Młyn do mumii

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski
Wydawnictwo: Stara Szkoła
6,38 (241 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
44
7
66
6
51
5
28
4
15
3
14
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mlýn na mumie
data wydania
ISBN
9788394478346
liczba stron
342
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
L_Settembrini

Mistyczny porno-gastro thriller z XIX-wiecznej Pragi Nadchodzi nowy rok. Kiedy praski Orloj wybija północ, odkryta zostaje bestialska zbrodnia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi ekscentryczny komisarz Durman. Czy jego nietypowe metody doprowadzą do ujęcia sprawcy? Jak powstrzymać mordercę, który zawsze o krok wyprzedza policję? I czym jest tajemnicze Ordo Novi Ordinis? Petr Stančík...

Mistyczny porno-gastro thriller z XIX-wiecznej Pragi

Nadchodzi nowy rok. Kiedy praski Orloj wybija północ, odkryta zostaje bestialska zbrodnia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi ekscentryczny komisarz Durman.

Czy jego nietypowe metody doprowadzą do ujęcia sprawcy? Jak powstrzymać mordercę, który zawsze o krok wyprzedza policję? I czym jest tajemnicze Ordo Novi Ordinis?

Petr Stančík oprowadza czytelnika po Pradze pięknej i Pradze ponurej, odwiedza burdele, kościoły i gospody, a w tle tej fantastycznej opowieści przetacza się 1866 rok i pobrzmiewa czeski śmiech.

Książka zdobyła najbardziej prestiżową czeską nagrodę literacką – MAGNESIA LITERA W KATEGORII PROZA.

 

źródło opisu: www.stara-szkola.com

źródło okładki: www.stara-szkola.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 874
werka777 | 2017-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 stycznia 2017

Ekscentryczny, w oczach wielu - odważny, a jednak miewający swoje lęki. Taki właśnie jest komisarz Durman, główny bohater powieści. Nieżałujący sobie cielesnych uciech, inteligentny i działający w niesztampowy sposób, ma trudny orzech do zgryzienia. To właśnie u jego boku czytelnik przemierza te najpiękniejsze, ale i najbardziej niebezpieczne zakątki starej Pragi. Bez dwóch zdań oryginalna postać, wyjątkowa, chociaż wymagająca traktowania z przymrużeniem oka – jak i z resztą cała fabuła.

Morderstwo, pełne symboliki przedmioty, dręczące umysł upiory i wielobarwni, drugoplanowi bohaterowie. Jest śledztwo, które niespiesznym krokiem spaceruje sobie do przodu. Nie nazwałabym książki trzymającym w napięciu thrillerem, a raczej okraszoną dziwactwami sensacją. I nie mam tutaj na myśli tego, że jest to powieść słaba – a raczej złożona z wielu elementów, które urozmaicając akcję nie pozwalają jej podążać wyłącznie jednym, prostym torem.

Główny bohater lubi zatrzymać się to tu, to tam i choć chce rozwikłać zagadkę, wcale się tak nie spieszy. Zatem jest śmiesznie, absorbująco, niepewnie, wiarygodnie i niewiarygodnie. Komisarz Durman, w klimatycznych burdelach rozkoszuje się wdziękiem kobiecych ciał, próbując nowinek u boku różnych dziewczyn, nie pogardzając trójkątami. Seksu jest sporo, a braku wyobraźni autorowi z pewnością zarzucić nie można. Jeżeli jednak ktoś nastawia się na bardzo obrazowe, hardcorowe porno – może czuć niedosyt. „Te” sceny bowiem mają w sobie coś z humoru i nijak potrafią rozpalić wyobraźnię wygłodniałego namiętności czytelnika.

Dlaczego porno thriller, już wiecie. Dlaczego zatem gastro? Sama do końca się zastanawiam. Pojawia się cygańska goja, wypatroszony jeż czy wyskrobany z kości wołowych szpik… Osobliwe - jak z resztą cała książka - potrawy, raczej nie pobudzają pracy soków trawiennych, a mając dodatkowo na uwadze opisy zwłok – apetyt znika jak kamfora.

Zdecydowanym plusem powieści okazuje się tło. Ezoteryka, mistycyzm i ta wyjątkowa Praga. Autor nie zapomniał o wpleceniu w treść wątków historycznych, przez co cofający się w czasie czytelnik ma okazję uczestniczyć w premierze Brandenburczyków w Czechach czy spotkać samego doktora Tyrsa w oficjalnym stroju sokolskim. W towarzystwie ekscentrycznego komisarza ugryzłam więc kawałek przeszłości naszych sąsiadów i dowiedziałam się co nieco o zachowaniu Czechów. Nie zawiodłam się, choć była to podróż pełna zdziwienia i szoku.

Jeżeli szukacie mocnego thrillera z napiętą akcją i rychło następującymi, kolejnymi etapami – odradzam. Jeśli jednak macie ochotę na coś w klimatach słynnego Golema, na niezwykłą sensację, która potraktowana pół żartem pół serio daje sporo satysfakcji – nie pożałujecie. „Młyn do mumii” to mieszanka różnych elementów, która nie nudzi, choć do jej rytmu trzeba wpierw przywyknąć. Jak dla mnie – absolutna nowość, choć paradoksalnie ulokowana w odległej przeszłości. Teraz już wiem, że literatura czeska ma się naprawdę całkiem dobrze.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/01/myn-do-mumii-petr-stancik-mistyczny.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieści niesamowite

Książka mi się podobała! Opowiadania Poego są ciekawe i intrygujące. Lecz cóż się dziwić?! To on przecież jest twórcą kanonu powieści grozy. To właśn...

zgłoś błąd zgłoś błąd