Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prapradziad Othon

Tłumaczenie: Wojciech Birek
Cykl: Kasta Metabaronów (tom 1) | Seria: Klub Świata Komiksu
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,62 (34 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
5
7
11
6
9
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Othon le Trisaïeul
data wydania
ISBN
8323713448
liczba stron
64
słowa kluczowe
komiksy, Kasta Metabaronów
kategoria
komiksy
język
polski

Oto opowieść o Metabaronach, rodzie kosmicznych wojowników, którzy z dziada pradziada szkolą się w sztuce wojennej. Bajecznie bogaci, idą przez wieki, wciąż walcząc, a ich szlak znaczony jest ciałami tysięcy przeciwników...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2004

źródło okładki: http://www.egmont.pl/pl/komiksy/katalog/art19.html

Brak materiałów.
książek: 158
Juri | 2013-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Pierwszy tom wydaje się być tworem, na podstawie którego łatwo wyrobić sobie wstępną opinię na temat tej serii. Czytelnikowi zostaje przedstawiona pewna formuła, według której skonstruowane są poszczególne odcinki opowieści - jest to historia tytułowego rodu Metabaronów, niezwyciężonych cyberwojowników uniwersum przyszłości, wpisującego się w konwencję space opery. Narracja prowadzona jest przez robota, który opowiada całą historię swojemu robotycznemu koledze. W każdej kolejnej części, jak można wywnioskować po samych tytułach, opowieść skupia się na kolejnym przedstawicielu Kasy Metabaronów.

I tutaj jest pies pogrzebany - obrana przez Jodorowsky'ego formuła sprawia wrażenie ograniczającej konwencji, bardziej niż użytecznego narzędzia. Ze względu na wymuszone objętością tempo narracji pewne fragmenty wydaja się niezrozumiałe, wątki bywają niedokończone, tracimy nagle kontakt z bohaterami i elementami świata przedstawionego, o których chcielibyśmy się dowiedzieć więcej. Nie ma też miejsca na artystyczną, zamierzoną dekompresję w stylu Alana Moore'a czy Neila Gaimana. Problem stanowią też dialogi pomiędzy dwoma robotami - są infantylne, głupie, w beznadziejnym stylu (i nie jest to wina tłumaczenia Wojciecha Birka, zło tkwi w oryginale), w dodatku nie wnoszą absolutnie nic do fabuły i niepotrzebnie zajmują jakże ograniczoną objętość komiksu. Kontrastują z tego powodu z właściwą opowieścią. Nasilenie zjawiska spowodowało wręcz w mojej głowie reakcje w stylu "o nie, znowu te głupie roboty..."

Trzeba pamiętać, że to w zasadzie francuski komiks, więc można się w nim spodziewać nuty erotyzmu, ale w Kaście Metabaronów jego przejawy bywają dość ekstrawaganckie. Za przykład niech posłuży pilot statku kosmicznego, który zwycięża w boju dzięki swojemu popędowi seksualnemu. Po tym, jak stracił w walce przyrodzenie, podłączył cybernetycznym interfejsem swój statek do krocza. Cóż...

Pomimo wad, które wymieniłem, historia jest naprawdę interesująca, chociażby ze względu na to, że space opera jest dość niszowym gatunkiem, szczególnie jeśli chodzi o komiksy cechujące się wysoką jakością produkcji. Należałoby więc zaznaczyć, że ilustracje Gimeneza są niesamowite, wręcz zapierające dech w piersiach. Rysownik doskonale odnalazł się w tym gatunku. Jedyne, co można mu zarzucić, to niekonsekwencję - niektórzy bohaterowie na każdej kolejnej klatce mają zupełnie inną twarz. Taki już chyba urok prac Gimeneza - ekspresji i mimice postaci potrafi poświęcić aż za dużo uwagi, więc ich ogólne rysy twarzy stają się mało definitywne.

Na pierwszy rzut oka widać, że Kasta Metabaronów nie jest płytkim komercyjnym komiksem - Jodorowsky chciał opowiedzieć konkretną historię w konkretny sposób i dzięki Gimenezowi stało się to rzeczywistością. Między innymi dzięki temu zachęciło mnie to do przeczytania całości - trudno się od tego komiksu oderwać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dawca Przysięgi I

Niestety odrobinę się rozczarowałem. Jest to bardziej "kompendium wiedzy" na temat Archiwum Burzowego Światła niż powieść. Podzielenie książ...

zgłoś błąd zgłoś błąd