Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto Kości

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Dary Anioła (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,81 (20228 ocen i 2060 opinii) Zobacz oceny
10
4 504
9
3 414
8
4 078
7
3 947
6
2 301
5
1 072
4
400
3
338
2
90
1
84
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Bones
data wydania
ISBN
9788374801300
liczba stron
508
język
polski

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed...

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela.

Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich.

Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine’a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine’a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mag, 2009

źródło okładki: www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-04-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

Dobro a zło. Zło a dobro. Odwieczna walka, która dziejąc się gdzieś na przestrzeni wieków odeszła w ludzkie zapomnienie. Zapomnienie, które nie dotyczy Ich- powstałych z kości człowieka, ale krwi anioła. Istot, które walczyły od początku, walczą nadal i do końca dni swojego istnienia walczyć będą.

Nowy Jork- miasto, które nigdy nie śpi. Oaza spokoju dla istot wyróżniających się z tłumu 8,5 mln mieszkańców, szanujących prywatność lub niezainteresowanych losem innych. Miasto jak wiele innych. Do czasu, kiedy to... Jedna noc zmienia wszystko.
Dzień, któremu wschód słońca przyniósł normalność i stabilność, zostanie odmieniony przez jeden zachód tej gwiazdy. Jednak w całym tym tłumie mieszkańców, nieświadomie działających pod urokiem tej nocy, jest Ona- zwyczajna dziewczyna, która niepowrotnie zmieni losy historii. I to nie tylko swojej...

Clarissa Frey powinna dobrze wiedzieć, że pierwsza zasada, podpowiadana prze instynkt przetrwania brzmi: Nigdy nie pomagaj innym w potrzebie, przede wszystkim, kiedy widzisz nieuchronnie zbliżające się zagrożenie, ale przecież nie można tak po prostu odwrócić wzroku i udawać, że nic się nie dzieje, prawda? Według niej, nie. Wiec zbierając w sobie całą swoją odwagę, pochowaną z swoim niewielkim ciele, idzie na spotkanie z rzeczywistością, jaką są niebezpieczni oprawcy nic nie spodziewającego się chłopaka, któremu można zarzucić cóż... męski instynkt, który jednak nie okazuje się jego najgorszą cechą...

Jace Wayland ma już dość na dzisiaj swojej pracy jako młodego Nocnego Łowcy. Kolejny infantylny demon złapał się w prostą pułapkę, a teraz próbuje się z niej wydostać mówiąc, że widział Valentina, który od lat wącha kwiatki od spodu. Jednak nie z nim takie numery, w końcu Jace Wayland nigdy nie traci zimnej krwi, jego po prostu nie da wyprowadzić się z równowagi. Dobra, tego to może nie powinien być taki pewien, bo kiedy widzi niewielką, rudowłosą dziewczynę, która próbuje uratować jego dzisiejszą ofiarę, której wymierzana jest sprawiedliwość, to bardzo kolokwialnie mówiąc zaczyna mu brakować języka w gębie...

I właśnie tak zaczyna się historia. Historia o chłopcu, który wierzył,
że kochać to znaczy niszczyć i o dziewczynie, która nie wierzyła w anioły.
Historia, która zmienia wszystko. A przede wszystkim ich samych...

Mam nadzieję, że znacie odwieczny problem czytelnika- recenzenta, który brzmi: Ale jak do cholery mam zrecenzować moją ulubioną książkę?!. Właśnie, uwierzcie mi- męczyłam się długo... I za każdym razem, gdy miałam już coś napisane usuwałam to bezpowrotnie. Spytacie dlaczego? Po prostu dobrze wiem, że nie ważne jak bym się starała to moje słowa nie oddadzą magii tej książki i kunsztu pisarskiego pani Clare.
Po prostu za cholerę... Ale w końcu zebrałam się w sobie i oto jestem. I mam cichą nadzieję, że ktoś to doceni...

Tak jak już napisałam powyżej Miasto Kości to magiczna lektura, która jednak ma jedną wadę: stwarza z czytelnikiem tak toksyczny związek, że po jej lekturze dla dobra ludzkości należało by iść prędko na odwyk, a później od razu zabrać się.... za część następną serii Dary Anioła. Inaczej po prostu się nie da- uwierzcie mi- młodej kobiecie, która przegrała walkę o swoją duszę z... książkowymi bohaterami.

Jednak do rzeczy, a raczej do książki, w której zostało zawarte to co wszystkie tygryski lubią najbardziej: nietuzinkowa fabuła, w której prym wiodą Nocni Łowcy, czyli pół ludzie, pół anioły, od wieków prowadzący walkę o dusze śmiertelników z siłami zła; charyzmatycznych bohaterów, w którym zakochujemy się bez pamięci już na samym początku; fantastyczny humor, który doprowadzi nas nieraz do łez a także wielką tajemnicę, która przez niektórym bohaterów zostanie zabrana aż do grobu.

Oczywiście jak to we współczesnej fantastyce nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, który jednak nie przyćmiewał swoim blaskiem wszystkiego innego. Wiem, że niektórym z Was to się już "przejadło": nieśmiała dziewczyna, która zakochuje się w nieodpowiednim chłopaku i robi to właściwie wbrew sobie. Jednak ja się z tym nie zgodzę. Może romantyzm tej pozycji jest nieco schematyczny, ale nic nie odbierze mu magii miłości, która jest zdolna poświęcić wszystko, aby wygrać jeszcze więcej...

Podsumowując Miasto Kości jest wręcz magiczną pozycją. Pozycją, pod koniec, której nie zmieniają się jedynie bohaterowie, lecz także My- czytelnicy, złaknieni poznania dalszej historii. Historii, która już nas wiele nauczyła. Nauczyła wierności i oddania, odwagi i walki o własne przekonania, przyjaźni i miłości- dwóch najważniejszych w życiu uczyć, a także czegoś niesamowicie potrzebnego w naszym świecie odrapanym z marzeń i pragnień- Wzroku, który pokarze nam rzeczywistość, taką jaką chcemy ją zobaczyć, a co ważniejsze- taką jaką może być naprawdę. Wystarczy tylko uwierzyć...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja kochana, dumna prowincja. Opowiadania

Dobre opowiadania. W tym jedno zupełnie jakby było napisane wczoraj. NIe zdradzę zbyt wiele, jeśli napiszę, że jest o uchodźcach... Niesamowite.

zgłoś błąd zgłoś błąd