Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rock'n'roll, bejbi!

Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,75 (244 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
13
8
31
7
47
6
43
5
59
4
12
3
23
2
5
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-004-2
liczba stron
208
język
polski

Największy rockowy rozpierdziel od czasów Nirvany! Żadne britpopowe wycie! Hardcorowe kawałki: * o samolotach sojusznika, co zamiast stonki rozpylają dziś zombiactwo * o naziście tak zatwardziałym, że faszyzują nawet jego zwłoki * o grzybie, pogromcy kosmitów * o św. Anzelmie od śmieci i śmierci Posłuchaj książki – jest w niej dzikość rocka, nostalgia blues’a, punkowa anarchia i psychodelic...

Największy rockowy rozpierdziel od czasów Nirvany!
Żadne britpopowe wycie!
Hardcorowe kawałki:
* o samolotach sojusznika, co zamiast stonki rozpylają dziś zombiactwo
* o naziście tak zatwardziałym, że faszyzują nawet jego zwłoki
* o grzybie, pogromcy kosmitów
* o św. Anzelmie od śmieci i śmierci
Posłuchaj książki – jest w niej dzikość rocka, nostalgia blues’a, punkowa anarchia i psychodelic taki, że więdną dzieci-kwiaty...
Idź na działki. Siądź w altance. Wrócisz do swojego Cielęcina, czasu sprzed dorosłości, nim wolność zamieniłeś na garnitur. Poskaczesz i popłaczesz. Jak w życiu. Jak przy ulubionej płycie. Rock’ n’ roll, bejbi!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 333
Nyx | 2012-01-05
Na półkach: Przeczytane

"(...)Wychowawczyni(...) po chwili przemówiła:
- Zapiszcie temat lekcji. Głos miała strasznie niewyraźny. Jakby się jej język kleił do podniebienia.
-Dzisiaj będzie o mózgu - wybełkotała, szczerząc zęby. Chwyciła kredę i koślawymi literami napisała na tablicy: MUSK. Zastanowiła się chwilę i dopisała: JE DOBRY.
-Mózg, ghe, ghe, je dobry. Zapamiętajcie"

Pewnie jeszcze zanim zerknęliście na tekst, Waszą uwagę przyciągnęła okładka, mylę się? I słusznie, bo jest nietuzinkowa. No, przyznajcie mi się, kiedy ostatnio trzymaliście w ręku prawdziwą kasetę?

Cztery lata temu to właśnie tytuł i okładka nakłoniły mnie do zapoznania się z tą książką. I nie rozczarowałam się, a wręcz przeciwnie: zostałam pozytywnie zaskoczona. A teraz wracam do lektury i zamiast się nudzić - znajduję nowe smaczki.

Poznajcie Modrzewa, Małą, Budzigniewa, Nietopyra i Krzywego. Nastolatków, którzy chodzą do Liceum w Cielęcinie, a po godzinach... cóż - spotykają się na działkowej altance, piją wino, palą skręty (Krzywy to właściwie je pochłania każdym porem skóry), grają w erpegi, playstation i... przeżywają różne niesamowite przygody. Na przykład stają się gwiazdami rocka, są świadkami inwazji obcych i rozpylenia broni biologicznej, która zamienia ludzi w zombie. Jakby tego było mało, któregoś dnia cała paczka próbuje zwalczyć ewolucję faszyzmu i młodocianych skinheadów w swoim małym, zapyziałym, zacofanym miasteczku.

I teraz możecie powiedzieć: "O matko! Jakie to beznadziejne! Takie opowiadania powinno chować się do szafy albo palić! O tak, palić byłoby najlepiej!" - bo z takim zdaniem spotkałam się już nie raz, nie dwa. Nawet po mojej recenzji ustnej wielu mi zarzucało, że znowu nadinterpretuję przeciętny bełkot autora. A co ja na to? "Rock'n'roll, bejbi!" (I gdybym miała pod nosem sernik, to zapewne w tym momencie wtarłabym temu osobnikowi w twarz - kto czytał książkę, wie do jakiej sceny się odnoszę).

"- Cześć - przywitało mnie odbicie. - Zajebiście dziś wyglądasz.
- Nie podlizuj się - mruknąłem (...).
- Zawsze wyglądasz zajebiście - powiedziało. - W końcu zawsze tak samo jak ja."

Moim zdaniem zbiór opowiadań Piotra Rogoży jest idealną satyrą na polską rzeczywistość. Pokazuje w krzywym zwierciadle wszystkie współczesne modele nastolatków w przejaskrawionym miasteczku. A jeśli ktoś w to nie uwierzy, to przecież zawsze pozostaje humor. A w tej książce jest go pełno i sięga wysokiego poziomu. Nie ma też w niej miejsca na nudę i monotonię, "Święty Anzelm-od-śmierci" wzrusza i jest opowiadaniem jak najbardziej "na serio". Ja płakałam, przyznaję się bez bicia.

Książka ma formę albumu muzycznego, zawiera 10 utworów literackich, w tym Intro, Outro i Bonus Track. A co składa się na tę rewelacyjną kasetę?

Mamy bunt młodzieńczy pełną gębą, punkową anarchię? Mamy! Mamy psychodelę z rozbryzgującym się po ścianie grzybem w roli głównej? Zaliczone. Mamy dziwny, pokręcony koszmar senny jak z obrazów Dali'ego ("Jajo")? Mamy. To może brakuje seksownej kobiety? A gdzie tam, zajrzyjcie do "Wielkiego Powrotu Von Keisera" lub "Rock'n'roll, bejbi". W tym drugim opowiadaniu nie zabrakło również miejsca na prawdziwą rockową demolkę!

"To jak?" - zapyta ktoś - "Macie seks i rocka, a dragi gdzie?" -"Kochany" - odpowiem - "Poczytaj sobie o Krzywym... "

"(...) Na biwaku Krzywy wyglądał dokładnie tak, jak teraz. Marihuanę palił nałogowo od czwartego roku życia i THC weszło w trwałą reakcję z jego DNA. Jeśli kiedyś będzie miał dzieci, to prawdopodobnie urodzą się już upalone. Krzywy był po prostu przykładem doskonałej symbiozy człowieka z konopią indyjską. "

"-Widziałeś resztę? - zapytałem.
- Tylko Krzywego, jakieś pół godziny temu. Musiał zdrowo inhalować, bo rytmicznie tłukł głową w dąb, a minę miał przy tym natchnioną. Kompletne ignorował próby nawiązania kontaktu.
Westchnąłem. Naprawdę miałem dość."

Macie ochotę na coś niewymagającego? Na zanurzenie się w jednej wielkiej psychodeli ze szczyptą cynicznego humoru i zimnym prysznicem w postaci jednego, jedynego poważnego opowiadania? Przyznam, że ja będę do tych utworów wracać - nic tak bardzo mnie nie rozluźnia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Star Wars: Utracone gwiazdy

Fajnie napisana książka, która umiejętnie wpisuje się w klasyczną trylogię i tworzy dość ciekawe tło wobec wydarzeń znanych nam z filmów. To trochę ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd