Mechaniczna ćma

Wydawnictwo: Videograf SA
6,52 (61 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
12
7
13
6
13
5
7
4
2
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378355670
liczba stron
304
kategoria
horror
język
polski
dodała
giovanna

Pierwszy duch przyszedł do Celiny, gdy miała zaledwie jedenaście lat i mieszkała w sierocińcu. Dzięki jej wizji udało się odkryć ciało zaginionego mężczyzny, natomiast ona sama znalazła nowy dom. Z czasem obdarzona nadzwyczajnymi zdolnościami dziewczyna nawiązuje bliską współpracę ze sławnym okultystą, uwikłanym w tragiczną historię z przeszłości. Pewnego dnia poznaje młodego...

Pierwszy duch przyszedł do Celiny, gdy miała zaledwie jedenaście lat i mieszkała w sierocińcu. Dzięki jej wizji udało się odkryć ciało zaginionego mężczyzny, natomiast ona sama znalazła nowy dom. Z czasem obdarzona nadzwyczajnymi zdolnościami dziewczyna nawiązuje bliską współpracę ze sławnym okultystą, uwikłanym w tragiczną historię z przeszłości. Pewnego dnia poznaje młodego zegarmistrza-artystę oraz utalentowaną włoską malarkę, która specjalizuje się w portretowaniu umarłych. To przypadkowe spotkanie bezpowrotnie odmieni życie całej trójki. Mechaniczna ćma to kolejna powieść autorki Augusta Nachta i Krzyku Persefony, osadzona w realiach Krakowa z przełomu XIX i XX wieku. Pisarka eksploruje w niej – wraz z czytelnikiem – tajemniczy labirynt ludzkich pragnień i obsesji oraz nieuchwytnych demonów, jakie czyhają na drodze do ich realizacji.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 170
halmanowa | 2017-04-06
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

Lubicie podróżować? Ja uwielbiam! Jednak moje wojaże wyglądają nieco inaczej, niż u zwykłych podróżników. Taką nietypową możliwość daje mi świat literatury. Książki są dla mnie swoistym mostem do tajemniczych miejsc, nieodgadnionych zjawisk i intrygujących osobowości. Często przekraczam ten most, licząc na kolejną fantastyczną przygodę. Porzucam rzeczywistość na rzecz fikcji, ale emocje, które mi towarzyszą, są w stu procentach realne. Lektura "Mechanicznej ćmy" również dostarczyła mi wielu niezapomnianych wrażeń, przenosząc mnie do urokliwego Krakowa z przełomu XIX i XX wieku. To, czego byłam świadkiem w trakcie tej czytelniczej podróży, pozostanie ze mną na długi czas.

Główną bohaterką powieści jest Celina, młoda kobieta o niezwykłych, nadprzyrodzonych umiejętnościach, które pozwalają jej komunikować się z duchami. Od wielu lat pracuje jako medium, pomagając innym ludziom uporać się ze stratą bliskiej osoby. Mimo to nie potrafi przynieść ukojenia samej sobie. Próby kontaktu z duchem własnej matki spełzają na niczym. Celina jest jednak uparta i nie poddaje się. Odnalezienie dawno utraconych bliskich staje się jej obsesją, która zżera ją od środka. Pewnego dnia poznaje młodego zegarmistrza Leonarda i Annabellę - młodą malarkę, tworzącą portrety zmarłych. Jeszcze nie wie, jak bardzo to przypadkowe spotkanie wpłynie na jej dalsze życie.

Tworząc "Mechaniczną ćmę" autorka mocno inspirowała się powieścią gotycką. Świadczy o tym przede wszystkim forma narracji, która swoją tajemniczą, chłodną aurą wywołuje w czytelniku poczucie grozy. Przewracając kolejne strony powieści, czułam wciąż narastające napięcie. Nie miałam pojęcia, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Niczego nie byłam pewna. Wszystkie moje przypuszczenia przysłaniała nieprzenikniona, mistyczna atmosfera. Niczym gęsta, mleczna mgła, w której z trudem przychodzi odnalezienie właściwej drogi.

Barwne, niezwykle plastyczne opisy miejsc, zdarzeń i zjawisk wielokrotnie przyprawiały mnie o dreszcze. Przechadzając się brukowanymi ulicami, mogłam poczuć muśnięcie porannego słońca, usłyszeć przeraźliwe wycie wiatru, ujrzeć spowijający miasto nagły mrok. Podziwiałam wnętrza domów, pełne antyków, dostojnych mebli, przepięknych obrazów i... tajemnic. Czułam się jak jedna z tych dziewiętnastowiecznych dam! Jednak szczególną uwagę zwróciłam na kreacje niektórych postaci - nie tylko Celiny, ale i Jerzego Nieszporowskiego, Annabelli czy Erazma Podolskiego. Niesamowite osobowości, niby tak odmienne, a jednak o wspólnym mianowniku - każda z nich ze sporym bagażem bolesnych doświadczeń. To właśnie wewnętrzne rozterki bohaterów wzbudzały we mnie największy lęk. Ich pragnienia, tęsknoty i rosnące w siłę wewnętrzne demony.

Styl autorki jest bardzo wyrazisty. Język użyty w powieści jest barwny, wyszukany i jednocześnie subtelny, jak dla mnie - bez nadmiernego patetyzmu. Joanna Pypłacz oczarowuje również dbałością o szczegóły, finezyjnymi porównaniami i trafnymi metaforami. Wszystko to idealnie wkomponowuje się w klimat historii, Dodatkowego smaczku nadają powieści niezwykłe odniesienia do świata artystycznego, w szczególności do muzyki poważnej.

Jeśli macie ochotę na podróż po XIX-wiecznym Krakowie przenikniętym aurą tajemnicy i namiętności, koniecznie sięgnijcie po Mechaniczną ćmę. To niesamowicie wciągająca opowieść o ludzkich pragnieniach, tęsknotach, lękach i obsesjach. O demonach, które skrywają się w ludziach - często albo tego nieświadomych, albo bagatelizujących swój stan. Nie jest to horror, który mrozi krew w żyłach za pomocą krwawych czy brutalnych scen. To wyjątkowo udana (a może po prostu wyjątkowa) powieść obyczajowa, umiejętnie rozbudowana o elementy grozy i odrobinę irracjonalności. To nie nadprzyrodzone zjawiska wzbudzają w czytelniku największy niepokój, a ludzka psychika. Wewnętrzne rozdarcie, przygnębienie i bezradność, które potrafią skłonić do najbardziej nieobliczalnych czynów.

Źródło: www.halmanowa.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie Królestwo

"Przeznaczenie jest wszystkim." Prządki losu w zaskakujący sposób kierują życiem pewnego chłopca, by ukazać nam wojnę, która rozgorzała w IX...

zgłoś błąd zgłoś błąd