Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skarb w glinianym naczyniu

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
6,92 (63 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
11
7
23
6
16
5
3
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389595416
liczba stron
448
język
polski

Zimą zwierzęta czasem znikają. Zdarza się, ich szczątki znajdą się po roztopach. Ta sama przypadłość dotyka nierzadko i ludzi. W Dębiej Górze, małej nadmorskiej miejscowości, sennej po wyjeździe turystów, niewielu przejęło się zniknięciem pijaczka i drobnego złodziejaszka Włodka Chrzanowskiego. Tylko co starsi mieszkańcy poczuli, jak po plecach przebiegają im zimne dreszcze. Przed laty, w...

Zimą zwierzęta czasem znikają. Zdarza się, ich szczątki znajdą się po roztopach. Ta sama przypadłość dotyka nierzadko i ludzi. W Dębiej Górze, małej nadmorskiej miejscowości, sennej po wyjeździe turystów, niewielu przejęło się zniknięciem pijaczka i drobnego złodziejaszka Włodka Chrzanowskiego. Tylko co starsi mieszkańcy poczuli, jak po plecach przebiegają im zimne dreszcze. Przed laty, w równie mroźną zimę, bez wieści przepadła trójka dzieci.

Każdy dzień przynosi nowe, złowieszcze nowiny. Trzech chłopców znajduje w lesie rozszarpaną na strzępy czapkę zaginionego mężczyzny. Dziwny ślad prowadzący do wsi wprawia w przerażenie właściciela miejscowego sklepu. Ośmioletnia dziewczynka wychodzi ulepić bałwana i znika za domem — odciski jej stóp urywają się nagle pośrodku czystej, śniegowej tafli, a wielogodzinne poszukiwania spełzają na niczym.

Wśród szukających dziecka jest dwunastoletni Tomek Kulicki, który niedawno sprowadził się do Dębiej Góry. Chłopiec wie, że ojciec spędził tu dzieciństwo, ale nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna powrócił do rodzinnej miejscowości mimo złożonej sobie dawno temu przysięgi, że nigdy tego nie zrobi. Przed laty bowiem w tajemniczych okolicznościach zaginął jego najlepszy przyjaciel. Nikt nie wie, co się z nim stało, ciała nigdy nie odnaleziono.

Wkrótce i Tomek znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Bo historia lubi zataczać koła. I jeśli wierzyć słowom miejscowej staruchy — powszechnie uważanej za szaloną — coś krwiożerczego krąży w okolicznych lasach.

I pragnie zemsty...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 24
Sarenkasarna | 2011-09-14
Na półkach: Przeczytane

Jak wszyscy dobrze wiedzie, moim ulubionym gatunkiem literackim jest fantastyka. To nie ulega żadnej wątpliwości, mimo że ostatnio jakoś bardzo zaczęły mi się podobać kryminały. Kocham fantastykę, ale od jakiegoś czasu, nie miałem okazji przeczytać czegoś z tej kategorii. Chciałem to wszystko przerwać i wrócić do tej mojej codzienności. Myślałem, że książka Mariusza Kaszyńskiego mi w tym pomoże. Ale "Skarb w Glinianym Naczyniu" to inna bajka. Straszna.



Wszystko zaczyna się w Wigilię, kiedy Włodek Chrzanowski, który lubi trochę wypić, musi przebrać się za świętego Mikołaja dla swojej małej córki. Jednak, gdy przebierał się w małej szopce, która stała blisko jego domu, coś mocno uderzyło w jego ściany. Z początku myślał, że to jego pies i chciał dokładnie zobaczyć, co jego kundel robi. Jak się okazało, leżał tam jego mały przyjaciel. Ale bez wnętrzności. Chciał już uciekać od domu, ale wiedział, że to coś go dopadnie i ruszył w stronę lasu. Tam schował się na drzewie, ale niestety. Miał mało szczęścia i "to coś" go dopadło. W całej wsi zaczęto mówić o zaginięciu pana Chrzanowskiego, ale wszyscy wiedzieli, że ów mężczyzna lubił wypić i często chodził na biesiady, które trwały sporo czasu, dlatego też mieszkańcy Dębowej Góry mało się tym interesowali. Następnego dnia, trzech chłopaków wyruszyło do lasu, żeby odszukać małego pieska. W czasie wędrówki natrafili na porwaną, czerwoną czapkę. Wszyscy wiedzieli, że ta czapka należy do stroju pana Chrzanowskiego. Gdy chcięli spokojnie wrócić do domu, "to coś" zaczęło ich gonić. W ostatniej chwili zdążyli uciec i przyżekli, że nikomu o tym wszystkim nie powiedzą. Ale zaczęli tego żałować, gdy bez śladu znika Dominika Ostrzyk, mała dziewczynka, która wyszła tylko na godzinkę na dwór, żeby na podwórku ulepić sobie bałwana. Brak telefonu, dostaw jedzenia oraz jakiego kolwiek sygnału ze świata. Cała ta sprawa śmierdziała, a kolejne zaginięcia były dla mieszkańców Dębowej Góry, jak gwóźdź do trumny.



"Skarb w Glinianym Naczyniu" to interesująca powieść z gatunku literatury grozy. I to jest na prawdę bardzo dobry horror, bo powiem szczerze, że gdy czytałem wieczorem przed snem tę książkę, to strasznie się bałem zasnąć. Mariusz Kaszyński znakomicie scharakteryzował potwora, który siał strach w Dębowej Górze. Ciągle miałem przed oczyma siwą, starą panią z niebieskimi oczyma oraz długimi pazurami, która były tak ostre, jak brzytwa. "Skarb w Glinianym Naczyniu" to nie tylko zabijanie, że flaki wylewają się z kartek, ale to także bardzo interesująca historia, która przeradza się w wielką zagadkę do wyjaśnienia. Bo jak się okazuje: tego typu rzeczy w tej miejscowości miały już miejsca w czasach II Wojny Światowej i powtarzały się co dwadzieścia lat. Początek książki jest już makabryczny, ale pierwsze morderstwo potwora nie jest dokładnie opisane. Następne czyny tego stwora jednak są tak znakomicie opisane, że wyobraźnia w każdym szczególe odtwarza tę scenę.



Powieść Mariusza Kaszyńskiego jest bardzo dobrą lekturą, która przyciągnie każdego i wydarzenia, które dzieją się w nadmorskiej miejscowości sprawiają, że ciężko jest odłożyć książkę albo chociaż pójść do łazienki. Sam miałem ogromne wyrzuty sumienia, iż muszę zostawić samego Tomka Kulickiego z tym potworem. Ciężko mi na sercu było, bo ja sobie idę do szkoły, a ten młody chłopak walczy o przeżycie. Pisarz w łatwy i bardzo przyjemny sposób stworzył interesującą historię, bo od samego początku nie miałem problemów z czytaniem. Nie wiem czy teraz wejdę spokojnie do lasu po tym, co wyczytałem w tej znakomitej książce, którą gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wichrowe wzgórza

Po wielu próbach w końcu zabrałam się za klasykę i... nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałam, lecz spodziewałam się czegoś całkowicie innego. Katar...

zgłoś błąd zgłoś błąd