Jak podróżować z łososiem

Tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,19 (109 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
16
8
22
7
39
6
22
5
4
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Come viaggiare con un salmone
data wydania
ISBN
9788365613042
liczba stron
208
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Czy byliście już zmuszeni do włożenia wędzonego łososia do minibarku w waszym pokoju hotelowym? Lub do zainstalowania nowego programu komputerowego przy wykorzystaniu trzytomowej instrukcji dołączonej przez producenta? A może zrezygnowaliście z zażycia łagodnego leku ze względu na straszne ryzyko, które według jego ulotki występuje w „pewnych przypadkach”? A może kupiliście za 59 dolarów Pulse...

Czy byliście już zmuszeni do włożenia wędzonego łososia do minibarku w waszym pokoju hotelowym? Lub do zainstalowania nowego programu komputerowego przy wykorzystaniu trzytomowej instrukcji dołączonej przez producenta? A może zrezygnowaliście z zażycia łagodnego leku ze względu na straszne ryzyko, które według jego ulotki występuje w „pewnych przypadkach”? A może kupiliście za 59 dolarów Pulse Trainer, który nałożony na palec zadzwoni, gdy będzie groził Wam zawał? Jeżeli odpowiecie „tak”, na któreś z tych pytań, rozpoznacie na stronach tej książki przygody człowieka „dzisiejszego”, czyli kolejny wybór znakomitych felietonów Umberta Eco. Istotna jest przy tym wyraźna zmiana tonacji tych tekstów: o ile te z lat 90-tych są dowcipne i nieraz pokpiwają z mniej istotnych, choć często bardzo dokuczliwych aspektów naszej codzienności, to felietony pisane już w nowym tysiącleciu mają charakter zdecydowanie poważniejszy, podobnie jak poruszane w nich problemy.



Część z tych felietonów znamy z pierwszych „Zapisków na pudełku od zapałek”, ale jest też część po raz pierwszy prezentowana polskiemu czytelnikowi.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl

źródło okładki: http://www.noir.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1399
Pani_Wu | 2017-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2017

E-co w matriksie

Zbiór felietonów „Jak podróżować z łososiem” to znane nam teksty z „Zapisków na pudełku od zapałek”, uzupełnione o nowe, napisane w XXI wieku. „Zapiski” autor tworzył jako człowiek bardzo dojrzały, ponad sześćdziesięcioletni, znany ze swoich doskonałych powieści. Jak teraz patrzy na świat, gdy przybyło mu wiosen? Otóż Umberto Eco świetnie porusza się w wirtualnej przestrzeni i, rzecz jasna, ma na jej temat własne, oryginalne zdanie.

Jest niezwykle interesującą sprawą przeczytać, w jaki sposób tak wielki i uznany w świecie literatury oraz nauki pisarz, postrzega bolączki dnia codziennego, te małe absurdy, które uprzykrzają nam życie w urzędach, hotelach i miejscach, w którym od czasu do czasu musimy się pojawić. Pisarz, nawet najbardziej szanowany, jest takim samym człowiekiem jak my. Czy możemy się od niego czegoś dowiedzieć? Nauczyć?

Ten, kto czytał poprzednie zbiory felietonów Umberto Eco wie, że są pełne sarkazmu oraz celnych spostrzeżeń. Nie inaczej jest tutaj, w nowych felietonach, w których rzeczywistość odbija się jak w krzywym zwierciadle, wyolbrzymiając wszystkie absurdy.
W pracy „Jak stać się popularnym”, Eco odnosi się do książki Dale’a Carnegiego „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Ten, kto czytał ową książkę wie, że na temat zaprzyjaźniania się, cennych rad tam nie znajdzie, natomiast jest tam mnóstwo opisów socjotechnik, które mają uczynić nas popularnymi i zdobyć powodzenie. Problem popularności autor omawia także w następnym felietonie, pod wiele mówiącym tytułem „Jak się pokazać, będąc nikim”. Czym mnie Umberto Eco zaskoczył? Jak dobry sztukmistrz wyciągnął z kapelusza zapomniane niemal słowo: reputacja. Ciętym językiem rozprawia się z jednodniowymi celebrytami za wszelką cenę.

Najwyraźniej wielkiemu Eco, podobnie jak i nam, szarym czytelnikom jego znakomitych powieści, we znaki dały się niechciane wiadomości. Nie omijają z szacunkiem wielkich i mądrych, bezczelnie wpadają do skrzynek mailowych. W felietonie „Jak karać nadawców spamu” podpowiada nam własny, autorski sposób na tę plagę.
W felietonach znajdziemy recepty na to, żeby uniknąć uwikłania się w internetowy spisek, nie paść ofiarą pedofila lub… karnawału, którego, jak się okazuje, Eco nie lubi, jak przeżyć w chaosie mediów, a w zamian za to, zajmować się filozofią w domu.
Wszystko to z właściwą autorowi erudycją, lekkością pióra i humorem.

Szczerze polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księżniczka Burundi

Książkę oceniam na dobrą. Początek mnie bardzo zaciekawił, w zasadzie dużo się działo, więc nie wiało nudą. Jednak oczywiście końcówka mnie nie zadowo...

zgłoś błąd zgłoś błąd