Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Między ustami a brzegiem pucharu

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,75 (1202 ocen i 100 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
89
8
178
7
373
6
270
5
139
4
42
3
39
2
3
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374692199
liczba stron
328
słowa kluczowe
powieść polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Wiele się może zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu. Pomiędzy chęcią a spełnieniem, pomiędzy decyzją a jej urzeczywistnieniem rozciąga się obszar niewiadomego, które czasami rozwiewa złudzenia, a czasem daje nadzieję.Lekkomyślny hulaka, wyzuty ze swoich polskich korzeni hrabia Wentzel Croy-Dülmen, zakochuje się od pierwszego wejrzenia w młodej Polce, siostrze powstańca, kobiecie, jak to u...

Wiele się może zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu. Pomiędzy chęcią a spełnieniem, pomiędzy decyzją a jej urzeczywistnieniem rozciąga się obszar niewiadomego, które czasami rozwiewa złudzenia, a czasem daje nadzieję.Lekkomyślny hulaka, wyzuty ze swoich polskich korzeni hrabia Wentzel Croy-Dülmen, zakochuje się od pierwszego wejrzenia w młodej Polce, siostrze powstańca, kobiecie, jak to u Rodziewiczówny, bez skazy. Historia powolnej, bolesnej przemiany zakochanego Wentzla w Wacława, sprusaczonego kosmopolity w polskiego patriotę, dowodzi, że nigdy nie jest za późno na zmianę, na wywikłanie się z przeszłości, na nowy początek. Dowodzi też, który to już raz, potęgi i siły miłości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Miedzy_ustami_a_brzegiem_pucharu-p-1255-.html

pokaż więcej

książek: 63
Gosia_7 | 2012-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2012

"Między ustami a brzegiem pucharu wiele się przytrafić może." Faktycznie w tej stosunkowo niewielkiej objętościowo książce sporo się dzieje. Zazwyczaj, gdy domyślam się końca jakiejś historii, to zaczyna mnie ona nużyć. Tutaj o żadnej nudzie nie było mowy. Wręcz przeciwnie! Długo czytałam tę książkę, ale to, dlatego że dawkowałam sobie przyjemność płynącą z czytania jej. Maria Rodziewiczówna stworzyła niezwykle realistyczną i wciągającą atmosferę tamtych czasów, lat zaborów. Mamy folwark niedaleko Poznania, wychowanie i postępowanie w duchu patriotycznym, które jest czymś całkowicie naturalnym. Mamy też drogę przemiany głównego bohatera od zawziętego, nienawidzącego Polski i Polaków Prusaka po… no właśnie. Kim staje się Wentzel? Jest to postać, która na początku wydaje się nieskomplikowana i do bólu przewidywalna. Wentzel jest dziedzicem wielkiej rodzinnej fortuny, pół Niemcem, pól Polakiem, z tym, że wstydzi się tej swojej polskiej krwi. Publicznie wyraża swoje poczucie wyższości, gardzi wszystkim, co polskie, wszystkim, co niegermańskie. Jego światopogląd i co za tym idzie tryb życia i otoczenie zaczyna się zmieniać pod wpływem pewnej pięknej Polki i polskiej babci. Na pewno miłość kobiety jest tu wielce znaczącym czynnikiem, ale zdecydowanie nie jedynym. Łatwo Wentzlowi nie jest, bo piękna Jadzia i większa część jej otoczenia stanowczo go na początku odrzuca. Odrzuca go za to, że jest Niemcem, Prusakiem, przedstawicielem zaborców. Jednak to, że Wentzel staje się częścią zupełnie innego świata, świata, którym rządzą wartości patriotyczne, rodzinne, poczucie odpowiedzialności, pracowitość, altruizm przyczynia się do jego przemiany w Wacława, do porzucenia próżniaczego trybu życia. Bezinteresowne pomaganie innym jest czymś oczywistym w świecie Jadzi. Jest to środowisko całkowicie odmienne od tego, z którego pochodzi hrabia Wentzel Croy-Dülmen, gdzie wszystko jest płytkie, pozbawione głębszego sensu, a życie przecieka przez palce płynąc od zabawy do zabawy.

Piękny jest styl tej powieści, piękne i ponadczasowe jest jej przesłanie. Pewne wartości się po prostu nie starzeją bez względu na to, jaki trend, czy jazgot nas w danej chwili otacza.
Bardzo polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem

Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com Chyba jeszcze nigdy z takim zapałem nie czytałam książki poświęconej... jedzeniu. Od kiedy zob...

zgłoś błąd zgłoś błąd