Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasteczko Darkmord

Tłumaczenie: Dorota Malina
Cykl: Darkmouth (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
6,85 (53 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
13
7
14
6
16
5
3
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324039883
liczba stron
380
język
polski
dodał
PAWEŁ82

UWAGA! Wchodzisz na własną odpowiedzialność! Miasteczko Darkmord nie pojawia się na wielu mapach, bo nikt nie chce go znaleźć. Leży trochę za bardzo na północ, nieco za daleko na południe. W tajemniczych okolicznościach znikają kolejni mieszkańcy. Pozostali chcą uciekać... W każdym zakątku miasta czają się Legendy… SŁYSZYSZ? NADCHODZ! S CORAZ BLIŻEJ! MOŻESZ ZACZĆ SIĘ BAĆ! Finn wolałby...

UWAGA! Wchodzisz na własną odpowiedzialność!

Miasteczko Darkmord nie pojawia się na wielu mapach, bo nikt nie chce go znaleźć. Leży trochę za bardzo na północ, nieco za daleko na południe. W tajemniczych okolicznościach znikają kolejni mieszkańcy. Pozostali chcą uciekać...

W każdym zakątku miasta czają się Legendy…

SŁYSZYSZ?

NADCHODZ!

S CORAZ BLIŻEJ!

MOŻESZ ZACZĆ SIĘ BAĆ!

Finn wolałby mieć normalne życie: szkoła, dom, koledzy. Ale zgodnie z przeznaczeniem powinien zostać Łowcą Legend, pogromcą potworów. Niestety w ogóle się do tego nie nadaje. Czy odkryje w sobie bohatera? Czy uda mu się obronić miasteczko?

 

źródło opisu: http://aros.pl/ksiazka/miasteczko-darkmord

źródło okładki: http://aros.pl/powieksz/aHR0cDovL3N0YXRpYy5hcm9zLn...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 16
mensbooks | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 maja 2017

Powiem na samym wstępie - książka nabyta przeze mnie całkowicie przypadkowo. Na sklepie Znak była interesująca promocja, książkę tę nabyłem za kilka groszy, a głównie przemówiła do mnie okładka. Może nie tak okładka jak bajkowe wydanie tej książki - czarne boki książki, wyjątkowa kolorystyka i piękne obrazki w środku. Książka wydana przez wydawnictwo Znak Emotikon, a więc dedykowana dla dzieci, młodzieży. Ale żeby to było jasne - nie kupiłem książki, ażeby tylko była kolejną ładną okładką w mojej prywatnej biblioteczce, ale opis książki mi się spodobał i szybką decyzją książkę nabyłem.

Czy jestem zadowolony, że tę książkę posiadam?
Bez zastanowienia - tak! Pomijając fakt świetnego wydania i czarnych boków, które uwielbiam, książkę przeczytałem bardzo szybko i naprawdę się przy niej nie nudziłem.

A więc skąd ocena 6/10?
Nie jestem fanem fantastyki, więc może po jakiejś części tutaj leży problem, jednak nie tylko. Książka jest napisana prostym językiem, przystępnym dla młodych osób, co oczywiście jest jej cechą pozytywną, ale nie dla mnie. Ja - obyty czytelnik oczekuję od autorów nieco więcej zaangażowania w język książki, dlatego pod tym względem nie jestem osobą obiektywną, abym mógł oceniać książki przeznaczone dla najmłodszych czytelników. Pomijając ten fakt i moją opinię, książka ma zabawne fragmenty, które rozśmieszają nie tylko dzieci, ale również i mnie rozśmieszyły - może jeszcze jakieś resztki dziecka we mnie pozostały. 👽 Pozwolę sobie przytoczyć cytaty (zaczerpnięte z jednej strony - 220):

"Warkot silników niósł się po mieście, tak że psy podnosiły łby, a koty przestawały się lizać".

"W zakładzie fryzjerskim przy głównej ulicy jedna z klientek, z wałkami nakręconymi ciaśniej niż skórzane spodenki opinają pupę zawodnika sumo, opuściła gazetę i wyjrzała na mokrą ulicę".

Pora zajrzeć do wnętrza książki!
Finn jest młodym chłopcem, który poza uczęszczaniem do szkoły, przygotowuje się do otrzymania tytułu Łowcy Legend na ceremonii ukończenia, która da możliwość Finnowi bronienia małego miasteczka Darkmord przed strasznymi Legendami. Ojciec Finna jest Łowcą Legend, a więc i jego syn musi nim zostać, ponieważ jako ostatni ród - od wieków broniący Darkmord przed Legendami - ma obowiązek przejęcia pracy ojca. Małe, wygasające miasteczko jest jedynym pozostałym miejscem na Ziemi, gdzie pojawiają się Legendy. Finn boryka się z brakiem zręczności, nie radzi sobie w walce z Legendami, a jego marzeniem jest całkowicie inny zawód.

Czy Finn poradzi sobie, kiedy zostanie postawiony przed faktem bronienia miasteczka, a może zrezygnuje i wybierze zawód, który go fascynuje?
Tego można dowiedzieć się tylko z książki.

Cudowne wydanie, piękne rysunki, treść - dla osób lubiących fantastykę to z pewnością będzie przyjemna lektura, dla młodszych, ale również i dorosłych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

www.themensbooks.blogspot.com
www.instagram.com/mensbooks
www.facebook.com/themensbooks

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawsze jest przebaczenie

Torunn skończyła czterdzieści lat i czuje, że nie znajduje się na swoim miejscu. Postanawia wrócić do porzuconego parę lat temu Neshov, a przy okazji...

zgłoś błąd zgłoś błąd