Ścieżki nadziei

Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Cykl: Dzienniki pisane w drodze (tom 5)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,28 (282 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
32
8
61
7
96
6
35
5
19
4
8
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Walking on Water
data wydania
ISBN
9788324037261
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Człowiek musi iść. Do tego został stworzony. Po śmierci ukochanej żony, utracie domu i pracy Alan wyruszył w pieszą podróż przez całą Amerykę. Sam. Z jednym plecakiem. Z mnóstwem pytań o sens życia i cierpienia. Podczas swej niezwykłej wędrówki doświadczył dobra i ciepła, otrzymał pomoc i przekonał się o sile, jaką dać może tylko przyjaźń. Spotkał ludzi, którzy na zawsze odmienili jego życie....

Człowiek musi iść. Do tego został stworzony.

Po śmierci ukochanej żony, utracie domu i pracy Alan wyruszył w pieszą podróż przez całą Amerykę. Sam. Z jednym plecakiem. Z mnóstwem pytań o sens życia i cierpienia. Podczas swej niezwykłej wędrówki doświadczył dobra i ciepła, otrzymał pomoc i przekonał się o sile, jaką dać może tylko przyjaźń. Spotkał ludzi, którzy na zawsze odmienili jego życie. Powoli odzyskiwał nadzieję. Ale nigdy nie wiemy, co czeka nas za zakrętem drogi. Los znów kazał Alanowi przerwać podróż i poddał go kolejnej ciężkiej próbie. Teraz jednak Alan ma coś, czego mu brakowało, zanim wyruszył – bagaż doświadczeń i mądrość zdobyte podczas wędrówki. Czy to wystarczy, aby dokończyć podróż? Czy Alan zostawi za sobą przeszłość i znajdzie siłę, by żyć na nowo? Czy odzyska szanse na miłość i zwykłe ludzkie szczęście?

"Ścieżki nadziei" zamykają bestsellerową serię "Dzienniki pisane w drodze" Richarda Paula Evansa. Autor "Kolorów tamtego lata" i "Stokrotek w śniegu" zabiera nas w podróż, która odmienia życie i pozwala odzyskać nadzieję.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 17
optymistka | 2017-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2017

Odpakowując przesyłkę z książką Evansa czułam, że to będzie dla mnie powrót do przeszłości. Jest to dla mnie jedyny autor, który nigdy mnie nie zawiódł. Odkąd go 'odkryłam' ciągle jest na pierwszym miejscu wśród moich ulubionych autorów. Myślałam, że może tym razem spadnie z piedestału, ale nie. Jak zwykle - niezastąpiony.
"Ścieżki nadziei" byłam w stanie zrecenzować po przeczytaniu jednego rozdziału. Zazwyczaj po przeczytaniu początku wiem, czy książka będzie dla mnie wartościowa, czy też nie wniesie niczego wartościowego do mojego życia. Pochłonęłam tę pozycję w ciągu jednego wieczoru, czego się wcale nie spodziewałam, ale po prostu nie umiałam jej zamknąć i spokojnie zasnąć. Każdy kolejny rozdział budził we mnie czystą ludzką ciekawość. Jak to autor ma w zwyczaju, wszystko jest opisane w taki sposób, że od wstępu po zakończenie spacerujemy ramię w ramię z główną postacią. Czujemy się tak, jakbyśmy to my byli czołowym bohaterem i jakby to były nasze przeżycia. Moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach tworząc każdą opisaną w książce scenę.
Główny bohater "Ścieżek nadziei" Richarda Paula Evansa, Alan Christoffersen, to człowiek, który traci kontrolę nad swoim życiem po wypadku i śmierci swojej ukochanej żony. Wyrusza na długą, pieszą wędrówkę, aby uporządkować swoją przeszłość, teraźniejszość i z czystym umysłem budować swoją przyszłość. Niestety w trakcie podróży dostaje wiadomość o zawale swojego ojca.
(Formalnie, to właśnie na tym etapie jego życia rozpoczynamy lekturę).
Powoli, krok po kroku poznaje swoją historię i, można powiedzieć, swojego ojca. Kiedy jest już gotowy wyrazić mu swoją wdzięczność, odchodzi. Nie zdążył mu powiedzieć tego, co tak bardzo chciał... Kolejny cios w jego i tak już popękane serce. Został sam. Jednak nie poddał się. Jak zawsze wstaje i idzie dalej.
Książki Evansa są swoistym przewodnikiem po życiu. Zawierają w sobie niesamowitą ilość mądrych zdań, z których każdy może, a nawet powinien korzystać. Nie raz dzięki nim porządkowałam swoje życiowe sprawy. Tak jest też w przypadku tej pozycji. Uczy nas dążenia do celu, podnoszenia się mimo porażek, nie paląc przy tym mostów swojej przyszłości. "Dopiero po zaakceptowaniu przeszłości jesteśmy w stanie zrozumieć samych siebie".

Jak zwykle polecam tę książkę Waszej uwadze. Warto naprawdę :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia życia

Publikacja Marty Sztokfisz to nie kolejna sztampowa biografia. Sięgając po „Panią od obiadów” czytelnik przenosi się do XIX wieku do Polski pod zabora...

zgłoś błąd zgłoś błąd