Caraval. Chłopak, który smakował jak północ

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Cykl: Caraval (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,3 (721 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
95
8
152
7
164
6
123
5
63
4
20
3
9
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Caraval
data wydania
ISBN
9788324037292
liczba stron
415
język
polski
dodała
LayshaSky

Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi...

Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.

Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry?

 

źródło opisu: http://www.empik.com/caraval-chlopak-ktory-smakowa...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/caraval-chlopak-ktory-smakowa...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 258
NIKIS111 | 2018-04-05
Przeczytana: 04 kwietnia 2018

Książka przyjemna, tym jak się ją czyta przypomina przekąski na jeden gryz... Przeczytałam ją w jeden wieczór. Nie brak jej intryg, zwrotów akcji, ale przy tym ma w sobie coś co daje jej tę lekkość. Być może chodzi o styl pisania.
Sama fabuła jest wciągająca, jednak nazbyt przerysowana.
Główna bohaterka jest roztrzęsiona przez niemal całą książkę i tylko na koniec pokazuje choć odrobinę dzikości, samodzielności i rozsądku. O wiele bardziej przywiązałam się do jej siostry Telli, niźli do niej, a to niesamowite, gdyż Tella jest pokazana w zaledwie kilku rozdziałach. Bohaterka jest dziewczynką, którą trzeba ciągle ratować i chyba to jest w tym denerwujące. Za to Tella jest sprytna, inteligentna, wierzy w możliwości siostry i wierzy w lepszą przyszłość. Scarlett tego brakuje, ciągle wątpi w siostrę i ma wątpliwości czy chce ją ratować, jest bardzo strachliwa i nawet kiedy bierze się w garść to popełnia głupie błędy.
Denerwował mnie również Julian, który jeśli serio jest aktorem... to nie umie grać. Przez cały czas zastanawiałam się skąd mu się wzięła ta "Karmazynka", jak nazywa Scarlett. Nie wiem czy nie doczytałam, czy może to od tego jak się rumieniła, czy może tak o... Ale absolutnie to przezwisko jest absurdalne.
Romans tej dwójki też był bezsensu. Nic nie wniósł do fabuły, był irytujący i fjeqjfn. Brak mi słów. Julian się przystawiał, stroił fochy i ratował dziewczynę, zaś ona się peszyła, denerwowała i użalała nad sobą co chwila. Ich ostateczne pocałowanie się i wgl zakończenie tej farsy było gwoździem do trumny. Ich porozumiewanie się ze sobą było na poziomie pierwotniaka, a oni stali się parą... No ale co się spodziewać po dziewczynie, która chciała wyjść za mąż za faceta, którego na oczy nie widziała i pisała z nim tylko listy (nie wiedząc kim jest i nie mając pewności, że to on je pisze).
Można się zgubić w fabule z 5 razy co najmniej, trudno ogarnąć co się dzieje na tej wyspie gdzie jest Caraval i wgl skąd się biorą wskazówki, skąd ona wie, że to one, a nie przypadkowe słowa. Książka ma swój naturalny przebieg, kilka istotnych punktów, szkielet książki, bez którego to byłoby tylko jakieś tam pierdolenie. Ale właśnie wszystko poza tym szkieletem, wprowadza cię w ciągły błąd.
Zakończenie napisane zostało jakby na siłę, tak trochę, byle było.
Książkę polecam, choć za charakter Scarlett, Juliana, ciągłe błędy logistyczne muszę odjąć dość sporo punktów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pieśń dla Elli Grey

Co tu dużo mówić... Bardziej baśniowa, niż młodzieżowa. Płytka. Infantylna. Niejasna. A przede wszystkim dziwna. Do zapomnienia od zaraz. Tak chyba w...

zgłoś błąd zgłoś błąd