Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia wizyta

Seria: Na F/Aktach
Wydawnictwo: Od deski do deski
7,01 (106 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
21
7
40
6
21
5
4
4
4
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365157072
liczba stron
300
kategoria
literatura faktu
język
polski

5 czerwca 1970 roku na trwałe zapisał się w historii polskiej kryminalistyki. Tego dnia doszło do tajemniczego porwania.Sprawa już od początku budziła duże kontrowersje, a wiele pytań do dziś pozostaje bez odpowiedzi. Autor znał ofiarę osobiście, co było głównym bodźcem, żeby zająć się tą sprawą. Poszedł tropem zbrodni, zapoznał się wnikliwie z materiałami ze śledztwa, aktami sądowymi, spotkał...

5 czerwca 1970 roku na trwałe zapisał się w historii polskiej kryminalistyki. Tego dnia doszło do tajemniczego porwania.Sprawa już od początku budziła duże kontrowersje, a wiele pytań do dziś pozostaje bez odpowiedzi. Autor znał ofiarę osobiście, co było głównym bodźcem, żeby zająć się tą sprawą. Poszedł tropem zbrodni, zapoznał się wnikliwie z materiałami ze śledztwa, aktami sądowymi, spotkał się z prokuratorem prowadzącym dochodzenie. Autor niczym archeolog z pozornie oderwanych od siebie zdarzeń spróbował odtworzyć przebieg wydarzeń.

 

źródło opisu: oddeskidodeski.com.pl

źródło okładki: oddeskidodeski.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 825
Kasia | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane w 2017

"Ostatnia wizyta" jest moją ostatnią przygodą z serią Na F/Aktach Wydawnictwa od deski do deski. Jakie mam wrażenia? Wizyta, nie trwała długo, była bardzo intensywna i uwierzcie mi wielokrotnie chciałam odwrócić się na pięcie i trzasnąć z wielkim hukiem drzwiami! Dlaczego? Gospodarz, tfu, bohater, tfu antybohater, jest chyba najbardziej antypatycznym człowiekiem jakiego kiedykolwiek "poznałam". Kawał ... i tu można wstawić najgorsze epitety jakie przyjdą nam do głowy.

Polska lata 70te. Czasy takie a nie inne, czyli kolesiostwo do kwadratu, a ten co miał znajomości i plecy miał wszystko to czego nie miał przeciętny człowiek bez koneksji.
Obywatel Zbigniew Pielach, znany działacz ORMO, "nieciekawy facet z wielkimi znajomościami wśród lokalnych prominentów. Mówiono, że lepiej z nim nie zadzierać, bo jest cholernie mściwy. Chodziły też słuchy, że pracował w SB". Żona Hanna Pielach, matka dwóch synów. Mieszkają w domu jednorodzinnym z ojcem Hanki. Hanka prowadzi dom i pracuje, a Zbigniew oprócz tego, że cały czas myśli jak się wykaraskać z finansowego dołka, komu by tu życie zatruć, na kim się odegrać i zemścić, hoduje króliki.
Po 13 latach uśpienia Pielach dostaje zadanie uprowadzenia pediatry Krzemińskiej. Nie jest to dla niego wielkie wyzwanie, gdyż w przeszłości nieraz dokonywał rzeczy niezgodnych z prawem. Poza tym jest człowiekiem bez skrupułów, kompletnie wyzbyty jakichkolwiek zasad moralnych, życie innego człowieka, czy też zwierzęcia nie ma dla niego żadnej wartości. "Dla rodziny był despotą. Część sąsiadów też się go bała i unikała jak ognia, bo do bicia był pierwszy. Nie można mu też było podskoczyć, bo za duże miał plecy." "Zarżnąć jak prosiaka, strzelić prosto w łeb, zatłuc siekierą to dla niego jak splunąć..."
Osąd jestestwa Pielacha jest jednoznaczny, natomiast różnie można ocenić postawę jego żony Hanki. Oj nieraz miałam ochotę na nią nakrzyczeć i przywołać do porządku ...

Jak potoczyły się losy Krzemińskiej, kto zlecił porwanie, jakie działania podejmował Pielach, jak zachowała się Hanka, o tym wszystkim przeczytacie w "Ostatniej wizycie". Autor książki, Jacek Ostrowski, znał osobiście ofiarę. Przeanalizował materiały ze śledztwa, akta sądowe, rozmawiał z prokuratorem prowadzącym dochodzenie. Z tego względu książka nabiera nowej jakości. Jednak nie zapominajmy, że jest to nadal fikcja literacka. Bardzo polecam!
http://naczytniku.blogspot.com/2017/05/ostatnia-wizyta.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzielnica obiecana

Książka dobra, oryginalna, widać że pan Paweł Majka sporo się namęczył podczas pisania. No własnie, męczył się, bo takie wrażenie można odnieść, jakoś...

zgłoś błąd zgłoś błąd