Los utracony

Tłumaczenie: Krystyna Pisarska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,19 (1505 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
218
8
283
7
576
6
207
5
106
4
24
3
20
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sorstalanság
data wydania
ISBN
838822168X
liczba stron
272
słowa kluczowe
Żyd, obóz koncentracyjny, chłopiec,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Opowieść młodego chłopca, Żyda z Budapesztu, który spędził rok w niemieckich obozach koncentracyjnych, Oświęcimiu i Buchenwaldzie. Pozbawiona patosu relacja piętnastolatka, który z naiwnością stara się przystosować do wymagań swoich ciemiężycieli.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3424)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 531
Paweł | 2017-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jedna z najlepszych pozycji z całego księgozbioru poświęconego literaturze obozowej z czasów totalitarnych reżimów w Europie.
Wiadomo, że krzywdy doznawane przez dzieci chwytają za serce najbardziej. Jak dodamy do tego dziecięcą ufność, radość i chęć życia i skonfrontujemy to ze wszelkim okropieństwami jakie serwuje machina obozów zagłady, efekt będzie niezwykle przejmujący. Imre Kertesz swojej najsłynniejszej powieści „nie wymóżdżył” sobie w jakieś Budapesztańskiej kawiarni, lecz przerobił ją na własnej skórze – i to od deski do deski. Praktycznie cała jego rodzina zginęła w niemieckich obozach zagłady, a on sam jako wczesno-nastoletni chłopieć cudem przeżył w hitlerowskiej machinie śmierci.
Przeczytałem już wiele książek poświęconych tematyce obozowej, ale ta jest wyjątkowa, ze względu na głównego bohatera. Jest nim młody chłopiec, który nie potrafi przejrzeć sytuacji, w której się znalazł. Oczami zagubionego dziecka odmalowuje sobie bajkowy obraz obozu niczym scenerię ze świata...

książek: 943
Alicja | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2015

Smutna historia węgierskiego piętnastolatka żydowskiego pochodzenia, który został nagle oderwany od środowiska w którym żył , od kochającej rodziny i trafił do transportu zmierzającego do obozu koncentracyjnego.Trzy dni spędził w Oświęcimiu, później trafił do Buchenwaldu, a na końcu do Zeitz.Młody , niedoświadczony chłopiec nie mający pojęcia czego może się spodziewać i czego oczekiwać początkowo zachwycał się porządkiem jakim w obozie panował, kulturą i serdecznością SS-manów. Wszystko co zobaczył, z czym się stykał zyskiwało jego aprobatę i akceptację.Początkowo zwracał uwagę na rzeczy i zjawiska wokół siebie nie związane ze stanem jego zagrożenia.Wyobraził sobie,że jak będzie dobrym i posłusznym więźniem i przystosuje się do warunków życia obozowego to wszystko będzie w porządku.Z upływem czasu, zmianami w zachowaniu ludzi,pożywieniem, warunkami życia, chorobami i wreszcie poznawaniem prawdy związanej z funkcjonowaniem obozów koncentracyjnych jego światopogląd ulega radykalnej...

książek: 3269
Meowth | 2016-03-16
Przeczytana: 15 marca 2016

Co najbardziej zaskoczyło mnie w tej książce? Jej niezwykła oględność i powściągliwość. Przeczytałam już swego czasu bardzo wiele pozycji z literatury obozowej, choć częściej tematyka dotyczyła obozów zagłady niż obozów pracy. Zwykle były to jednak relacje niejako "z drugiej ręki" – reportaże, zebrane przez osoby trzecie wspomnienia byłych więźniów, teksty wykorzystujące dane, będące w posiadaniu muzeum w Oświęcimiu itp. Zdecydowana większość tych opracowań zawierała naprawdę przerażające opisy życia i śmierci w obozach, bestialstwa oprawców hitlerowskich, całkowitej zatraty człowieczeństwa.

Tym razem mam do czynienia z przekazem naocznego świadka i uczestnika, byłego (nastoletniego podówczas) więźnia obozów w Buchenwaldzie i Zeitz. Ta opowieść, pisana z punktu widzenia dziecka, uderza umiarkowaniem w przedstawianiu obozowych potworności. Nie znaczy to, że Kertész cokolwiek wygładza czy retuszuje. Unika jednak jakiegokolwiek patosu czy dramatyzowania, jest to spokojny, chwilami...

książek: 2177
Renax | 2018-10-22
Przeczytana: 19 października 2018

Literatura obozowa to cała gałąź literatury, której czytanie jest zawsze wstrząsem i niesamowitym przeżyciem, ale literatura obozowa pióra Noblisty to przeżycie jeszcze dotkliwsze. Czytałam, a właściwie słuchałam już, Kertesza 'Kadysz za nienarodzone dziecko', wiedziałam więc, że lektura 'Losu utraconego' będzie mocna, ale i wybitna. Kertesz ma niesamowite pióro. Pisze znakomicie, z wielkim wyczuciem. 'Los utracony' to pierwsza jego powieść, z roku 1975. I to jest logiczne, bo zaczął od opowiedzenia o swoich doświadczeniach jako młodego chłopaka w obozie, przed i po. 'Kadysz' jest przecież rozważaniem nad sensem ojcostwa po doświadczeniu holokaustu, książką późniejszą. 'Los utracony' to opowieść autobiograficzna, jednakże z zachowaniem artyzmu, literackości. Amerykańska Wikipedia doszukuje się analogii do 'Procesu' Kafki - i chyba coś w tym jest.
Kertesz dostał Nagrodę Nobla w 2002 roku „za pisarstwo, które wynosi doświadczenia jednostki ponad przeciwieństwa brutalnej historii”....

książek: 459
Papusza | 2017-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Książka „Los utracony” Imre Kertesza, to książka o holokauście. Długo odkładałam tę książkę w kolejce do przeczytania bo wiedziałam o czym będę czytać. Tym bardziej, że bohaterem jest dziecko które ten obozowy koszmar przeżyło.

Wspaniale pokazany jest tok rozumowania nastoletniego chłopca w momencie przybycia do obozu. Kiedy chłopiec widzi doskonale utrzymany porządek, rabaty kwiatowe, przystrzyżone trawniki, boisko piłkarskie, dochodzi do wniosku, że w tym miejscu nie może być nic strasznego jeśli tylko podporządkuje się przyjętym zasadom dotyczących pracy i życia w obozie. A on przecież bardzo chce pracować. Nie widząc więźniów na terenie Oświęcimia do którego przybył, nie jest w stanie dostrzec grozy miejsca pobytu. Jest wręcz zachwycony miejscem tak wspaniale zagospodarowanym przez Niemców. Po wstępnej selekcji zostaje zakwalifikowany do grupy więźniów którzy mają wyjechać do obozu pracy. W obozie stara się dobrze pracować uważając, że wszystko będzie dobrze jeśli tylko...

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2013-12-03
Przeczytana: grudzień 2013

Jest to relacja nastoletniego wówczas Żyda z Budapesztu z pobytu w obozie koncentracyjnym. Relacja napisana jest bez emocji, oszczędnym językiem i choć zawiera mnóstwo szczegółów z obozowego życia nie szokuje realizmem i dramatem scen. Wszyscy doskonale znany szczegóły transportu, selekcji i warunków życia a raczej umierania w obozach i przez swój brak dramatu książka może wydawać się nudna. Ale tylko na pierwszy rzut oka.
Rozumiem, że można nie zgodzić się z oceną sytuacji, jaką przedstawił autor. Szczególnie mam na myśli te fragmenty, gdzie pewne rzeczy próbował racjonalizować, akceptować a nawet polubić. Działo się tak może dlatego że był bardzo młody, niedojrzały? A może wręcz przeciwnie, pomimo bardzo młodego wieku wykazał ogromną dojrzałość i przyjął postawę, która pomogła mu przeżyć? Jak sam napisał na podsumowanie, nie ma takiego koszmaru, którego człowiek nie jest w stanie przeżyć, ale czy może po tym wszystkim rozpocząć nowe życie?
Moja ocena książki to 10/10. Polecam...

książek: 558
Jeżynka | 2017-02-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 06 lutego 2017

Imre Kertesz to nieżyjący już węgierski pisarz który w 2002 roku został nagrodzony literackim Noblem. W jego twórczości która jest zapisem dramatycznych lat wojny tematem dominującym jest holokaust, obozy koncentracyjne i okrutne losy jednostki uwikłane w wielką historię.

"Los utracony" to pierwsza część tzw. "trylogii ludzi bez losu" który opisuje przeżycia 15-letniego chłopaka który w 1944 roku trafia do piekła obozów (Oświęcim, Buchenwald, podobóz Zeitz). To on opowiada swoją historię ale w sposób totalnie odmienny od tego do czego przyzwyczaiła na tzw. literatura obozowa. Jego opowieść jest wyprana z emocji, sucha, beznamiętna co sprawia że bardzo trudno jest utożsamić się z bohaterem i z śledzić z uwagą jego losy. Zdaję sobie sprawę że takie zdystansowanie się od otaczającej rzeczywistości mogło być dla bohatera strategią przetrwania w tym piekle jednak do mnie to nie przemówiło.
Zachwycanie się widokami, dobra opieka w obozowym szpitalu i poczucie nudy (!?) o którym często...

książek: 522
wiesia | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 31 lipca 2017

Piętnastoletni Gyorgy Koves, Żyd z Budapesztu zostaje wywieziony do Oświęcimia, stamtąd trafia do Buchenwaldu i do podobozu w Zeitz.
Imre Kertesz zawarł w książce swoje doświadczenia z rocznego pobytu w tych obozach koncentracyjnych. Naznaczając nimi młodego bohatera, w pierwszoosobowej narracji każe mu relacjonować wydarzenia, bez patosu, dramatyzmu, rysu martyrologicznego.
To dla mnie zupełnie inne od dotychczasowych spojrzenie na tematykę obozową, może nawet bardziej przejmujące i poruszające.

książek: 3072
gwiazdka | 2013-01-16
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 16 stycznia 2013

Książka to opowieść węgierskiego Żyda o swoim pobycie w obozie koncentracyjnym. Po raz pierwszy trafiłam na relację o transporcie do obozu, pobicie tam oraz powrocie do domu Żyda spoza granic Polski. Książka napisana jest bardzo prostym językiem, robi przez to jeszcze bardziej wstrząsające wrażenie- świat tam pokazany jest w tonacji czarno- białej. Moim zdaniem jedna z najlepszych relacji z życia obozowego.

książek: 1415

Słuchane jako audiobook w dobrym wykonaniu Jacka Kissa. Są to losy kilkunastoletniego żydowskiego chłopca z Budapesztu wywiezionego pod koniec wojny do obozu koncentracyjnego. Trzeba to traktować jako wspomnienia, bo przecież sam Kertesz jako kilkunastoletni chłopak był więźniem Auschwitz i Buchenwaldu.
Akcja toczy się powoli, najpierw mamy normalne, w miarę, życie w Budapeszcie, wywózkę do Auschwitz, gdzie kwalifikują go jako zdolnego do pracy 16-latka (w ten sposób unika zagazowania), a ma 15 lat, a stamtąd szybko do Buchenwaldu gdzie ciężko pracuje, holocaust jest gdzieś w tle, głuche opowieści o zagazowywaniu ludzi w Auschwitz, a w Buchenwaldzie niektórzy znajomi znikają albo robią się z nich łachmany ludzkie, wreszcie on sam staje się takim łachmanem, muzułmaninem, dochodiagą, któremu już na niczym nie zależy, a który ma jedno uczucie: złość, gdy mu kto nadepnie na odcisk, wstrząsająca to wtedy lektura.
Chwyt artystyczny Kertesza polega na tym, że opisuje to jako chłopak...

zobacz kolejne z 3414 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Refleksyjny wrzesień – Literacki Horoskop LC

Przetasowania i zmiany, nowy sezon na Ziemi. W naszej części globu coraz bliżej do jesieni. Czas powrotu do szkoły i codziennych obowiązków. Nawet gdy już dawno zakończyliśmy edukację, wrzesień wciąż nastraja tak samo: czekamy na nowy wspaniały początek i czysty kajecik. Czy to Was czeka w najbliższych dniach? Sprawdziliśmy w gwiazdach i książkach.


więcej
Imre Kertész nie żyje

31 marca 2016 zmarł węgierski pisarz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w roku 2002, Imre Kertész. Autor miał 86 lat. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd