Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stan nie! błogosławiony

Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
7,67 (141 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
18
8
37
7
39
6
13
5
8
4
2
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376428857
liczba stron
384
język
polski
dodała
Magdalena

Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach. Pola jest szczęśliwa – właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski… na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną. Musi dokonać najbardziej...

Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach.

Pola jest szczęśliwa – właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski… na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną.
Musi dokonać najbardziej dramatycznego wyboru w życiu kobiety. Wyboru, którego musi dokonać samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie?

"Dante mawiał, że z raju zostały nam gwiazdy, niebo i oczy dziecka. Zanim oczy swojej Iskierki ujrzy Pola, stanie przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu. Magdalena Majcher napisała powieść o miłości, która jest w stanie pokonać wszystko. Bo przecież matki nigdy się nie poddają."
Natasza Socha

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2017

źródło okładki: www.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 41
Izulka | 2017-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

Drogi Czytelniku...

Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytałać pewną powieść pewnej zdolnej autorki, mianowicie „Stan nie! błogosławiony”, którą napisała Magdalena Majcher.

Wspaniale było przenieść się do świata spokojnej Poli, jej męża Jakuba, nazbyt religijnej mamy Poli - Bożeny, kochanej babci Jakuba - Anieli, Anny i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, bohaterowie. Są świetnie wykreowani, interesujący. Uzupełniają się wzajemnie, zwłaszcza Jakub i Pola. O to właśnie chodzi. Pola... Od początku znalazłam w niej bratnią duszę. Wiele mnie z nią łączy. A Jakub? Kurcze, już od pierwszej sceny rozmarzyłam się, wiecie? Chciałabym mieć takiego męża, czuły, kochający, dbający o potrzeby żony. Dzisiaj ze świecą by szukać takich mężczyzn. Jakub więcej dawał niż brał. Wspaniałą osobą była też babcia Aniela, nie wiem jak potoczyłyby się losy małżeństwa gdyby nie ona. Ich i Annę polubiłam. Bardzo polubiłam. Za to Bożena... Tą to miałam ochotę porządnie potrząsnąć i to praktycznie nie raz, nie dwa. Jak tak jak ona można traktować własną córkę (Jak? Dowiecie się podczas lektury)? Dla mnie to niepojęte by córka nie mogła znaleźć oparcia w osobie własnej matki... Nie wiem co bym zrobiła gdybym ja miała taką matkę...

Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że dla mnie to prawdziwy rollercoaster. Od pierwszej do ostatniej strony książka trzyma w napięciu. Na początku wielka radość, ciąża, a potem? Ból, smutek, żal...
Bum, wada genetyczna... Za co? Dlaczego my? Miliony pytań.
Autorka doskonale poradziła sobie z opisaniem wszystkich rozterek, emocji, wątpliwości, które czują rodzice znajdujący się w sytuacji Jakuba i Poli. Całe szczęście, że chociaż mieli z kim porozmawiać, z kim dzielić się wątpliwościami.

Powieść nie jest kolejną lekką lekturą do poduszki. Według mnie powinni ją przeczytać rodzice znajdujący się w podobnej sytuacji, co Pola i Jakub. Fakt, nie da im jednoznacznej odpowiedzi jak się zachować, co zrobić, jakie decyzje podjąć. Za to może nakierować, pomóc w podjęciu decyzji.

Książka praktycznie czyta się sama, historia wciąga, sprawia, że aż chce się być częścią życia bohaterów, ich losów. Z zapartym tchem czeka się na jej finał, na to czy będzie happy end, jaką decyzje małżeństwo podejmie.

Gwarantuję, że chusteczki będą potrzebne, mi były. I to dużo.

Magdaleno dziękuję za tę historię. Zostanie ze mną na dłużej. Wyryła się w moim sercu.

Ogólna ocena - 10/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.

Pozdrawiam, Iza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Lady Jane

Książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Autorki zajęły się historią Anglii, ale! nie taką, która jest nam znana, także nie musicie się obawiać,...

zgłoś błąd zgłoś błąd