Caraval. Chłopak, który smakował jak północ

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Cykl: Caraval (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,3 (684 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
82
9
87
8
146
7
160
6
116
5
61
4
16
3
9
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Caraval
data wydania
ISBN
9788324037292
liczba stron
415
język
polski
dodała
LayshaSky

Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi...

Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.

Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry?

 

źródło opisu: http://www.empik.com/caraval-chlopak-ktory-smakowa...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/caraval-chlopak-ktory-smakowa...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4535

Książka, którą dzisiaj dla Was recenzuję to całkowita niespodzianka od wydawnictwa. Kompletnie nie spodziewałam się, że powieść "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" pojawi się w moich rękach, ale muszę przyznać, że jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Okładka tej książki ma w sobie coś magicznego, co od razu przyciągnęło mój wzrok i sprawiło, że chciałam ją przeczytać. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce, co tylko potęgowało moją ciekawość. Postanowiłam już dłużej nie zwlekać i jak najszybciej zabrałam się za czytanie. Czy twórczość Stephanie Garber trafiła prosto do mojego serducha? Czy świat, który wykreowała zrobił na mnie pozytywne wrażenie? Czy będę wyczekiwała kontynuacji pierwszej części serii Caraval? Jeśli szukacie odpowiedzi na te i inne pytania, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Scarlett od dziecka marzyła o tym, aby wziąć udział w Caravalu - grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Niestety jej okrutny i bezwzględny ojciec potrafi doskonale krzyżować plany zarówno Scarlett, jak i jej młodszej siostrze - Telli. Dziewczyny całe życie spędziły na maleńkiej wyspie o nazwie Trisda i musiały przestrzegać surowych reguł. Starsza z nich ma wkrótce wyjść za mąż. Oczywiście całe małżeństwo zostało zaaranżowane przez ich ojca, a każdy sprzeciw mógł okazać się tragiczny w skutkach. Wydaje się, że los Scarlett został już przesądzony, jednak wkrótce dzieje się coś co na zawsze odmienia życie całej rodziny. Siostry mają być gośćmi honorowymi tajemniczego Legendy i mogą wziąć udział w Caravalu. Bohaterki postanawiają złamać zakazy i wyruszają w podróż, która ma uwolnić je od władzy despotycznego ojca. W uciecze z Trisdy ma pomóc im przybyły zza morza Julian. Scarlett waha się czy rzeczywiście można mu zaufać, jednak późniejszy rozwój wydarzeń, nie pozostawia jej innego wyjścia. Wkrótce okazuje się, że Legenda uprowadził Tellę, a jej odnalezienie jest kluczem do zwycięstwa w Caravalu. Czy Scarlett uda się uratować siostrę i wygrać grę? Czy wszyscy wyjdą cało z tej szalonej rozgrywki?

Zacznę może od tego, że gdy brałam do ręki "Caraval" spodziewałam się raczej lekkiej, przeciętnej i niezobowiązującej młodzieżówki - takiej do przeczytania jeden raz i odłożenia na półkę. To co otrzymałam od autorki całkowicie odbiegało od moich wyobrażeń na temat tej powieści. Nie przypuszczałam, że znajdę tutaj przepięknie wykreowany świat, zwroty akcji pojawiające się na każdym kroku i trzymające w napięciu, a do tego szokujące zakończenie. Muszę przyznać, że ogromnie pomyliłam się w ocenie tej książki, ale cieszę się, że okazała się ona naprawdę dużo lepsza niż przypuszczałam na samym początku.

Fabuła tej powieści jest bardzo dobrze rozwinięta i dokładnie przemyślana. Nic co dzieje się podczas Caravalu nie jest przypadkowe. Nawet najdrobniejsze szczegóły mają tutaj znaczenie i nawet czytelnik może w pewnym momencie pogubić się w gąszczu zagadek i tajemniczych podpowiedzi. Stephanie Garber wykreowała magiczny świat pełen sprzeczności. Z jednej strony jest on bardzo brutalny, ale także niezwykle bajkowy. Muszę przyznać, że strasznie spodobało mi się takie połączenie i wypośrodkowanie, które sprawia, że nigdy nie możemy być do końca pewni co za chwilę się wydarzy. Autorka idealnie wplata w swoją twórczość zaskakujące zwroty akcji - kiedy wydaje nam się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, nagle dzieje się coś co burzy naszą wizję dalszych losów głównych bohaterów. Jedną z rzeczy, które zrobiły na mnie kolosalne wrażenie jest wprowadzenie do książki odrobiny szaleństwa, Caraval bowiem jest grą, w której nic nie jest takie jakie się wydaje, a uczestnicy ostrzegani są na każdym kroku, aby nie wierzyli we wszystko co widzą. W pewnych momentach nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy główni bohaterowie pozostają przy zdrowych zmysłach czy może zbyt mocno zatracili się w rozgrywce i popadli w obłęd.

Autorka bardzo dobrze poradziła sobie z kreacją zarówno głównych, jak i pobocznych bohaterów. Każdy z nich posiada szereg zalet, ale również wad, które sprawiają, że stają się oni bardziej realistyczni. Ciężko jest przewidzieć zachowanie poszczególnych postaci, ponieważ na podejmowane przez nie decyzje wpływa wiele czynników. Nasze uczucia w stosunku do bohaterów ulegają wielokrotnym zmianom - niejednokrotnie łapałam się na tym, że pod wpływem toczących się wydarzeń, całkowicie zmieniałam zdanie dotyczące jakiegoś charakteru. Stephanie Garber potrafi zaskakiwać na każdej płaszczyźnie, co sprawia, że jej twórczość jest naprawdę wyjątkowa i posiada w sobie wiele ukrytego uroku.

Autorka posługuje się prostym i doskonale zrozumiałym językiem, który pozwala na szybkie zaznajomienie się z jej historią. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a odłożenie jej na półkę sprawia wiele trudności. Cieszę się, że Stephanie Garber poświęciła wiele swojej uwagi, aby opisać miejsca, w jakich rozgrywa się akcja. Dzięki temu z łatwością możemy wyobrazić sobie ten magiczny świat i jeszcze bardziej zatracić się w losach głównych bohaterów. Jestem zaskoczona jak dobrze pod względem technicznym wypadła powieść "Caraval".

Podsumowując - "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" to powieść, w której zakochałam się od pierwszych stron. Całkowicie urzekła mnie jej magia i urok, a zakończenie pozostawiło niedosyt i chęć przeczytania dalszych przygód Scarlett. Z całego serca polecam Wam twórczość Stephanie Garber. Mam nadzieję, że moja recenzja zachęciła Was do przeczytania tej książki, a po lekturze będziecie nią tak samo zachwyceni jak ja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pozdrowienia z Noworosji

napisana dziennikarskim językiem i opatrzona wieloma zdjęciami. Jest to zapis sytuacji, która miala miejsce po obaleniu Janukowycza. NIe sposob nie za...

zgłoś błąd zgłoś błąd