Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śalimar klaun

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,18 (65 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
14
7
26
6
4
5
3
4
1
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shalimar the Clown
data wydania
ISBN
9788373017146
liczba stron
496
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Gdy Maximilian Ophuls, jeden z architektów współczesnego świata, zostaje brutalnie zamordowany w biały dzień pod domem swej córki Indii, wszystko wskazuje na motywy polityczne. A jednak zabójca, kaszmirski szofer, miał z nim osobiste rachunki do wyrównania. Dlaczego zabił?W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie Rushdie zabiera nas w podróż do okupowanej Francji, do współczesnego Los Angeles, a...

Gdy Maximilian Ophuls, jeden z architektów współczesnego świata, zostaje brutalnie zamordowany w biały dzień pod domem swej córki Indii, wszystko wskazuje na motywy polityczne. A jednak zabójca, kaszmirski szofer, miał z nim osobiste rachunki do wyrównania. Dlaczego zabił?W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie Rushdie zabiera nas w podróż do okupowanej Francji, do współczesnego Los Angeles, a przede wszystkim do Kaszmiru, niegdyś ziemskiego raju, obecnie jednego z najbardziej zapalnych rejonów świata. Losy Kaszmiru i jego mieszkańców zdaje się mówić Rushdie, to losy wszystkich innych rejonów świata, które padły ofiarą przesuwających się granic. Tam dokonuje się przemiana śalimara, zdolnego artysty i czułego kochanka, w bezwzględnego mudżę i zamachowca. Tymczasem India, odkrywszy ponure tajemnice przeszłości, tragiczną historię swej rodziny, przyjmuje imię Kaszmira. Zmieniają się miejsca, imiona, przesuwają granice, rodzą nowe tożsamości, ludzkie losy wzajemnie się przenikają, wszystko jest płynne, niestałe, a jednocześnie wszystko jest z sobą powiązane.Historia Maksa Ophulsa, jego córki Indii, śalimara klauna oraz kobiety, która ich wszystkich łączy, jest uniwersalną opowieścią o bezbronności człowieka wobec potężnych sił zewnętrznych. Ta epicka powieść o niezwykle misternej konstrukcji stanowi również przejmujący komentarz Rushdiego do wydarzeń z pierwszych stron dzisiejszych gazet, jest jego odpowiedzią na ważkie pytania współczesności, o terroryzm, fundamentalizm, ścieranie się cywilizacji, choć można żywić przekonanie, że jeszcze długo po wygaśnięciu obecnych konfliktów pozostanie aktualna.

 

źródło opisu: DW Rebis, 2016

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Agnieszka książek: 225

Czemuż to

Mówi się o Salmanie Rushdiem, że jest przedstawicielem realizmu magicznego (co przyznam akurat dla mnie nie jest plusem, określenie to tak spowszedniało, że uruchamia mi w uszach dzwonek ostrzegawczy i chcąc nie chcąc zaczynam podejrzewać jałową treść pod fajerwerkami próżności. Na szczęście od czasu do czasu mylnie.) Istotnie hasło to wręcz narzuca się w odniesieniu do większości książek pisarza, w tym do najsłynniejszych „Szatańskich wersetów”, „Dzieci Północy”, „Ostatniego westchnienia Maura” czy wreszcie do „Śalimara klauna”. Jednak u Rushdiego odrealnienie wydarzeń nie jest służącym samemu sobie popisem wyobraźni, ale świadomym, intelektualnym zabiegiem, nadającym wydarzeniom nowe znaczenia. Zresztą realizm magiczny styka się z tu wieloma innymi gatunkami i stylami, z suchym reporterskim opisem okrucieństw wojen i terytoriów pogranicza, z hollywoodzką intrygą kryminalną, baśniowością Szeherezady, romantyzmem pieśni miłosnej, liryczną skargą elegii, z antyczną tragedią i wyjętym wprost z niej chórem lamentujących postaci. Bo „Śalimar klaun” ma rozmach epopei. W tej wielkiej summie współczesnego świata opowieść płynie przez lata i przez kontynenty. Od beztroskiego Strasburga 20-lecia międzywojennego do lat po zamachu na World Trade Center, poprzez Indie, Pakistan, Kaszmir, Los Angeles, Filipiny, Londyn, zahaczając o wieki poprzednie i mnóstwo innych miejsc na świecie.

Współczesna Ziemia (Ziemia to też odrzucone imię jednej z bohaterek) mówi Rushdie, jest terytorium...

Mówi się o Salmanie Rushdiem, że jest przedstawicielem realizmu magicznego (co przyznam akurat dla mnie nie jest plusem, określenie to tak spowszedniało, że uruchamia mi w uszach dzwonek ostrzegawczy i chcąc nie chcąc zaczynam podejrzewać jałową treść pod fajerwerkami próżności. Na szczęście od czasu do czasu mylnie.) Istotnie hasło to wręcz narzuca się w odniesieniu do większości książek pisarza, w tym do najsłynniejszych „Szatańskich wersetów”, „Dzieci Północy”, „Ostatniego westchnienia Maura” czy wreszcie do „Śalimara klauna”. Jednak u Rushdiego odrealnienie wydarzeń nie jest służącym samemu sobie popisem wyobraźni, ale świadomym, intelektualnym zabiegiem, nadającym wydarzeniom nowe znaczenia. Zresztą realizm magiczny styka się z tu wieloma innymi gatunkami i stylami, z suchym reporterskim opisem okrucieństw wojen i terytoriów pogranicza, z hollywoodzką intrygą kryminalną, baśniowością Szeherezady, romantyzmem pieśni miłosnej, liryczną skargą elegii, z antyczną tragedią i wyjętym wprost z niej chórem lamentujących postaci. Bo „Śalimar klaun” ma rozmach epopei. W tej wielkiej summie współczesnego świata opowieść płynie przez lata i przez kontynenty. Od beztroskiego Strasburga 20-lecia międzywojennego do lat po zamachu na World Trade Center, poprzez Indie, Pakistan, Kaszmir, Los Angeles, Filipiny, Londyn, zahaczając o wieki poprzednie i mnóstwo innych miejsc na świecie.

Współczesna Ziemia (Ziemia to też odrzucone imię jednej z bohaterek) mówi Rushdie, jest terytorium śmierci (Śmierć to ostatnie imię innej postaci), obracamy piękno w brzydotę, miłość w nienawiść, wiarę w fanatyzm. Żyjemy w czasach niekończącej się rzezi, w tych pierwotnych czasach, kiedy z trudem wywalczone ideały, niezawisłość jednostki, świętość życia, giną pod stosem ciał, pogrzebane pod kłamstwami wojowników i kapłanów*. Lecz podobnie jak przed wspomnianą bohaterką, piekła się przed nami nie otworzą, bo czemuż to miałyby, skoro już w nich jesteśmy.

Głównych aktorów jest czworo, każdemu z nich poświęcony został osobny rozdział. Połączeni więzami krwi, miłości i nienawiści, splatają też swój los z historią konfliktu o Kaszmir.

To cztery życia fatalne, ale pełne (może z wyjątkiem najmłodszej Indii/Kaszmiry, postaci pękniętej i niespełnionej, ona urodziła się za późno i nie poznała już raju) więc w jakimś wymiarze nie są prawdziwie tragiczne. Prawdziwe tragedie rozgrywają się szybko, niepoetycko, nieciekawie, zdarzają się wtedy gdy charaktery nie wpływają na los.

Rushdie pisze znakomitym stylem. Wszystkie literackie zabiegi, zmiany tempa i poetyki przychodzą wtedy gdy powinny, z pożytkiem dla czytelnika, zachwycają, wstrząsają i ściskają za gardło. Jak skróty, których w pewnym momencie pojawia się w tekście całe mnóstwo. Te wszystkie FWDK, PWW, FSLN, HADJ użyte do opisu bezmiaru okrucieństwa, nadają językowi uniwersalności, jednocześnie umiejscawiając nas w koszmarze sennym, w czymś nierealnym, bo przecież nic prawdziwego tak się nie nazywa, to są puste zbitki głosek, jakim cudem kształtują nasz świat.

Oczywiście powieść, która tak gęsto posługuje się metaforą można czytać różnie. Także zupełnie prosto jako historię wielkiej i zgubnej namiętności, i Kaszmiru - raju, który przestał istnieć.

Ale dla mnie ważniejszy jest ten wymiar, w którym słychać wołanie o opamiętanie. Dała mi zresztą ta książka coś na co czekałam od lektury „Nazywam się czerwień” Pamuka (zdziwiona i zawiedziona brakiem tej cechy u tureckiego noblisty) - wiedzę, że istnieje możliwość, żeby literatura budowała mosty między światami. Nawet jeśli sam Rushdie nie do końca wierzy, że można być człowiekiem wielu kultur i jest Brytyjczykiem hinduskiego pochodzenia (nota bene z przyznanym przez brytyjską koronę tytułem szlacheckim), jest kultur tłumaczem. A bez tłumaczy na pewno się nie dogadamy.

Książkę tę Rushdie napisał w 2005 roku, niestety nic w niej się nie zestarzało i przerażająco aktualnie brzmi jedna z najbardziej wstrząsających skarg tej książki:

W 1990 roku w Kaszmirze znajdowało się ponad pół miliona hinduskich żołnierzy. Nie zapobiegło to żadnym nieszczęściom. 350 tysięcy hinduskich panditów uciekało ze strachu przed pakistańskimi fanatykami. Byli uchodźcami bez żadnych praw.

(...)czemuż to w punktach medycznych brakowało podstawowych artykułów pierwszej pomocy, czemuż to tysiące zmarły z niedożywienia i nędzy czemuż to może pięć tysięcy zabiły upał i wilgoć, ukąszenia węży, nieżyt żołądka i jelit, denga, cukrzyca, choroby nerek, gruźlica i psychonerwice i władze nie przeprowadziły ani jednej kontroli stanu zdrowia wysiedleńców, czemuż to panditów z Kaszmiru porzucono, by gnili w nędznych okowach, by gnili, gdy wojsko walczyło z powstańcami o zakrwawioną i zrujnowaną dolinę, by marzyli o powrocie, by umierali marząc o powrocie, by umierali, gdy marzenie o powrocie umarło, tak wiec nie mogli nawet odejść, marząc o nim, czemuż to czemuż to czemuż to czemuż to.

Agnieszka Ardanowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (239)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 712
inaya | 2011-09-22
Przeczytana: 20 września 2011

Jest to książka, która powinna zachwycić już od pierwszej strony. Jeśli nie zachwyci - raczej nie ma sensu pchać się dalej.

Rushdie bowiem, kontynuując tradycję baśni z tysiąca i jednej nocy, snuje baśnie o XX wieku i czyni to, posługując się odpowiednim, hipnotyzującym stylem. Bywa, że akapit rozciąga się na dwie strony, na których jak refren powraca wciąż to samo pytanie. Bywa, że lista przymiotników rozciąga się na kilka linijek. Bywa, że akcja zamiera, ustępując jakiemuś długiemu opisowi czy pobocznej historii. W takich zabiegach można się albo zakochać albo je znienawidzić, i nie ma potrzeby męczyć się lekturą, jeśli nastąpi to drugie.

"Śalimar klaun" to baśnie z tysiąca i jednej nocy XX wieku tyle, że Szeherezada Rushdiego, zresztą przywołana raz z imienia, jest czarną Szeherezadą, i jej opowieści przepełnia okrucieństwo, przerażenie, smutek. Intryga jest złożona, przemyślana, i jest to intryga porażek, załamanych planów, rozwianych marzeń. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że...

książek: 62
piotrwdowka | 2010-06-27
Na półkach: Przeczytane

Nic nie jest tu proste i latwe. Opowiesc o wojnie, milosci, jej konsekwencjach i o ludzkich wyborach.
Nie latwa do czytania, ale moim zdaniem warto.

książek: 313
Dagmara | 2013-01-25
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2010

Rewelacyjna opowieść o miłości, nienawiści i zemście.

książek: 708
Mononoke | 2013-05-07
Przeczytana: 2006 rok

Najgorsza książka jaką czytałam. Niezrozumiała, zero akcji, autor zarzuca setką informacji i faktów, nijak ze sobą nie połączonych. Nie wiadomo co się dzieje, historia stoi w miejscu i dopiero po 400 stronach zaczyna się coś dziać. Wydarza się coś... na czym książka się kończy. To już wnerwiło mnie na maxa, bo ani o tyle o ile urwanie akcji daje w większości czytelnikom, w większości książek jakąś furtkę, to tu zostaje niezrozumiana do końca, i nie zachęca do wyobrażania sobie, jak to się skończyło. Pozostawia po sobie frustrację, że człowiek przebrnął przez kilkaset stron nudy, by.. no właśnie nic.

Książka jest trudna, może gdybym czytała ją będąc starsza COŚ by się zrozumiało. Ale brak, akcji, napięcia, przeskakiwanie z jednych do drugich wydarzeń, masa opisów, często nie wiadomo czego i ciągnące się w nieskończoność akapity, po prostu nie zachęcają, by nią sięgnąć.

książek: 103
olaska | 2016-09-03
książek: 225
Agnieszka | 2016-08-25
Przeczytana: 24 sierpnia 2016
książek: 55
Maja | 2016-07-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 161
Ula | 2016-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2016
książek: 1005
fiurka85 | 2016-04-19
Na półkach: Rozmaite, Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok
książek: 260
tom86tbg | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 marca 2016
zobacz kolejne z 229 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd