I tak dalej

Wydawnictwo: Novae Res
7,02 (43 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
8
7
14
6
5
5
6
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I tak dalej
data wydania
ISBN
9788380834309
liczba stron
134
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
malwin

Połączenie „Zwału” Sławomira Shuty'ego z kultowym „Trainspotting”. Zjazdy, kace, wizje, koszmary – gubi się w nich bohater i gubi czytelnik. Nie wiadomo, co się przed chwilą wydarzyło i co przyniesie kolejna pijana noc. Pytanie „Gdzie się obudzisz?” zamienia się na „Czy się obudzisz?”. Fascynujący szkic socjologiczny młodych Polaków. „I tak dalej” wciąga czytelnika w świat odwróconych...

Połączenie „Zwału” Sławomira Shuty'ego z kultowym „Trainspotting”. Zjazdy, kace, wizje, koszmary – gubi się w nich bohater i gubi czytelnik. Nie wiadomo, co się przed chwilą wydarzyło i co przyniesie kolejna pijana noc. Pytanie „Gdzie się obudzisz?” zamienia się na „Czy się obudzisz?”. Fascynujący szkic socjologiczny młodych Polaków.
„I tak dalej” wciąga czytelnika w świat odwróconych wartości, dziwacznych, przypadkowych postaci, narkotyków i wizji z pogranicza jawy i snu, nonszalanckiego podejścia do życia i postępującej destrukcji. Błyskotliwa narracja powieści dziesiątkuje czytelnika każdym kolejnym akapitem, pozwalając mu jedynie na chwilę wytchnienia w postaci gorzkiego, czarnego humoru, który osadza się nieprzyjemnie na ściankach przełyku, jak zbyt duża porcja wciągniętej amfetaminy. Efemeryczny i czasami mocno surrealistyczny klimat powieści osadzonej w „magicznym” Krakowie i upalnej Malcie wciąga czytelnika tylko po to, żeby go na końcu bezpardonowo „wypluć” i pozostawić w stanie kompletnej dezorientacji.

 

źródło opisu: zaczytani.pl

źródło okładki: zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
Boski_Ramsey | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2017

„Podróż po (nie)zwykłym świecie (nie)codziennych zdarzeń”
Nie tak dawno temu zabrałem się za lekturę książki „I tak dalej”. Jest to debiutancka powieść, która wyszła spod pióra Wiktora Orła, właściciela Portalu Pisarskiego oraz zdobywającego coraz szersze kręgi odbiorców Fanpage’u Dzienność. Powieść wydano w styczniu 2017 roku przez wydawnictwo Novae Res. Książka stanowi swoisty szkic socjologiczny współczesnego pokolenia młodych Polaków, którzy na wczesnym etapie dorosłości, borykają się z nader częstymi problemami życia codziennego, od tych natury czysto materialnej począwszy, po te leżące na wyższych szczeblach ogólno pojętej drabiny aksjologicznej. To właśnie ich próby samorealizacji, spełniania własnych ambicji i wyznaczonych przez siebie zamierzeń , czerpania przyjemności z życia oraz, a może przede wszystkim, określenia swojego miejsca w otaczającym ich świecie, są tłem dla głównego wątku fabularnego.

Historię poznajemy z perspektywy Karola, głównego bohatera, będącego zarazem jej pierwszoosobowym narratorem. Jest to młody, bo zaledwie dwudziestoparoletni chłopak z tendencją do nadużywania alkoholu oraz innych używek, szczególnie tych widniejących na liście substancji zakazanych przez prawo, który po nieudanej studenckiej przygodzie, zamiast ustabilizować swoją sytuację, znalazł się na rozstajach życiowych dróg. Na temat jego osoby wiele może powiedzieć fakt, że poznajemy go w charakterystycznej dla niego scenerii, mianowicie w knajpie, kontemplującego wydarzenia minionych dni nad kuflem pieniącego się smakowicie piwa, na co akurat moglibyśmy spojrzeć z przymrużeniem oka zważywszy na to, że już w pierwszych akapitach dowiadujemy się, że parę godzin wcześniej stracił pracę. Sporo osób zrobiłoby tak samo – zalało smutki nadmierną ilością preferowanych napojów wyskokowych i na drugi dzień, w akompaniamencie kaca bezpardonowo szturmującego percepcję, zabrało do szukania nowego źródła zarobku. Ale nie nasz bohater…

Z każdym kolejnym, kilkustronicowym epizodem (jako, że rozdziałów w książce nie ma, o czym na wstępie informuje nas autor) postać Karola coraz wyraźniej klaruje się, przedstawiając czytelnikowi osobę o silnym poczuciu indywidualizmu, po części zagubioną, nie umiejącą się odnaleźć we współczesnym, nastawionym na konsumpcję świecie, a po części świadomie nie uznającą rządzących nim reguł. Konsekwentnie wyznając własne przekonania, Karol nie chce uczestniczyć w wyścigu szczurów, nie zamierza ulegać powszechnym, poniekąd słusznie uznawanym przez niego za sztuczne trendom, nie dąży też do spełnienia wymogów stereotypowego obywatela, takich jak zdobycie wykształcenia, małżeństwo, budowa domu, założenia własnej rodziny etc. Za wszelką cenę szuka własnej drogi, którą chce podążać, nawet jeśli miałaby ona biec pod prąd społecznego nurtu.

W tych właśnie poszukiwaniach prywatnego szczęścia, Karol wydaje się trochę, z biegiem fabuły, coraz wyraźniej zbaczać z obranego kursu. Odchodząca bezpowrotnie młodość na swój zawiły sposób zmusza go do czerpania garściami z życia, w nie do końca świadomy dla niego sposób zmieniając problem „później nie będziesz miał na to czasu” na „owego później możesz w ogóle nie doczekać”. Nie pomaga mu z pewnością towarzystwo ludzi o podobnych godnych zanegowania skłonnościach, których podejście do kwestii dobrej zabawy w najlepszym wypadku wymaga poważnego zastanowienia się nad sobą, a w ogromnej większości jest wręcz ekstremalne i balansuje na cienkiej granicy szaleńczego hedonizmu z czystą autodestrukcją.

Nieprzerwany łańcuch imprez, jakich nie powstydziłby się żaden rzymski bądź grecki sybaryta, obfitujących w alkohol, narkotyki, seks, niejednokrotnie także przemoc, wciąga Karola coraz głębiej w niezwykły świat, gdzie niepodzielnie królują euforia, rozpusta i samozadowolenia – świat zgoła niecodzienny, obcy normalnemu człowiekowi, jednak przy dokładniejszej obserwacji wcale nie taki odległy, jak mogłoby się czytelnikowi z początku wydawać. Książka w żaden wyraźny sposób nie zmusza czytelnika do jakiegoś rachunku sumienia, jednak kiedy się już do niego skłonimy, możemy dojść do niepokojących (?) wniosków, że sami mamy w sobie coś z Karola. Kto z nas nigdy nie brał udziału w zwariowanej domówce, gdzie alkohol lał się strumieniami, i która skończyła się w łóżku z nieznajomą dziewczyną? Komu nie zdarzyło się podczas nietrzeźwego powrotu z imprezy, dla zwykłego wyładowania frustracji spowodować bójki z przypadkowym przechodniem? Kto nigdy nie skosztował psychodelicznego specyfiku albo nie zdradził życiowej partnerki z przygodnie poznaną, notabene ociekającą seksapilem, znajomą gospodarza imprezy? Albo kto nie chciałby tego zrobić, pomimo cisnących się na usta w pierwszym odruchu zaprzeczeń?

Akcja nie jest zbyt wartka, ale przecież nie taki jest zamysł autora, który za to częstuje nas od czasu do czasu szczyptą surrealizmu, dodającemu jej odrobiny pikanterii. Zwroty akcji również mogą wydawać się dość rzadkie, ale za to nie dają się przewidzieć i uderzają swoim prawdopodobieństwem oraz tym, że podobny los nie tyle MÓGŁ, ale w każdej chwili MOŻE niepostrzeżenie spotkać każdego z nas. Utrata pracy, kolejne zawody miłosne, brak akceptacji ze strony środowiska, zwłaszcza najbliższych, przytłaczający nadmiar problemów i obowiązków, zakończone porażkami życiowe przedsięwzięcia – wszystko to, co spotkało Karola, a na pierwszy rzut oka wydaje się rozdziałem wyrwanym z pamiętnika jednostki skrajnie zdegenerowanej pod względem społecznym – wszystko to nieustannie czyha na nas, gotowe wciągnąć nas w otchłań bez wyjścia, a kiedy to sobie uświadamiamy, jest już zdecydowanie za późno.

Historię umiejscowiono w dwóch biegunowo odległych lokalizacjach. Pierwszą z nich są znane z pewnością nie tylko mi tereny współczesnego Krakowa, gdzie zadymione knajpy i studenckie domy rozpusty mieszają się z szarością postkomunistycznych blokowisk oraz brudnych zaułków zamieszkanych na stałe przez drobnych złodziejaszków, szukających zaczepki dresiarzy, pijaków, bezdomnych i ludzi z szeroko pojętego marginesu społecznego. Mniej więcej w połowie książki jej akcja przenosi się kilka tysięcy kilometrów na południe, do przyjemnie łechtającej wyobraźnię czytającego, śródziemnomorskich plenerów słonecznej Malty. Tam Karol, razem z towarzyszącym mu przyjacielem, również stanowiącym jedyne w swoim rodzaju indywiduum osobowościowe, przeżyje przygodę swojego życia, w trakcie której będzie mu dane nie tylko spełnić swoje marzenia, ale zetknąć się oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

Podsumowując – „I tak dalej” to pozycja warta uwagi. Książka nie jest długa, czyta się ją dosyć lekko, dla wprawionego literata i miłośnika tematyki wystarczy jedno połączone z wieczorem popołudnie, aby ją skończyć. Jeśli miałbym ją zaklasyfikować pod kątem gatunku, zgodziłbym się z opisem wydawcy, który porównał ją do książkowej wersji „Trainspotting” (którego kinowy sequel właśnie gości na dużym ekranie) oraz „Zwału” S. Shuty’ego. Od siebie pragnąłbym dodać, że momentami przywodzi na myśl rodzimą twórczość M. Mrozka, konkretnie młodzieżową powieść obyczajową „Trzy certyfikaty” oraz jej luźną kontynuację pod tytułem „Tak jak każdy tutaj”, zaś gorzki, czarny humor Karola oraz jego niejednokrotnie makabryczne dygresje sprawiają wrażenie żywcem wyjętych z „American Psycho” B. Ellisa, którego sam główny bohater wydaje się fanem, sądząc po jednej z jego początkowych wypowiedzi.

Przeczytanie „I tak dalej” zajęło mi parę godzin, które mogę zaliczyć do kategorii tych miło spędzonych. Książkę polecam każdemu, chociaż zapewne bardziej trafi do czytelników młodszej kategorii wiekowej. Być może jednak się mylę. Jak nie raz przekonał się o tym sam Karol, a na pewno przekona się czytelnik, życie lubi zaskakiwać.

A.K.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W oczekiwaniu na dziecko

Wspaniałe wsparcie i asystent ciąży! Regularnie czytałam ją prze 9 miesięcy i urzekła mnie profesjonalnymi informacjami, brakiem przesady, a nawet hum...

zgłoś błąd zgłoś błąd