pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Salon: Rzeczpospolita kłamców
Pisarz tak wrażliwy jak łysiak jest genialnym sejsmografem nastrojów społecznych, wydobywa i wypowiada to, co skryte jest głęboko, jeszcze nie artykułowane, niepokoi, porusza, a nawet kieruje zbioro... Pisarz tak wrażliwy jak łysiak jest genialnym sejsmografem nastrojów społecznych, wydobywa i wypowiada to, co skryte jest głęboko, jeszcze nie artykułowane, niepokoi, porusza, a nawet kieruje zbiorowymi emocjami(...) . pokaż więcej.
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
Dyskusje o książce
Opinie czytelników
"Żyjemy w matriksie" - to była moja myśl przewodnia podczas lektury "Salonu". Autor przypomina wiele niewygodnych z punktu widzenia dzisiejszego mainstreamu faktów i bezwzględnie "odbrązawia" wykreowane przez środowiska opiniotwórcze autorytety.
Wydana w 2004 roku, ale wciąż aktualna. Co więcej, wiele postawionych w niej tez sprawdza się dopiero dziś! Mocna pozycja dla dla wszystkich, którzy szukają innego spojrzenia na sztucznie kreowaną rzeczywistość.
Trzeba jedynie nawyknąć do specyficznego języka narracji (nadużywanie obco brzmiących wyrazów, kumulacje cytatów, wielostopniowe dygresje, itd). Z drugiej strony za jego sprawą trudno pomylić Łysiaka z jakimkolwiek innym autorem.
Waldemar Łysiak to człowiek - instytucja współczesnej literatury polskiej. Prozaik, dramatopisarz, historyk – bonapartysta, eseista, oraz publicysta kulturalny i polityczny. Spośród wszystkich pól literackiej aktywności, na których od lat z powodzeniem realizuje się Waldemar Łysiak, to właśnie publicystyka polityczna pisarza budzi najwięcej kontrowersji.
Stało się tak za sprawą „antysalonowej” twórczości pisarza. Publicystą Łysiak bywał już wcześniej (zainteresowanych odsyłam do artykułów zebranych w książkach „Łysiak na łamach” – części 1-6), jednak prawdziwą bombę, podłożoną pod system politycznej poprawności, który Łysiak uważa za szczególnie niebezpieczny dla współczesnego człowieka, stanowi dopiero najnowsza jego publicystyka, rozpoczęta na dobre „Stuleciem kłamców”, a kontynuowana w książkach „Salon. Rzeczpospolita kłamców.”, „Salon. Alfabet szulerów” oraz „Mitologia świata bez klamek”. Każda z tych książek stanowi odrębną pozycje wydawniczą, jednak podobieństwo podjętej tematy...
Pozwalam sobie wrzucić do jednego worka opinię o "Salonie" tudzież obu częściach "Salonu2".
"Alfabet szulerów" łyknęłam, gdy tylko się ukazał, ale, zajęta wówczas zamążpójściem i emigracją, pokiwałam głową i żyłam sobie dalej.
Teraz, po "przebudzeniu" wróciłam do Łysiaka. Czytam i, widząc, że ani trochę się nie zdezaktualizował, cierpię coraz bardziej. Mniejsza już o to, iż pojęłam naraz, że całe swoje - formalne - wykształcenie mogę o kant... stołu rozbić. Gorsza sprawa, że najprawdopodobniej przyjdzie mi cenzurować treść szkolnych podręczników oraz zeszytów córki, by na bieżąco chronić dzieciaka przed salonową propagandą. Biedna mała - rozdarta między sympatią do nauczycieli a lojalnością wobec oszołomskiej matki.
Dlaczego zatem, skoro książki Łysiaka są dla mnie takim objawieniem, nie daję im więcej gwiazdek? Za drobiazgi. Autor nie opatrzył wszystkich ilustracji podpisami, a miałabym ochotę dowiedzieć się czegoś więcej o niektórych rycinach. Jako wytrawny erudyta sypie zwrotami o...
Bardzo bym chciał,by była to książka o jakimś innym kraju. Niestety wszyscy żyjemy w tym wariatkowie. Wiele motywów, niuansów i innych szczegółów przewinęło się w felietonach nadawanych w URZ. Ale to tylko uwaga i aluzja dla upierdliwców i miłośników detali.
Za krótka, nie wyczerpująca tematu (bo to temat rzeka,z nieustannie powstającymi nowymi aspektami) ale chyba właśnie dlatego świetna na "pierwszą odtrutkę". Tym niemniej jest to solidny prawy prosty wymierzony w czerwono-różowy ryjek.
Pozwala doskonale zorientowac sie w polskiej polityce i ludziach ją tworzączych. Polecam obejrzec do kompletu dokument "Nocna zmiana"
Lektura obowiązkowa dla każdego obywatela tego kraju.
Mój ulubieniec w 2011r., a zaczęło się od filmu z YouTube gdzie Pan Łysiak z pasją opowiadał o życiu Napoleona - ja miałem łzy w oczach. Kwestie honoru, prawdy i najwyższej klasy praworządności to jest coś o czym każdy marzy. Pan Łysiak w tej książce układa puzzle, z których można odczytać zakamuflowaną, podejrzaną lub wątpliwą historię świata, Europy, Polski
Mój pierwszy kontakt z Łysiakiem (już dobre kilka lat temu).
Od tamtego momentu znam autora, do którego twórczości mogę powracać i powracać.
Każdemu rozumnemu człowiekowi termin ,,Salon'' nie jest obcy. Łysiak po mistrzowsku dokonał rozbioru i opisu tego zjawiska. Książka godna polecenia przede wszystkim tym którzy kontestują istnienie salonu. Niech przekonają się że są w błędzie i szafując pojęciem wolności, sami skazują się na zniewolenie serwowane im przez szkodników, pod płaszczykiem ,,inteligenckiej'' nobilitacji, kreujących stada bezmyślnych owiec, en masse także stających się szkodliwymi.
Na półkach
Cytaty z książki
- „Państwo, którego dyplomaci nie znają języków, którego moraliści nie mają wstydu, i którego intelekt...” - 5 osób to lubi
- „Marni ludzie często tworzyli arcydzieła; sztuka nie musi brać ślubu z przyzwoitością, żeby wykuwać j...” - 2 osoby to lubią
- „Sama zresztą lewicowość to dosyć, by zakwestionować intelektualne pretensje lewusa. Nie można być cz...” - 1 osoba to lubi



























