7,18 (459 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
49
9
39
8
100
7
133
6
82
5
29
4
13
3
10
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363841430
liczba stron
225
słowa kluczowe
science fiction, przygodowa
język
polski
dodała
nuwaika

Dwunastoletni Łukasz wyjeżdża z mamą samochodem na wymarzone wakacje. Mają wypadek, po którym chłopiec trafia do szpitala, a stamtąd do pensjonatu swojej ciotki w niewielkim nadmorskim miasteczku. Nie potrafi przystosować się do nowego życia – nie dogaduje się ani z ciotką, ani z innymi dziećmi. Czuje się samotny i marzy, by wyrwać się z obcego mu miejsca. Przypadkowo odkrywa, że niebieskie...

Dwunastoletni Łukasz wyjeżdża z mamą samochodem na wymarzone wakacje. Mają wypadek, po którym chłopiec trafia do szpitala, a stamtąd do pensjonatu swojej ciotki w niewielkim nadmorskim miasteczku. Nie potrafi przystosować się do nowego życia – nie dogaduje się ani z ciotką, ani z innymi dziećmi. Czuje się samotny i marzy, by wyrwać się z obcego mu miejsca. Przypadkowo odkrywa, że niebieskie drzwi w starym pensjonacie można otworzyć tak, by zaprowadziły go do innego świata. Baśniowego, tajemniczego i na pozór przyjaznego, choć Łukasz szybko się przekona, że tylko do czasu...
Za niebieskimi drzwiami Marcina Szczygielskiego to – podobnie jak Omega i Czarny Młyn tego samego autora – książka dla młodzieży. Można ją nazwać powieścią przygodową czy obyczajową, choć znajdziemy w niej też liczne motywy znane z literatury science fiction i horrorów. Niezwykle precyzyjnie jest w niej budowane napięcie – prosta na początku fabuła obfituje w nieoczekiwane zwroty, nic też nie zapowiada zaskakującego finału…

Równie ważne jak pochłaniająca czytelnika akcja jest jednak to, że książka tak wyraziście mówi o emocjach współczesnych nastolatków – ich samotności, marzeniach, wyborach – oraz nieumiejętności budowania relacji zarówno z rówieśnikami, jak i z najbliższą rodziną. To także historia poszukiwania ojca, którego Łukasz nigdy nie poznał, a za którym tęsknił przez całe swoje dwunastoletnie życie.

 

źródło opisu: http://latarnik.com.pl/

źródło okładki: http://latarnik.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
LetMeRead | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2017

Znam i cenię kilka książek Marcina Szczygielskiego dla dorosłych czytelników, wiedziałam, że pisze też dla młodszego odbiorcy i jest w tej dziedzinie nagradzany. „Za niebieskimi drzwiami” to moje pierwsze zetknięcie się z jego twórczością tego typu. Udane. Najpierw obejrzałam film i spodobał mi się ogromnie, sięgnęłam więc po książkę. Film był tak dobry, że czytając, widzi się i słyszy aktorów. Książka – czego należało się pewnie spodziewać – jest od filmu o wiele bogatsza, a niektóre wątki inaczej poprowadzone. Pewne sprawy się wyjaśniają, ale nie wszystkie, zakończenie zaś nie zamyka, moim zdaniem, tej historii ostatecznie. Świat za niebieskimi drzwiami autor odmalował bardzo szczegółowo, przekonująco i sugestywnie – muszę dodać, że reżyser jeszcze lepiej na ekranie pokazał jego tajemniczość i grozę.
Przenosząc się wraz z bohaterami za niebieskie drzwi dorosły czytelnik ma okazję odbyć cudowną wycieczkę do krainy fantazji i przypomnieć sobie, jak to jest, gdy będąc dzieckiem, po prostu wierzy się, że wszystko jest możliwe. Gdy nie ma ograniczeń, a świat, w którym się znaleźliśmy, przyjmujemy jako oczywistość, bez względu na to, jak bardzo by się różnił od tego, który znamy. Dzieci potrafią przecież stworzyć sobie najbardziej fantastyczną rzeczywistość i poradzić sobie w niej. Łukasz i jego przyjaciele przystępują do działania, bo muszą rozwiązywać problemy i odkrywać tajemnice piętrzące się jak nici Krwarca. Spontaniczność, pomysłowość, kreatywność wygrywają z wątpliwościami i strachem. Po prostu trzeba coś zrobić – trzeba działać natychmiast. Inaczej wszystko przepadnie.
Oczywiście ważny jest też wątek pozostawania w śpiączce – świetnie wykorzystany do zareklamowania działalności Ewy Błaszczyk. W tej kwestii czeka czytelnika pewne zaskoczenie, co jest korzystnym zabiegiem dla akcji książki – wartkiej i nienużącej.
Co jeszcze? Ano to, że do każdych drzwi trzeba pukać… a kto wie, co z tego pukania wyniknie…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź kapitana

Czyta się dobrze. Styl swobodny. Ciekawe fragmenty o morzu i jego potędze. Zastanawia tylko,czy wszystko,co osobiste i intymne jest na sprzedaż.

zgłoś błąd zgłoś błąd