Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Mroczna wieża

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Mroczna Wieża (tom 7)
Wydawnictwo: Albatros
7,95 (2153 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
397
9
511
8
473
7
420
6
176
5
112
4
22
3
31
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dark Tower VII: The Dark Tower
data wydania
ISBN
9788373596030
liczba stron
768
słowa kluczowe
powieść, przśladowcy, wieża
język
polski

Członkowie ka-tet zostają rozdzieleni. Pere Callahan toczy w nowojorskim Dixie Pig swój ostatni bój z wampirami. Susan jest świadkiem narodzin potwornego Mordreda i widzi, jak przeistaczające się w pająka niemowlę pożera Mię własną matkę. Roland i Eddie utknęli w innym świecie Maine, 1977 i bardzo pragną połączyć się z resztą ka-tet. Namawiają Johna Culluma, by udał się do Nowego Jorku i...

Członkowie ka-tet zostają rozdzieleni. Pere Callahan toczy w nowojorskim Dixie Pig swój ostatni bój z wampirami. Susan jest świadkiem narodzin potwornego Mordreda i widzi, jak przeistaczające się w pająka niemowlę pożera Mię własną matkę. Roland i Eddie utknęli w innym świecie Maine, 1977 i bardzo pragną połączyć się z resztą ka-tet. Namawiają Johna Culluma, by udał się do Nowego Jorku i zaopiekował się czerwoną różą rosnącą na opuszczonej parceli na Manhattanie. Po rozprawie z prześladowcami Roland i towarzysze podążają w kierunku zamku Karmazynowego Króla. Po drodze muszą pokonać załogę więzienia Algul Siento, które, po wielu stoczonych walkach i przygodach, rewolwerowiec dociera na szczyt Mrocznej Wieży i otwiera ostatnie zamknięte drzwi. Tam odnajdzie wreszcie sens, kres i zarazem początek drogi życiowej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 604
frauagata | 2011-05-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2011

„Człowiek w czerni uciekał przez pustynię, a rewolwerowiec podążał w ślad za nim.”

„Mroczna Wieża” to bezwątpienia kingowska wersja najsłynniejszej trylogii Tolkiena. Oczywiście, różnice są znaczne, ale prestiż, uznanie i doniosłość obu dzieł są porównywalne.
Jeśli ktoś myślał, że „Mroczna Wieża” to powieść przygodowa w klimacie pustynno kowbojskim o grupie przyjaciół dążących do wspólnego celu, to po przeczytaniu VI tomu zdał sobie sprawę, że tak jak większość książek Kinga, tak i cała saga są po prostu niedefiniowalne. Tutaj fantastyka (a raczej science fiction) przeplata się z dobrym westernem z lat 60, horrorem niczym z „Lśnienia”, historycznymi postaciami i realnym światem. Czytając Kinga, należy zapomnieć o szufladkowaniu.
„Mroczna Wieża” to także prawdziwa celebracja dla fanów twórczości Stephena Kinga. Zawiera w sobie wiele elementów z innych książek tego samego autora, np.: „Bastion”, „Bezsenność”, „Carrie”, czy „Miasteczko Salem”. Nikogo to nie powinno dziwić - saga była pisana przez 34 lata, czyli większość życia pisarza. Fascynaci historii USA także powinni być zadowoleni po lekturze powieści. King nawiązuje do wątków z politycznej historii Stanów z różnych okresów demokracji tego kraju. Także miłośnicy technologii znajdą w książce coś dla siebie – wielość nazw technicznych i opisów obsługi nowoczesnego sprzętu ociera się wręcz o fachowość w tej dziedzinie (nie bez przyczyny niektórzy krytycy definiują książki Kinga jako fantastykę naukową).
Nie chciałam przeczytać ostatniego tomu Mrocznej Wieży z dwóch powodów. Po pierwsze, szósta część bardzo mnie zawiodła i podejrzewałam, że siódma będzie jej kontynuacją. Myliłam się. Po drugie, z Mroczną Wieżą spędziłam kilka lat, tysiące stron. Czytając ją czułam, jakbym razem z Rolandem, Susannah, Eddie’m i Jake’iem przemierzała Świat Pośredni w poszukiwaniu Końca. I wraz ze stroną 767 cz. VII miało się to skończyć. Jednak King przewidział smutek swoich czytelników i wymyślił genialne zakończenie, które skłania do przeczytania sagi od nowa.
Dlaczego?

„Człowiek w czerni uciekał przez pustynię, a rewolwerowiec podążał w ślad za nim.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Promyczek

Sięgnęłam po tę książkę ze względu na wiele pozytywnych opinii, według których powinnam siedzieć zapłakana od połowy książki, a po skończonej lekturze...

zgłoś błąd zgłoś błąd