Weekend w Londynie

Tłumaczenie: Anna Kołyszko
Seria: Książnica kieszonkowa
Wydawnictwo: Książnica
6,21 (71 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
5
7
21
6
15
5
16
4
6
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Call in the Night
data wydania
ISBN
9788371329104
liczba stron
175
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Pewnego letniego popołudnia Claire Sullivan otrzymuje niepokojący telefon od swojej młodszej siostry Giny. Gdy rozmowa zostaje gwałtownie przerwana, a histeryczny głos dziewczyny milknie w słuchawce, Claire nie ma wątpliwości Ginie grozi niebezpieczeństwo. Nie zastanawiając się wiele, wyjeżdża do Paryża. Tymczasem Gina znika. ślady prowadzą do Anglii, do atrakcyjnego biznesmena, Gartha...

Pewnego letniego popołudnia Claire Sullivan otrzymuje niepokojący telefon od swojej młodszej siostry Giny. Gdy rozmowa zostaje gwałtownie przerwana, a histeryczny głos dziewczyny milknie w słuchawce, Claire nie ma wątpliwości Ginie grozi niebezpieczeństwo. Nie zastanawiając się wiele, wyjeżdża do Paryża. Tymczasem Gina znika. ślady prowadzą do Anglii, do atrakcyjnego biznesmena, Gartha Coopera, z którym Gina miała spędzić weekend w Londynie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4269

Przyznam, że z twórczością pani Susan Howatch spotkałam się po raz pierwszy. Nie mam żadnego porównania z innymi jej powieściami. Nie potrafię więc powiedzieć czy „Weekend w Londynie” jest typową dla niej prozą. Czy należy do lepszych jej utworów, czy może jednak do tych gorszych. Czy to jednak źle, że nie mam porównania? Nie mi to oceniać.

O czym opowiada „Weekend w Londynie”? Historia wydaje się prosta. Młoda amerykanka Claire Sullivan odbiera niepokojący telefon od swojej młodszej siostry, Giny, obiecującej modelki, robiącej karierę w Paryżu. Dzwoni ona jednak z Londynu i nie wyjaśniając niczego, odkłada słuchawkę. Pełna obaw Claire usiłuje bezskutecznie dowiedzieć się czegoś więcej, potem jednak, zupełnie niezgodnie ze swoją naturą statecznej i odpowiedzialnej nauczycielki, pod wpływem impulsu wyrusza do Europy na poszukiwanie zaginionej siostry. Podróż ta jednak okaże się zupełnie inna niż zakładała, nie tylko ze względu na pewnego przystojnego i czarującego mężczyznę. Mężczyznę, któremu Claire nie potrafi zaufać. Czy ma to jednak coś wspólnego z faktem, że to właśnie z nim Gina miała spędzić weekend w Londynie… podczas którego zniknęła?

„Weekend w Londynie” to niewielkich rozmiarów książka, klasyfikowana jako literatura współczesna. I faktycznie zgodziłabym się, że przez jakieś trzy czwarte swojej objętości była to powieść właśnie tego typu, chociaż z tą współczesnością bym nie przesadzała, mając na uwadze, że książka powstała w 1967 roku. Nie mniej nie psuło mi to przyjemności z lektury, czytało mi się ją bardziej niż dobrze. Co dziwne, przyjemności nie umniejszała mi także dość znacząca przewidywalność fabuły – to jednak jest zapewne odczucie bardzo subiektywne. Odpowiadał mi na pewno język, jakim posługuje się Susan Howatch; trochę leniwe, chociaż na pewno nie nudne, tempo rozwoju akcji; odrobina niepewności, niedomówień, wiszących w powietrzu podejrzeń; pierwszoosobowa narracja, nienachalna i raczej łagodnie prezentująca wewnętrzne rozterki postaci. Konstrukcja przyjemna, nie utrudniająca czytania, nie wymagająca też zapewne zbyt wielkiego skupienia, ale nie poczytuję tego jako wady powieści. W tym względzie nie mam do zarzucenia „Weekendowi…” nic znaczącego. Sięgając po nią nie spodziewałam się przecież białego kruka czy Pulitzera. Spodziewałam się przyjemnej lektury i taką właśnie otrzymałam. Do czasu jednak…

W ostatnich rozdziałach bowiem zrobiło się dziwnie. Nie potrafię znaleźć odpowiedniejszego słowa. Dziwnie. Nie zmieniła się bynajmniej forma czy język, o nie. Chodzi mi o treść. Nagle pojawiło się ciało, niedługo po nim kolejne… I tu musiałam się zastanowić. Czym w końcu jest ta książka? Powieścią obyczajową z odrobiną „pieprzu” w finale? Czy raczej kryminałem z baaaardzo długim, leniwym wstępem?

Odpowiedzi na to pytanie każdy musi chyba poszukać sam, sięgając po „Weekend w Londynie” Susan Howatch. Jest to niewielkich rozmiarów książka, więc nie pochłonie zbyt wiele czasu, a myślę, że niejednej osobie potrafi umilić spokojny jesienny wieczór.

http://megii24.blogspot.com/2011/11/susan-howatch-weekend-w-londynie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hot Mess

Recenzja -> http://recenzentkiksiazek.blogspot.com/2018/05/hot-mess-lucy-vine-netflix-chipsy-i_26.html

zgłoś błąd zgłoś błąd