Zbrodnie w Nickelswalde

Wydawnictwo: Novae Res
6,39 (18 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
2
6
9
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380833456
liczba stron
312
słowa kluczowe
zbrodnie, Nickelswalde
język
polski
dodał
NovaeRes

Kiedy w cichym sennym miasteczku na Żuławach dochodzi do zbrodni, mieszkańcy są wstrząśnięci. Kto mógł zamordować młodą turystkę? Śledztwo prowadzone przez doświadczonego komisarza Cybulskiego z Gdańska i młodego miejscowego sierżanta nie przynosi efektów. Na domiar złego dochodzi do kolejnych zbrodni, a na mikoszewian pada blady strach. Ostatecznie przecież zabójcą może być każdy z nich...

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/

źródło okładki: http://novaeres.pl/

Brak materiałów.
książek: 870
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ta, yhy, bo uwierzę, że to debiut. Taki kryminał mogłaby napisać Agatha Christie gdyby znała realia PRL-u ;)
Debiut Pani Agnieszki, moim zdaniem, zasługuje na owację na stojąco.

W małej, pomorskiej miejscowości Mikoszewo dochodzi do zuchwałego zabójstwa, które, przy dobrych watrach mogło ujść za samobójstwo. Młoda turystka – Eliza Głowińska – zostaje naszprycowana narkotykiem i wrzucona do wody w celu upozorowania utonięcia. Sprawą zajmują się: przedstawiciel gdańskiej policji – komisarz Cybulski oraz młody, ambitny, miejscowy policjant Michał Dej, który skrycie marzył o takiej zagadce kryminalnej jak ta. Zaczytując się w powieściach kryminalnych nie przewidział jednak, że primo: pierwszy trup NIE bywa najczęściej ostatni, secundo: zabójca musi znajdować się wśród miejscowych, a przecież tu się wszyscy znają! No chyba że jakiemuś turyście znudziły się kąpiele słoneczne i postanowił urozmaicić sobie urlop w nadmorskim kurorcie. Kiedy ginie kolejna osoba – zrzędliwy, z lekka stetryczały były nauczyciel matematyki zagadka zaczyna się coraz bardziej gmatwać. Bo są już dwa trupy, których, z pozoru, nic nie łączy. Turystka i emerytowany belfer? I jak do tej dwójki ma się trup numer trzy? Sprawa idealna dla Poriota! którym, chcąc nie chcąc, stać się musi sierżant Michał. A jaki będzie wynik jego błyskotliwych przemyśleń i snucia teorii? Zadziwiający =) Zabójstwo z zazdrości, miłości, zaborczości czy z pobudek finansowych? Czy morderca jest jeden, czy jest ich więcej? Mała mieścina, omijana przez turystów spieszących do Krynicy Morskiej tudzież Stegny jeszcze nigdy nie była świadkiem takich wydarzeń.

Nie nadaremno rzucam aluzję do Agathy Christie, bo powieść Pani Bernat to właśnie polska wersja przygód bohaterów królowej kryminałów. Wielowątkowość, mnogość bohaterów pobocznych z rewelacyjnym rysem psychologicznym i subtelną charakterystyką. Akcja zakręca, zręcznie lawiruje miedzy śladami, podsuwa mylne rozwiązania i wprowadza czytelnika w maliny. Bo zakończenie jest po prostu oczywiste, a tym samym – w pierwszej kolejności odrzucane.
Cóż za język, palce lizać! Obserwuję od pewnego czasu spadek jakości? i intelektualnej wartości? literatury polskiej. Niestety, wydawane są przeciętne pozycje w akompaniamencie doskonałej reklamy. A wielokrotnie zbywane są milczeniem pozycje naprawdę godne uwagi. Zważywszy na swobodny styl wypowiedzi, umiejętność posługiwania się takim zmyślnym środkiem stylistycznym jakim jest retardacja oraz niewymuszone, pełne realizmu sytuacje, dialogi i charakterystyka postaci sprawiają, że Zbrodnie w Nickelswalde w moim mniemaniu są doskonałym kryminałem, na bardzo wysokim poziomie. Wiernie odtworzony klimat PRL-u, jakby czas w niektórych miejscach Mikoszewa stanął w miejscu. Autorka z ogromną dozą komizmu i z przymrużeniem oka zaprasza nas do speluniastych, starodawnych lokali, tfu! – jadłodajni, z kraciastymi obrusami, paskudnym espresso, tfu! – mocną, fusiastą kawą i śmierdzącymi toaletami – tfu! – wychodkami, które przyprawiłyby kontrolę sanitarną o palpitacje tudzież zejście na zawał=) Ale! Ale! Nie tylko lekko zacofane lokale w Mikoszewie! Bo i plaża i turyści i nowo powstałe ośrodki wczasowe, albo, jak kto woli, wille ze spa =)
Nie brak w kryminale Pani Agnieszki minusów, aż tak pastelowo – kolorowo to nie ma;) zbyt częste odwoływanie się do popularnych w Polsce celebrytów (np.: nosił się jak Jacykow, Janiak) co prawda dawały przejrzysty obraz danej postaci, ale takich odniesień było zbyt wiele.

Słowem podsumowania – jestem absolutnie zachwycona=) w trakcie tegorocznego urlopu do mojej ukochanej Krynicy Morskiej nie omieszkam zarezerwować jednego dnia na spacer po mikoszewskich uliczkach =)

http://prawieblogoksiazkach.blogspot.com/2017/02/zbrodnie-w-nickelswalde-agnieszka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik narkomanki

Nie przeczytałam tej książki do końca, przyznaję się bez bicia. Niestety mnie zanudziła i nie byłam w stanie, dotarłam chyba do połowy. Książka opiera...

zgłoś błąd zgłoś błąd