Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Los utracony

Tłumaczenie: Krystyna Pisarska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,18 (1364 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
201
8
250
7
522
6
189
5
102
4
20
3
18
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sorstalanság
data wydania
ISBN
838822168X
liczba stron
272
słowa kluczowe
Żyd, obóz koncentracyjny, chłopiec,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Opowieść młodego chłopca, Żyda z Budapesztu, który spędził rok w niemieckich obozach koncentracyjnych, Oświęcimiu i Buchenwaldzie. Pozbawiona patosu relacja piętnastolatka, który z naiwnością stara się przystosować do wymagań swoich ciemiężycieli.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3090)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 907
Alicja | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2015

Smutna historia węgierskiego piętnastolatka żydowskiego pochodzenia, który został nagle oderwany od środowiska w którym żył , od kochającej rodziny i trafił do transportu zmierzającego do obozu koncentracyjnego.Trzy dni spędził w Oświęcimiu, później trafił do Buchenwaldu, a na końcu do Zeitz.Młody , niedoświadczony chłopiec nie mający pojęcia czego może się spodziewać i czego oczekiwać początkowo zachwycał się porządkiem jakim w obozie panował, kulturą i serdecznością SS-manów. Wszystko co zobaczył, z czym się stykał zyskiwało jego aprobatę i akceptację.Początkowo zwracał uwagę na rzeczy i zjawiska wokół siebie nie związane ze stanem jego zagrożenia.Wyobraził sobie,że jak będzie dobrym i posłusznym więźniem i przystosuje się do warunków życia obozowego to wszystko będzie w porządku.Z upływem czasu, zmianami w zachowaniu ludzi,pożywieniem, warunkami życia, chorobami i wreszcie poznawaniem prawdy związanej z funkcjonowaniem obozów koncentracyjnych jego światopogląd ulega radykalnej...

książek: 2868
Meowth | 2016-03-16
Przeczytana: 15 marca 2016

Co najbardziej zaskoczyło mnie w tej książce? Jej niezwykła oględność i powściągliwość. Przeczytałam już swego czasu bardzo wiele pozycji z literatury obozowej, choć częściej tematyka dotyczyła obozów zagłady niż obozów pracy. Zwykle były to jednak relacje niejako "z drugiej ręki" – reportaże, zebrane przez osoby trzecie wspomnienia byłych więźniów, teksty wykorzystujące dane, będące w posiadaniu muzeum w Oświęcimiu itp. Zdecydowana większość tych opracowań zawierała naprawdę przerażające opisy życia i śmierci w obozach, bestialstwa oprawców hitlerowskich, całkowitej zatraty człowieczeństwa.

Tym razem mam do czynienia z przekazem naocznego świadka i uczestnika, byłego (nastoletniego podówczas) więźnia obozów w Buchenwaldzie i Zeitz. Ta opowieść, pisana z punktu widzenia dziecka, uderza umiarkowaniem w przedstawianiu obozowych potworności. Nie znaczy to, że Kertész cokolwiek wygładza czy retuszuje. Unika jednak jakiegokolwiek patosu czy dramatyzowania, jest to spokojny, chwilami...

książek: 379
Papusza | 2017-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Książka „Los utracony” Imre Kertesza, to książka o holokauście. Długo odkładałam tę książkę w kolejce do przeczytania bo wiedziałam o czym będę czytać. Tym bardziej, że bohaterem jest dziecko które ten obozowy koszmar przeżyło.

Wspaniale pokazany jest to rozumowania nastoletniego chłopca w momencie przybycia do obozu. Kiedy chłopiec widzi doskonale utrzymany porządek, rabaty kwiatowe, przystrzyżone trawniki, boisko piłkarskie, dochodzi do wniosku, że w tym miejscu nie może być nic strasznego jeśli tylko podporządkuje się przyjętym zasadom dotyczących pracy i życia w obozie. A on przecież bardzo chce pracować. Nie widząc więźniów na terenie Oświęcimia do którego przybył, nie jest w stanie dostrzec grozy miejsca pobytu. Jest wręcz zachwycony miejscem tak wspaniale zagospodarowanym przez Niemców. Po wstępnej selekcji zostaje zakwalifikowany do grupy więźniów którzy mają wyjechać do obozu pracy. W obozie stara się dobrze pracować uważając, że wszystko będzie dobrze jeśli tylko będzie...

książek: 1177
Leeloo_Dallas | 2013-12-03
Przeczytana: grudzień 2013

Jest to relacja nastoletniego wówczas Żyda z Budapesztu z pobytu w obozie koncentracyjnym. Relacja napisana jest bez emocji, oszczędnym językiem i choć zawiera mnóstwo szczegółów z obozowego życia nie szokuje realizmem i dramatem scen. Wszyscy doskonale znany szczegóły transportu, selekcji i warunków życia a raczej umierania w obozach i przez swój brak dramatu książka może wydawać się nudna. Ale tylko na pierwszy rzut oka.
Rozumiem, że można nie zgodzić się z oceną sytuacji, jaką przedstawił autor. Szczególnie mam na myśli te fragmenty, gdzie pewne rzeczy próbował racjonalizować, akceptować a nawet polubić. Działo się tak może dlatego że był bardzo młody, niedojrzały? A może wręcz przeciwnie, pomimo bardzo młodego wieku wykazał ogromną dojrzałość i przyjął postawę, która pomogła mu przeżyć? Jak sam napisał na podsumowanie, nie ma takiego koszmaru, którego człowiek nie jest w stanie przeżyć, ale czy może po tym wszystkim rozpocząć nowe życie?
Moja ocena książki to 10/10. Polecam...

książek: 226
Jeżynka | 2017-02-06
Na półkach: 2017, Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2017

Imre Kertesz to nieżyjący już węgierski pisarz który w 2002 roku został nagrodzony literackim Noblem. W jego twórczości która jest zapisem dramatycznych lat wojny tematem dominującym jest holokaust, obozy koncentracyjne i okrutne losy jednostki uwikłane w wielką historię.

"Los utracony" to pierwsza część tzw. "trylogii ludzi bez losu" który opisuje przeżycia 15-letniego chłopaka który w 1944 roku trafia do piekła obozów (Oświęcim, Buchenwald, podobóz Zeitz). To on opowiada swoją historię ale w sposób totalnie odmienny od tego do czego przyzwyczaiła na tzw. literatura obozowa. Jego opowieść jest wyprana z emocji, sucha, beznamiętna co sprawia że bardzo trudno jest utożsamić się z bohaterem i z śledzić z uwagą jego losy. Zdaję sobie sprawę że takie zdystansowanie się od otaczającej rzeczywistości mogło być dla bohatera strategią przetrwania w tym piekle jednak do mnie to nie przemówiło.
Zachwycanie się widokami, dobra opieka w obozowym szpitalu i poczucie nudy (!?) o którym często...

książek: 1098

Słuchane jako audiobook w dobrym wykonaniu Jacka Kissa. Są to losy kilkunastoletniego żydowskiego chłopca z Budapesztu wywiezionego pod koniec wojny do obozu koncentracyjnego. Trzeba to traktować jako wspomnienia, bo przecież sam Kertesz jako kilkunastoletni chłopak był więźniem Auschwitz i Buchenwaldu.
Akcja toczy się powoli, najpierw mamy normalne, w miarę, życie w Budapeszcie, wywózkę do Auschwitz, gdzie kwalifikują go jako zdolnego do pracy 16-latka (w ten sposób unika zagazowania), a ma 15 lat, a stamtąd szybko do Buchenwaldu gdzie ciężko pracuje, holocaust jest gdzieś w tle, głuche opowieści o zagazowywaniu ludzi w Auschwitz, a w Buchenwaldzie niektórzy znajomi znikają albo robią się z nich łachmany ludzkie, wreszcie on sam staje się takim łachmanem, muzułmaninem, dochodiagą, któremu już na niczym nie zależy, a który ma jedno uczucie: złość, gdy mu kto nadepnie na odcisk, wstrząsająca to wtedy lektura.
Chwyt artystyczny Kertesza polega na tym, że opisuje to jako chłopak...

książek: 563
ślicznotka | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2014

Bardzo doooobra książka. Podobał mi się w niej styl autora, który opisuje otaczającą go rzeczywistość z odrobiną sarkazmu, ironii, a najlepsze próbuje dociec sensu w całym tym życiowym burdelu, gdzie nic nie ma sensu. Poruszająca książka, daje do myślenia i daje nowe spojrzenia, a raczej spojrzenie z innego wymiaru na wydarzenia wojenne. W pewnym momencie wertowania kartek przeniosłam się w czasie... do czasu kiedy byłam nastolatką i przychodziłam do dziadka (przemierzając przy tym wielki las na piechotę), po to, by posłuchać jego opowieści z lat jego dzieciństwa. Wiem, że zarówno jemu jak i mi sprawiały dużo przyjemności. Jemu, ponieważ ktoś go chciał jeszcze słuchać, czuł się potrzebny, a ja mogłam dowiedzieć się niesamowitych historii o losach ludzi, których dziadek spotkał na swojej drodze. I choć dziadek odszedł to nadal mieszka, jest ze mną w moim sercu , nie jest też pustym słowem, jest kimś wyjątkowym, kimś kto kształtował mój charakter. Własnie dzięki takim rozmowom...

książek: 1607
Edith | 2010-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2009

W końcu przeczytałam pożyczoną od koleżanki jeszcze w wakacje książkę. "Los utracony" jest opowieścią czternastoletniego chłopca, Żyda z Budapesztu, który wczesnym latem 1944 roku trafia do Oświęcimia, a stamtąd do obozu w Buchenwaldzie. Nie ocenia on i nie sprzeciwia się losowi, który go spotkał. Próbuje się nawet jakoś do tego dostosować. Wszystko opisywane jest w sposób prosty, a mimo to oddaje w niezwykły sposób obozową rzeczywistość. Po powrocie nie potrafi porozumieć się z ludźmi, którzy nie przeżyli tego, co on. Nie potrafi im wytłumaczyć, że zdążył się już przyzwyczaić do losu, który został mu narzucony. A nawet, że obóz może dać szczęście, o czym świadczy jeden z fragmentów:

Tak, przy najbliższej okazji, kiedy mnie znów zapytają, muszę im opowiedzieć o szczęściu obozów koncentracyjnych.
Jeśli zapytają. I jeśli sam nie zapomnę.



Od kilku lat bardzo interesuję się tematyką holokaustu i obozów koncentracyjnych. Przeczytałam już większość dostępnych w moich...

książek: 2499
gwiazdka | 2013-01-16
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 16 stycznia 2013

Książka to opowieść węgierskiego Żyda o swoim pobycie w obozie koncentracyjnym. Po raz pierwszy trafiłam na relację o transporcie do obozu, pobicie tam oraz powrocie do domu Żyda spoza granic Polski. Książka napisana jest bardzo prostym językiem, robi przez to jeszcze bardziej wstrząsające wrażenie- świat tam pokazany jest w tonacji czarno- białej. Moim zdaniem jedna z najlepszych relacji z życia obozowego.

książek: 321
Juta | 2011-07-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2011

Niesamowita opowieść 14 letniego chłopca, który przeżył kilka obozów koncentracyjnych i oprócz doświadczenia więźnia, doświadczył również niesamowitej przemiany życiowej, szybkiego dorastania. Z naiwnego chłopca, stał się doświadczonym dorosłym przedwcześnie mężczyzną. Początkowo nadzieja i obowiązkowość trzymała go przy życiu. Później utracił chęć do życia, walki o przetrwanie. Czytając próbujemy sobie wyobrazić co może czuć nastoletni człowiek, którego dotyka tyle nieszczęść i jak próbuje sobie to wytłumaczyć, odnaleźć się w rzeczywistości obozowej.

Książka napisana bez zbędnego patosu.

Co zaskakuje? To, że autor potrafił, dostrzec pozytywy w tak skrajnych warunkach, jakie panowały w obozie. Docenić chwile radosne, bo i takie tam bywały. Poczuć wdzięczność do osób, które mu pomogły, nawet jeśli nie stały po tej samej wojennej stronie. Polecam.

zobacz kolejne z 3080 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Refleksyjny wrzesień – Literacki Horoskop LC

Przetasowania i zmiany, nowy sezon na Ziemi. W naszej części globu coraz bliżej do jesieni. Czas powrotu do szkoły i codziennych obowiązków. Nawet gdy już dawno zakończyliśmy edukację, wrzesień wciąż nastraja tak samo: czekamy na nowy wspaniały początek i czysty kajecik. Czy to Was czeka w najbliższych dniach? Sprawdziliśmy w gwiazdach i książkach.


więcej
Imre Kertész nie żyje

31 marca 2016 zmarł węgierski pisarz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w roku 2002, Imre Kertész. Autor miał 86 lat. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd