Formy Chaosu. Broń Chaosu

Seria: Galaktyka Gutenberga
Wydawnictwo: Solaris
6,33 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Patterns of Chaos. The Chaos Weapon
data wydania
ISBN
9788375902655
liczba stron
481
język
polski
dodał
Rzouniesz

Wszechświat zmierza od porządku do chaosu. Wzrost entropii daje się w przyszłych wiekach mierzyć, a specjaliści od Chaosu są najbardziej poszukiwanymi naukowcami w zamieszkanym kosmosie. Tym bardziej, że obrzeża naszej galaktyki są atakowane przez nieznaną siłę. Całe planety i kolonie ulegają zniszczeniu. Badacze Chaosu mogliby przewidywać takie katastrofalne zdarzenia, co uratowałoby miliony...

Wszechświat zmierza od porządku do chaosu. Wzrost entropii daje się w przyszłych wiekach mierzyć, a specjaliści od Chaosu są najbardziej poszukiwanymi naukowcami w zamieszkanym kosmosie. Tym bardziej, że obrzeża naszej galaktyki są atakowane przez nieznaną siłę. Całe planety i kolonie ulegają zniszczeniu.
Badacze Chaosu mogliby przewidywać takie katastrofalne zdarzenia, co uratowałoby miliony istnień ludzkich. Ziemskie dowództwo uważa, że za zniszczeniami stoi flota Niszczycieli, zebrana przez charyzmatycznego Canę. Komando sił specjalnych przygotowuje niezwykle skomplikowaną akcję wywiadowczą.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Solaris, 2016.

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 126
Dwójka_Kier | 2017-06-02

Opinia pochodzi z bloga Rozdział VIII (www.rozdzialviii.blogspot.com)

Pozycja autorstwa Colina Kappa z cyklu „Galaktyka Gutenberga” zawiera w sobie dwie powieści dziejące się w tym samym uniwersum, jednak nie związane ze sobą w większym stopniu.
Obie opierają się na zastosowaniu chaosu i entropii jako jednej z właściwości wszechświata. Ludzkość w pierwszej części uczy się, a w drugiej opanowuje stosowanie chaosu jako prawa fizycznego, które można zmierzyć, przewidzieć i zastosować. Prowadzi to do rozwoju całej gałęzi nauki. I mimo że książka pochodzi z 1972/1977 roku jest to bardzo ciekawie i przekonująco opisane. Obie części zgodnie z tytułem obracają się wokół zagadnienia chaosu.

Pierwsza część dylogii zachwyciła mnie. Akcja była bardzo ciekawa i wciągająca. Od początku akcja obraca się wokół tajemnicy i nie wszystko jest wyjaśnione. W centrum uwagi jest główny bohater - Bron, który okazuje się agentem specjalnym biorącym udział w akcji przeciwko „Niszczycielom” - wydawałoby się głównym antagonistom książki. Jednak nic nie jest tak proste jak się wydaje…

Pozostałe postacie są równie interesujące i żywe. Zarówno współpracownicy Brona, jak i przywódca „Niszczycieli”. Są oni przekonujący, różnią się charakterami i nie są schematyczni. Może nie do końca je polubiłem ale na pewno część z nich mnie zaintrygowała. Jedynie kilka z nich było irytujących, ale bardziej poprzez nadane im cechy charakteru niż niedopracowanie.

Jedynym minusem „Form Chaosu” jest niekiedy znaczna i niepotrzebna ilość wulgaryzmów i wyzwisk. Nie do końca zrozumiałem ideę ich użycia.

Uniwersum w powieści jest ciekawie zbudowane i opiera się w głównej mierze na wspomnianym chaosie. Autor nie pomija jednak innych aspektów nauki tworząc bardzo realny świat.

Autor nie ucieka bowiem od problemów ograniczeń związanych z prędkością światła. Jeśli coś z miejsca odległego o 7 000 lat świetlnych to lecąc z prędkością światła doleci po 70 wiekach. Proste. Co prawda ludzie, podobnie w innych utworach tego typu ominęli tą niedogodność, ale jednak ta zależność pojawia się w książce.

Ponadto, w powieści pojawia się problematyka ewolucji wstecznej związanej ze zbytnią automatyką życia rozwiniętego gatunku. Pojawia się w sposób zaskakujący i w nieoczekiwanym momencie. Ale tu nie chcę zdradzać zbyt wiele. Czasem jest miło być zaskoczonym.

Również samo zakończenie jest niespodziewane. Powoduje, że stosunek czytelnika do głównego bohatera, któremu z czasem zaczyna się kibicować, zmienia się o 180 stopni.

„Formy chaosu” są ciekawą i zaskakującą pozycją, którą czytałem z przyjemnością.

Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o „Broni chaosu”. O tej części najchętniej nic nie pisałbym. Pominął bym ją milczeniem i zapomniał o niej. Ale wypadłoby jednak poprzeć swoją opinię argumentami.

Po przeczytaniu pierwszej części dylogii z chęcią sięgnąłem po część kolejną i niestety się zawiodłem. Tym bardziej, ze był to upadek z naprawdę wielkiego konia. W pełnym biegu. Akcja powieści niestety nudziła i była nielogiczna. Nie czekałem na rozwiązanie zagadki, a kolejne wydarzenia wydawały mi się coraz bardziej absurdalne. Również postaci nie zachęcały do śledzenia ich losów, w moim odczuciu były bowiem miałkie i nijakie.

Antagoniści pojawili się na dobrą sprawę z znikąd i dysponowali tytułową bronią chaosu. Jeżeli dołączymy do tego jedną z teorii spiskowych dotyczących pochodzenia człowieka… to nie, nie kupuje tego.

Podobnie ma się ze światem przedstawionym w postaci. Niby to to samo uniwersum, ale… jakby wspomniana wcześniej prędkość światła traci znaczenie, pojawiają się wątki wszechświatów równoległych, a także… przesuwania czarnych dziur. Niestety jest to dla mnie zbyt przekombinowane. Świat może być różnorodny i bogaty, a jednocześnie prosty i logiczny. Tu nie zauważyłem tego.

„Broń chaosu” nie dorasta do pięt swojej fantastycznej poprzedniczce.

Dlatego mam problem z oceną tej pozycji. Z jednej strony fantastyczne „Formy chaosu”, z drugiej - fatalna „Broń chaosu”. Takiego dualizmu w książkach jednego autora, ba jednego cyklu, dawno nie zauważyłem.

Gdybym oceniał jedynie "Formy chaosu" książka otrzymałaby spokojnie ocenę 8 lub 9. Jako, że oceniam całość mogę dać jedynie 5.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hashtag

S Ł A B I Z N A. Totalna słabizna! Mróz leci już na masówki, niekoniecznie stawia na jakość. Stara się "wkupić" w łaski czytelnika nadmienia...

zgłoś błąd zgłoś błąd