiego istnienia nie podejrzewaliśmy nawet w koszmarach. Dlaczego? Bo tak niewiele się mówi na ten temat.

„Zostawili mi tylko imię. Wszystko inne zabrali. Jestem teraz kimś innym. Czuję to. Jestem kimś, kogo nie znam”.

Reportaż czyta się szybko i lekko, mimo trudnego tematu i niewesołego przesłania. Naprzemienne wypowiedzi, stosunkowo krótkie rozdziały, pojawiające się zdjęcia i cytaty sprawiają, że kolejne strony upływają nam niepostrzeżenie, angażując nas w lekturę i wprawiając w zdumienie nieuchronnie nadchodzącym zakończeniem.

Dla bohaterek książki tabu nie istnieje. Szczegółowo dzielą się z nami swoimi przeżyciami, wspominając nawet największe okropieństwa, które spotkały je ze strony oprawców. Wśród ich relacji pojawiają się porwania, gwałty, zamachy, morderstwa, a to jedynie fragment niegodnej pozazdroszczenia rzeczywistości. Codzienność, w jakiej przyszło im żyć przeraża, szokuje, napawa niepokojem i niepewnością. A emocje te czuje się w takcie czytania bardzo intensywnie.

Z pewnością nie jest to temat, o którym czyta się przyjemnie. Niemniej jednak nie zniknie on mimo naszej niewiedzy czy obojętności. A obojętnym pozostać nie możemy. Patrząc na zamieszczone w publikacji fotografie widziałam kobiety młode a jednak zniszczone życiem, poturbowane przez los. Nie potrafię im pomóc, ale chcę lepiej poznać ich historie.

To jedna z tych książek, z którymi niełatwo się rozstać, choć czytelnik robi to z pewną ulgą. Niełatwo pozbyć się ciężaru, który przyjmujemy na siebie wraz z tą lekturą. Ta niewielka objętościowo książka przygniata i zapada w pamięć, a także wyczerpuje temat. Na więcej stron nie miałabym już siły, a może odwagi. Nie jestem tak dzielna jak One.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nawiedzony

To nie jest horror z rodzaju tych, które sprawiają, że podskakujesz ze strachu, czy jak Joey z "Przyjaciół", chowasz książkę do lodówki. Ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd