Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Młyn do mumii

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski
Wydawnictwo: Stara Szkoła
6,51 (127 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
28
7
35
6
26
5
16
4
4
3
6
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mlýn na mumie
data wydania
ISBN
9788394478346
liczba stron
342
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
L_Settembrini

Mistyczny porno-gastro thriller z XIX-wiecznej Pragi Nadchodzi nowy rok. Kiedy praski Orloj wybija północ, odkryta zostaje bestialska zbrodnia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi ekscentryczny komisarz Durman. Czy jego nietypowe metody doprowadzą do ujęcia sprawcy? Jak powstrzymać mordercę, który zawsze o krok wyprzedza policję? I czym jest tajemnicze Ordo Novi Ordinis? Petr Stančík...

Mistyczny porno-gastro thriller z XIX-wiecznej Pragi

Nadchodzi nowy rok. Kiedy praski Orloj wybija północ, odkryta zostaje bestialska zbrodnia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi ekscentryczny komisarz Durman.

Czy jego nietypowe metody doprowadzą do ujęcia sprawcy? Jak powstrzymać mordercę, który zawsze o krok wyprzedza policję? I czym jest tajemnicze Ordo Novi Ordinis?

Petr Stančík oprowadza czytelnika po Pradze pięknej i Pradze ponurej, odwiedza burdele, kościoły i gospody, a w tle tej fantastycznej opowieści przetacza się 1866 rok i pobrzmiewa czeski śmiech.

Książka zdobyła najbardziej prestiżową czeską nagrodę literacką – MAGNESIA LITERA W KATEGORII PROZA.

 

źródło opisu: www.stara-szkola.com

źródło okładki: www.stara-szkola.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1658
Czechożydek | 2017-05-28

Wydawca miał rację - to jest porno-gastro thriller. Czy mistyczny, nie powiedziałabym, ale reszta się zgadza. Praga jako miejsce akcji też.
Pierwsza połowa powieści to coś cudownego - nie było rozdziału, nad którym bym się nie zaśmiała, nie zdziwiła, czasem mocno zaskoczyła nad wymyślnymi scenami seksu (autor chyba jest literackim erotomanem-gawędziarzem, ale przeczytałam tylko "Młyn do mumii", jedna sprośna powieść jeszcze o niczym nie świadczy). Stančík był genialny, zachodziłam w głowę, skąd wziął pomysł i na całość dzieła, i na elementy składające się na opisywaną Pragę (burdel Jeruzalem!!!).
Potem robiło się stopniowo nudno, coraz bardziej nudno, a potem nudno i dziwnie. Forma szybko mi się przejadła, postaci stały w miejscu, już nawet ten seks i opisy jedzenia mnie tak nie bawiły. Na zmianę tylko pojawiały się kopulacja-jedzenie-coś niewielkiego związanego ze śledztwem i tak dalej, i tak dalej...
Gdyby nie zakończenie to głosiłabym wszem i wobec, że "Młyn do mumii" to genialna powieść, której nic więcej nie trzeba. Tymczasem jedyne, co mogę zrobić, to powzdychać ze smutkiem i uronić łzę nad zmarnowanym potencjałem, koniec powieści bowiem pozostawia wiele do życzenia, napisałabym to zupełnie inaczej, no panie Stančík, jak mogłeś mi to zrobić?!
Warto znać, ale jak ktoś nie lubi wyuzdanych opisów stosunków seksualnych, to niech nie tyka, szybko się zniesmaczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem

Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com Chyba jeszcze nigdy z takim zapałem nie czytałam książki poświęconej... jedzeniu. Od kiedy zob...

zgłoś błąd zgłoś błąd