Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczury Manhattanu

Wydawnictwo: Rebis
6,17 (18 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
5
6
5
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373015944
liczba stron
152
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Utrzymana w tajemniczej aurze historia samotności portiera hotelu Waldorf Astoria, w której stany emocjonalne materializują się w agresję zwierząt: ból po rozstaniu z ukochaną potęguje atak szczurów na Manhattan. Jedyną nadzieją staje się Chaim, postać chłopca ratującego miasto przed plagą, jak w starej opowieści z Hamelin.

 

Brak materiałów.
książek: 2251
Jale | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2015

Przykład powieści alegorycznej z silnym zacięciem artystycznym, od czasu do czasu wychodzącym jednak czytelnikowi bokiem. Całość jest bowiem napisana w drugiej osobie, co z jednej strony nieco zbliża do postaci bohatera, z drugiej jednak - poprzez swoje udziwnienie - chwilami kłuje w oczy.

Sama powieść - czy tez raczej nowela, bo książka może i ma 150 stron, ale wyjątkowo dużym drukiem - przez 3/4 objętości podąża tropem obyczajowym, serwując smutną historię pogrążającego się w depresji nocnego portiera z luksusowego, manhattańskiego hotelu. Ciągle myśli on o ukochanej, która odeszła do innego, o wywalonym z pracy koledze, a w końcu o szczurach, które coraz odważniej wyłażą na ulice miasta. Ta ostatnia sprawa wciąż nie daje mu spokoju, doprowadzając do pojawienia się psychozy i przeświadczenia, że lada moment szczury wyroją się z podziemi i zeżrą wszystkich mieszkańców.

Do kompletu pojawia się w pewnym momencie gdzieś w tle postać Chaima, chłopca w dziwnym płaszczu, przygrywającego niekiedy na kornecie - instrumencie najwyraźniej zaklętym, bowiem każdy jego dźwięk momentalnie zmienia nastrój słyszącej go osoby. Chce się tańczyć, chce się latać, zapomina się o troskach. Stopniowo bohater zaczyna się utwierdzać w przekonaniu, że Chaim pomoże ocalić miasto przed plagą szczurów.

Finał niestety nieco przeczy powyższemu streszczeniu. Owszem, jest w pewnym sensie oryginalny i jako koncepcja interesujący, tyle że jakby przypadkiem doklejony. Nie stanowi zwartej całości z głównym nurtem fabuły. Kończąc lekturę odnosi się wrażenie, że autor - ciągnący równolegle zapewne kilka różnych projektów - stracił serce do "Szczurów..." i w wolnym momencie dał puentę, która może i bawi swoją przewrotnością, ale nic nie wyjaśnia, i nic nie domyka.

Mimo to książkę czyta się nawet przyjemnie, bo spostrzegawczości i umiejętności odmalowania postaci jednym-dwoma zdaniami nie sposób autorowi odmówić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Olga i osty

Lubię sterty książek. Są użyteczne: można z nich zbudować fort, używać jako pocisków, szpanować kompletem UW, ułożyć elegancko na półce i czerpać z te...

zgłoś błąd zgłoś błąd