Dziewczyna z daleka

Wydawnictwo: Novae Res
7,48 (422 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
53
8
144
7
115
6
50
5
20
4
6
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380834033
liczba stron
380
język
polski
dodała
Magdalena

Słodko-gorzka opowieść o miłości, zemście i zbrodni, z wielką historią w tle. W pewien styczniowy poranek w domu prawie stuletniej Nataszy Silsterwitz zjawia się młody Anglik, Artur Adams. Przywozi ze sobą kopertę wypełnioną starymi fotografiami i srebrną piersiówkę, na której widok Nataszę ogarnia panika. Kobieta ma pewność, że ten mężczyzna przynajmniej w części zna jej dramatyczną...

Słodko-gorzka opowieść o miłości, zemście i zbrodni, z wielką historią w tle.

W pewien styczniowy poranek w domu prawie stuletniej Nataszy Silsterwitz zjawia się młody Anglik, Artur Adams. Przywozi ze sobą kopertę wypełnioną starymi fotografiami i srebrną piersiówkę, na której widok Nataszę ogarnia panika. Kobieta ma pewność, że ten mężczyzna przynajmniej w części zna jej dramatyczną przeszłość. Przeszłość, o której nie powiedziała nikomu – nawet najbliższej rodzinie.
Adams z determinacją dąży do rozmowy z nestorką, a ona wie, że nie będzie w stanie przed nim uciec. I oto – u schyłku życia – przyjdzie jej wyjawić prawdę o sobie. Przed Arturem, ale i przed własną wnuczką, gdyż to właśnie ich Natasza zabiera w pełną napięcia podróż do przeszłości - na przedwojenną Wileńszczyznę i skutą lodem Syberię.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 112
achaau | 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

44/2017

" Lena z rezygnacją pomachała do lekarza. który się przechadzał po korytarzu. Powoli zaczynała współczuć jemu, pijanemu Anglikowi, policjantowi trzymającemu wartę i oczywiście- a może przede wszystkim samej sobie. Natasza z pewnością każdemu da się we znaki. Powinna wybrać się kiedyś z Leną w jakąś podróż. Może nawet w tę najbliższą ?

Młody Anglik miał teraz piersiówkę Tadka i nie mogło być mowy po pomyłce. Natasza rozpoznałby ten przedmiot zawsze i wszędzie. Był jedyny w swoim rodzaju , unikatowy. Zamówiono go u mistrza. którego styl był nie do podrobienia. Tam, skąd pochodziła, wszyscy o tym wiedzieli. A zatem jak ... ?

Teraz zadrżała . Czy to, co wydarzyło się przed wieloma laty w innym świecie i dotyczyło tych, którzy umarli, mogło mieć jakieś znaczenie dla żyjących obecnie ? Ona sama wierzyła przecież zawsze, że przeszłość determinuje teraźniejszość i przyszłość. A to, co się stało już się nie odstanie i ma niszczącą moc. Wraca na każdym kroku, szarpie za żołądek i skuwa serce lodem. Natasza o zimnie wiedziała wszystko . (...)

Postanowiła opowiedzieć mu o swoich planach na najbliższą przyszłość. Kiedy oznajmiła, że w lutym wybiera się do Workuty, Wojtek z wrażenia rozlał herbatę. Do Workuty ? Nie mów mi, że do tej za kręgiem polarnym. Tej na Syberii. Tej, wokół której były kiedyś rozlokowane łagry. Mam nadzieję, że na świecie istnieje jakaś inna, normalna Workuta- powiedział słabo. Pokręciła głową. Właśnie tam się wybierała. Na temat Gułagu przeczyta już chyba wszystkie książki, spotykała się z byłymi więźniami łagrów, z zesłańcami- z każdym, kto chciał z nią porozmawiać o przeszłości. Ale wciąż czuła niedosyt. (...)

To, co najgorsze, czyli pamięć i wrażliwość, wzięła ze sobą. Tam najdalej. Zrozumiałe też, że coś takiego jak na najdalej nie istniej. (...)

Kiedy wreszcie wyszli, pomyślała, że zamiast kłaść się spać, powinna sobie raczej zaparzyć mocnej kawy. Jej wzrok na chwilę zatrzymał się na fotografii, która wciąż leżała na stole. Młoda kobieta, dość ładna, w eleganckiej sukience od jakiegoś Balenciagi. Twierdzi, że nigdy tego stroju nie lubiła. Natalia Hordyńska, dziedziczka dworu na Wileńszczyźnie . (...)

Tak, Natalii Winiewicz, z domu Hordyńskiej, wyrządzono wielką krzywdę, ale ona się za to odegrała.Zrobiła coś znacznie gorszego. WyrIzuty sumienia musiały zjadać ją od środka całe późniejsze życie. Widział to. Ona nie była bez serca. Potrafiła tylko świetnie udawać. Teraz, kiedy wybrzmiały ostatnie dźwięki Sonaty C-dur, a Lena wciąż była przy nim, Artur poczuł się dziwnie. Może nawet wstydził się swojej słabości, łez, prawie histerii. (...)

I wreszcie pamiętam pierwszy widok Workuty. Śnieg- zbity, twardy jak skała i szare niebo. Wtedy właśnie pomyślałam, że nigdy wcześnie nie widziała prawdziwego śniegu. Nigdy nie przypisywałam mu cech żywiołu zdolnego zabijać. Później były baraki, w których zamieszkałyśmy z więźniarkami kryminalnymi i nowe imiona. Nie byłam już Natalią Winiewicz , stałam się numerem. Numery były wszędzie. Miałyśmy je przyszyte do ubrania na plecach, spodniach i czapce. Tak się do nas zwracano. Szybko zaczęłam na ten numer reagować. (...)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tak będzie prościej

Od niedawna, gdy słyszę nazwisko Semczuk, czytam w ciemno. Z książki na książkę zauważam, że styl autora buduję swoją markę, a język i narracja są tak...

zgłoś błąd zgłoś błąd