Konklawe

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
6,91 (865 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
61
8
169
7
299
6
211
5
49
4
23
3
16
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Conclave
data wydania
ISBN
9788379859443
liczba stron
336
język
polski
dodał
Omega30

W Watykanie umiera propagujący ideę Kościoła ubogiego, znienawidzony przez Kurię papież. Misja przeprowadzenia konklawe przypada w udziale mającemu za sobą kryzys wiary dziekanowi kolegium kardynalskiego, kardynałowi Lomeliemu. Do wzięcia udziału w wyborach uprawnionych jest stu siedemnastu kardynałów, lecz tuż przed rozpoczęciem głosowań w Domu Świętej Marty pojawia się kolejny, nieznany...

W Watykanie umiera propagujący ideę Kościoła ubogiego, znienawidzony przez Kurię papież. Misja przeprowadzenia konklawe przypada w udziale mającemu za sobą kryzys wiary dziekanowi kolegium kardynalskiego, kardynałowi Lomeliemu. Do wzięcia udziału w wyborach uprawnionych jest stu siedemnastu kardynałów, lecz tuż przed rozpoczęciem głosowań w Domu Świętej Marty pojawia się kolejny, nieznany nikomu kardynał Benitez z Filipin, którego zmarły papież podniósł do tej godności w tajemnicy przed watykańskimi urzędnikami.

Zamknięci we wnętrzu Kaplicy Sykstyńskiej elektorzy modlą się o to, by Duch Święty oświecił ich i pomógł dokonać właściwego wyboru, bardzo szybko jednak obok toczącego się od dziesięcioleci sporu tradycjonalistów i liberałów zaczynają się między nimi całkiem ziemskie intrygi i knowania. Lomeli musi rozstrzygnąć w swoim sumieniu, czy jako dziekan kolegium ma się ograniczać wyłącznie do spraw organizacyjnych, czy też spróbować wpłynąć na przebieg głosowania poprzez ujawnienie mrocznej przeszłości głównych pretendentów. Ostateczny wynik konklawe okaże się jednak i tak nie całkiem zgodny z jego intencjami.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5824
Fidel-F2 | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane

W opisach mamy thriller/sensacja/kryminał. Ani jedno ani drugie ani trzecie. Powieść trudno sklasyfikować, dla mnie najbliżej jej po prostu do dramatu obyczajowego. W konstrukcji fabuły można dopatrzyć się schmatu znanego z Dwunastu gniewnych ludzi, z tym że zamiast przysięgłych mamy kardynałów a zamiast oskarżonego wakat.

Fabuła jest prosta jak drut, trzeba po prostu wybrać papieża a dzieje się to w gęstej atmosferze typowo politycznych podgryzanek. I nie są to jakieś, nie wiadomo jak wiekie, dramaty. Ot, chwila zapomnienia sprzed trzydziestu laty którą ktoś wywlókł wrednie, jakieś machlojki finansowe. Takie tam życiowe drobiazgi. Całość skrojona zawodowo, strzelba z drugiego aktu wypala jak należy w ostatnim, napięcie i folga następują naprzemiennie, akcja płynie gładko od meandru do meandru. Wszystko to rzemieślniczo poprawne i pozbawione jakiegokolwiek szaleństwa. Zakończenie odrobinę odstaje, jakby przyspieszone, skrócone. Ostatnie głosowanie nie do końca umocowane logicznie, lekko zgrzyta.

Postać głównego bohatera skreślona pełnie i przemyślanie, kolejne postaci coraz prostrze, stosownie do odległości od krawędzi sceny.

Całość to sprawnie napisane, niegłupie czytadło, które prócz samej akcji niesie ze sobą coś więcej ale nie jest to nic rewolucyjnego ani odkrywczego. Główne przesłanie jest takie, że kardynał tyż człowiek i ulega ludzkim słabościom a Kościół powinien bardzie reagować na społeczne problemy niż zajmować się sam sobą.

Styl autora prosty, ale nie prostacki, pióro zręczne i lekke. Czyta się błyskawicznie, łyknąłem w zasadzie w jeden dzień.

7/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sto lat! Jak w ostatnim stuleciu czciliśmy przywódców

chyba najlepsza ksiazka o polskich przywodcach jaka ostatnio czytalam! mnosto humoru, swietnych historii i opowiesci nieznanych na codzien. rowniez...

zgłoś błąd zgłoś błąd