Straceńcy

Cykl: Fredrik Beier (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,13 (82 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
24
7
27
6
14
5
5
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kalypso
data wydania
ISBN
9788375151596
liczba stron
568
język
polski
dodała
Ag2S

Fredrik Beier przekroczył swój próg wytrzymałości. Rozwód, śmierć dziecka, nieudane śledztwo, które pociągnęło za sobą wiele ofiar. Budząc się w szpitalnym łóżku, Beier wie, że kilka pigułek więcej popitych alkoholem i byłby już tylko legendą norweskiej policji. Gdy udaje mu się wreszcie stanąć na nogi, jego partnerka Kafa Iqbal odkrywa cztery trupy w różnych dzielnicach Oslo. Na miejscu...

Fredrik Beier przekroczył swój próg wytrzymałości. Rozwód, śmierć dziecka, nieudane śledztwo, które pociągnęło za sobą wiele ofiar. Budząc się w szpitalnym łóżku, Beier wie, że kilka pigułek więcej popitych alkoholem i byłby już tylko legendą norweskiej policji. Gdy udaje mu się wreszcie stanąć na nogi, jego partnerka Kafa Iqbal odkrywa cztery trupy w różnych dzielnicach Oslo. Na miejscu jednej ze zbrodni uwagę policjantki przykuwa zdjęcie dziewczynki podpisane Kalypso. Pojawiają się kolejne ofiary, a w ich mieszkaniach Iqbal i Beier znajdują taką samą fotografię. Co oznacza tajemniczy podpis? Ceną za odpowiedź na to pytanie może być niejedno życie...

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 433
BookReader | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Druga powieść Ingara Johnsruda jest dowodem na to, że wyrabianie sobie opinii o autorze na podstawie jednej książki jest całkowicie pozbawione sensu. "Straceńcy" to znakomity thriller, który poziomem dorównuje najlepszym tytułom z tego gatunku. Zagadka kryminalna bardzo wciągająca, bohaterowie świetnie stworzeni. Powieść ta jest ponurym obrazem dzisiejszego świata.
Rozdziały składają się na przyjemną w odbiorze całość, no i muszę powiedzieć, że jak w "Naśladowcach" musiałem spędzić trochę czasu, żeby połapać się o co chodzi, tak tu tego problemu nie miałem.
Polski tytuł książki nie jest tytułem wziętym znikąd ani oderwanym od powieści. Sedno zagadki stanowi zdjęcie małej dziewczynki z napisem "Kalypso" umieszczonym na odwrocie. Taki jest też oryginalny tytuł tego kryminału. Zdjęcie to zostaje znalezione w miejscu zbrodni. Skąd więc w polskim przekładzie "Straceńcy"? Słowo to stanowi odniesienie do bohaterów, w szczególności głównych: Fredrika Beiera i Kafy Iqbal. Beier w drugiej powieści budzi się w szpitalu po próbie dokonania bardzo niebezpiecznego czynu. Policjant niestety nie pamięta, co skłoniło go do tego czynu. Próbuje zatem nadal żyć tak, jak gdyby nigdy nic. Oboje z Kafą są ludźmi gotowymi podjąć największe ryzyko bez względu na rozmiar grożących im konsekwencji. Istnieje fachowe określenie opisujące takie osoby - jest to termin "straceńcy". :)
W "Naśladowcach" akcja była śledzona dwutorowo. W debiucie Ingara Johnsruda przeplatały się ze sobą wątki obecne z tymi z II Wojny Światowej. Tu jest podobnie z tą różnicą, że zamiast II Wojny mamy tu Rosję lat 90. W tym bowiem kraju i w tym okresie wszystko się zaczęło.
Podsumowując, jestem bardzo usatysfakcjonowany lekturą "Straceńców". Znakomity kryminał/thriller ze świetną fabułą, wciągającą i dobrze zawiązaną intrygą, a także bardzo ciekawie wykreowanymi bohaterami. Jedynie antagonista to w moim odczuciu postać nieco naciągana, ale koniec końców jest to niedopracowanie tak znikome, że ani odrobinkę nie umniejsza mojego odbioru książki jako całości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie posiadamy się ze szczęścia

Ta książka nie jest o tym o czym sądzicie że jest zaczynając czytać. Nie o to chodzi. Rzecz jest o empatii. Wzruszona czytam ostatnie zdania, odkła...

zgłoś błąd zgłoś błąd