Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brida

Tłumaczenie: Grażyna Misiorowska
Wydawnictwo: Drzewo Babel
5,8 (4827 ocen i 309 opinii) Zobacz oceny
10
157
9
354
8
335
7
1 006
6
999
5
927
4
278
3
433
2
120
1
218
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brida
data wydania
ISBN
978-83-89933-32-4
liczba stron
207
słowa kluczowe
magia, miłość
język
polski

Inne wydania

Opowieść o Bridzie, młodej irlandzkiej dziewczynie i o jej duchowych poszukiwaniach. Na swej drodze Brida spotyka mędrca, który uczy ją, jak radzić sobie z lękami i własnym cieniem, oraz kobietę, która wprowadza ją w arkana magii. Żadne z nich nie ma najmniejszych wątpliwości, że dziewczyna ma dar, ale tylko od niej zależy, jak go wykorzysta. Musi odpowiedzieć sobie na dręczące ją pytania, a...

Opowieść o Bridzie, młodej irlandzkiej dziewczynie i o jej duchowych poszukiwaniach. Na swej drodze Brida spotyka mędrca, który uczy ją, jak radzić sobie z lękami i własnym cieniem, oraz kobietę, która wprowadza ją w arkana magii. Żadne z nich nie ma najmniejszych wątpliwości, że dziewczyna ma dar, ale tylko od niej zależy, jak go wykorzysta. Musi odpowiedzieć sobie na dręczące ją pytania, a jednocześnie stoczyć walkę o zachowanie harmonii pomiędzy uczuciem a pragnieniem przemiany. Wzruszająca opowieść o miłości i tęsknocie za Drugą Połową.

 

źródło opisu: http://www.drzewobabel.pl

źródło okładki: http://www.drzewobabel.pl

pokaż więcej

książek: 658
Mani | 2011-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Paulo Cohelo, to pisarz dosyć specyficzny. Do jego książek trzeba się przyzwyczaić i albo się je polubi, albo nie. Zazwyczaj zawierają aspekty religijne, bądź głębokie przemyślenia i refleksje. Ja należę do osób, które cenią Coelho, aczkolwiek jego książki dawkuję sobie odpowiednio do nastroju. Co za dużo, to nie zdrowo.
Po „Bridę” sięgnęłam, bo czułam, że znajdę w niej coś magicznego. Potwierdzał to również opis, który czytam zazwyczaj przed pożyczeniem książki z biblioteki. Nie zawiodłam się. W książkach tego autora zawsze znajduję coś, co zostaje mi w pamięci i tym razem również tak było.
Główna bohaterka, Brida, jest młodą dziewczyną, która udaje się na duchowe poszukiwania, bo czuje, że ma w sobie pewną moc. Na początku udaje się do Maga, który poddaje ją próbie Ciemnej Nocy. Po próbie, troszkę oszołomiona dziewczyna wraca do domu. W swojej ulubionej księgarni z „magicznymi” księgami, dostaje numer telefonu do kobiety, która po konsultacjach zostaje jej mistrzynią, czyli uświadamia jej, jej moce, uczy ją podstaw magii. Brida usilnie szuka swojej Drugiej Połowy, która była jej przeznaczona przez wszystkie wcielenia. Nie wie, że owa Połowa znajduje się bliżej niż myśli.
Jak już nadmieniłam, po książkach Coelho można się spodziewać pewnych powtarzających się motywów. Nie chodzi tutaj o schematyczność, broń Boże. Książka, jak wiele innych tego autora, jest wyposażona w masę kwestii do przemyślenia, czy refleksji. Każdy ma tutaj szansę dostrzeżenia czegoś dla siebie, pomyślenia, jak daną kwestię można zastosować w swoim codziennym życiu.
Moim zdaniem, najlepszym momentem w książce był ten, w którym Brida przechodziła Inicjację, czyli stawała się czarownicą. Chętnie poznawałam tajniki sabatu, było to dla mnie coś nowego, ale jednocześnie, mimo iż sprawa wydawała się nie do zrealizowania, umiałam ją sobie wyobrazić w dzisiejszych realiach, i nie wątpię, że takie rzeczy czasem się dzieją.
Lektura dosyć krótka, zresztą tak, jak wszystkie inne powieści Coelho. Czyta się szybko, pomimo tego, iż książka usiana jest refleksją. Tym nie trzeba zajmować się od razu, można sobie pomyśleć już po skończeniu lektury, a efekt mamy ten sam.
Czy zapadnie mi w pamięć? Myślę, że odciśnie na niej swoją „łapkę”, aczkolwiek nie jest to najlepsza z książek pisarza, które już czytałam. Czy warto przeczytać? Myślę, że to zależy już tylko od waszych przekonań. Mnie się podobała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory miłości

Kurcze, już myślałam, że żadna historia nie skończy się tutaj dobrze. Szkoda tylko, że niektóre postacie musiały odejść, to zawsze jest smutne, chocia...

zgłoś błąd zgłoś błąd