Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ulica marzycieli

Wydawnictwo: Książnica
7,23 (893 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
138
8
187
7
275
6
122
5
71
4
15
3
17
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371324765
liczba stron
404
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Wszystkie opowiadania traktują w gruncie rzeczy o miłości. Ta książka również. I to bezczelnie, bo od pierwszego zdania. Miłość z ul. Marzycieli ma wiele twarzy. Zdarza się co parę dni albo raz na sto lat. Pachnie jak świeżo wydrukowane banknoty albo lato w Belfaście. Z zasady jest nieobliczalna. łapie znienacka, każe walić w mordę, latać przez Atlantyk i robić masę głupich rzeczy. Ale jak...

Wszystkie opowiadania traktują w gruncie rzeczy o miłości. Ta książka również. I to bezczelnie, bo od pierwszego zdania. Miłość z ul. Marzycieli ma wiele twarzy. Zdarza się co parę dni albo raz na sto lat. Pachnie jak świeżo wydrukowane banknoty albo lato w Belfaście. Z zasady jest nieobliczalna. łapie znienacka, każe walić w mordę, latać przez Atlantyk i robić masę głupich rzeczy. Ale jak miło o tym czytać. Zakochałam się w tej książce od pierwszego akapitu. ( Marta Sapała, Machina .)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 269
alexa | 2012-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2012

Pierwszy raz po przeczytaniu nie swojej książki włączyłam allegro bo wiedziałam, że muszę ją mieć.Starą, nową, twarda okładka, miękka okładka wszystko jedno muszę ją natychmiast kupić. Pokochałam wszystkich choć każdy inny, pokochałam Rocho i kota, może nawet wybiorę się na urlop do Belfastu :)
Myślę, że przetłumaczenie książki przyczyniło się w jakiś sposób do mojej fascynacji i tu głęboki ukłon dla tłumaczki.Słowa w tej książce miały w równym stopniu ogromną moc jak wybuchające bomby.Potrafiły rozbawić do nagłych wybuchów śmiechu i zarywać noc choć poranek blisko.
Przesłaniem i ostrzeżeniem "Uwaga, uwaga Achtung" był dla mnie wątek mamy Miśka.Takie niespodzianki mogą przytrafić się nie tylko rodzicom ale i dzieciom.Świat w swych zaskakujących zjawiskach może nie szczędzić nikogo, bądżmy przygotowani.Misiek choć nie było mu łatwo dał radę, też kochał matkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Reemisja

„Reemisja” Izabeli Milik to powieść trochę nierówna, naiwne fragmenty przeplatają się z bardzo dobrze napisanymi kawałkami. Postaci niestety papierowe...

zgłoś błąd zgłoś błąd