Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopiec z latawcem

Tłumaczenie: Jan Rybicki
Wydawnictwo: Amber
8,27 (6777 ocen i 796 opinii) Zobacz oceny
10
1 309
9
1 833
8
1 832
7
1 256
6
347
5
147
4
24
3
19
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Kitte Runner
data wydania
ISBN
9788324132072
liczba stron
272
słowa kluczowe
przyjaźń, Afganistan, wojna
język
polski

Światowy bestseller sprzedany w 8 milionach egzemplarzy i zekranizowany przez twórcę Marzyciela. Ta książka zdobyła fenomenalną popularność na całym świecie. To historia niezwykłej przyjaźni, podłej zdrady i wyrzutów sumienia, które zaciążyły na całym życiu bohatera. Amir jest synem prominentnego biznesmena z Kabulu, Hassan synem jego służącego. Obu chłopców łączy wielka przyjaźń aż do dnia,...

Światowy bestseller sprzedany w 8 milionach egzemplarzy i zekranizowany przez twórcę Marzyciela. Ta książka zdobyła fenomenalną popularność na całym świecie. To historia niezwykłej przyjaźni, podłej zdrady i wyrzutów sumienia, które zaciążyły na całym życiu bohatera.

Amir jest synem prominentnego biznesmena z Kabulu, Hassan synem jego służącego. Obu chłopców łączy wielka przyjaźń aż do dnia, gdy Amir popełnia podłość... Tego dnia ich drogi się rozchodzą, lecz wspomnienie o przyjacielu, którego zawiódł, nie opuści Amira przez następne lata. Czas spędzony z dala od Afganistanu, studia w Kalifornii, małżeństwo, sukces literacki nie zatrze wstydu i poczucia winy. Nie uciszy wyrzutów sumienia. Niespodziewany telefon wzywający do Peszawaru jest jak głos z przeszłości, od której nie można uciec. A przecież Amir zawsze wiedział, że kiedyś będzie musiał wrócić do kraju dzieciństwa, by odnaleźć jedyną rzecz, jakiej nie znalazł w swoim nowym świecie: nadzieję na odkupienie. Na zmazanie grzechu tchórzostwa i zdrady. Na wybaczenie samemu sobie.

Tłem tej głęboko poruszającej opowieści jest dramatyczna historia Afganistanu, od upadku monarchii do talibańskiego reżimu.
Powieść Khaleda Hosseiniego, afgańskiego pisarza mieszkającego w USA jest największą światową sensacją wydawniczą ostatnich lat. Przełożona na 42 języki i sprzedana w 8 milionach egzemplarzy od 2005 roku nieustannie króluje na międzynarodowych listach bestsellerów. Przez 50 tygodni zajmowała na nich 1 miejsce. W 2007 roku zekranizował ją Marc Forster, twórca Marzyciela i nagrodzonego Oscarem Czekając na wyrok.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Ola | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2012

„Dla ciebie – tysiąc razy” -

– słowa tak ważne i proste, płynące z serca, pełne oddania i szczerej przyjaźni… Wypowiadane w ważnych chwilach, działające jak uścisk dłoni, jak objęcie ramieniem przyjaciela…

…ale też jednocześnie słowa, które tkwią jak drzazga i stanowią wyrzut,... które po latach ciągle wspomina się ze wstydem. Chciałoby się je zatrzeć w pamięci, a one uparcie powracają w snach, by przypominać bolesne wydarzenia…

„Chłopiec z latawcem” to powieść przedstawiająca koleje losu mlecznych braci, ich wspólne dorastanie, a później rozłąkę. To historia chłopców, których wiele łączy i których jeszcze więcej podzieli…

Pierwsze, co nasunęło mi się po lekturze powieści, to refleksja na temat samego tytułu. Dla polskich (europejskich) czytelników nie posiada on właściwego ciężaru znaczeniowego. Równie dobrze mógłby bzmieć: Chłopiec z wiaderkiem, z rowerkiem, z procą… Wszystko kojarzyłoby się nam jednakowo. Po prostu: chłopiec z zabawką. Latawiec – płachta i kawałek sznurka, niezbyt u nas popularny , bo co tu się czarować, w dzisiejszej dobie – nasze „skomputeryzowane” pociechy ze „skomputeryzowanymi” tatusiami nie mają czasu na puszczanie latawców. Czasem widujemy je podczas wakacji, na plaży...

Gdyby jednak zastanowić się i poznać historię latawca, to okazuje się, że jest ona imponująca.

Latawiec – najstarszy latający „przyrząd” - powstał prawdopodobnie kilkaset lat przed naszą erą w Chinach. Być może jakiemuś rolnikowi wiatr zerwał kapelusz, co natchnęło kogoś do konstrukcji latającego obiektu. Ciekawa legenda głosi, że generał Han Xin – około 200 roku p.n.e. chcąc zająć królewski pałac – dokonał za pomocą latawca pomiaru odległości między pozycją swoich wojsk, a murami pałacu. Istnieją informacje, że latawce używane były przez cesarzy chińskich w celach wojennych. Konstuowane były z papieru ryżowego lub jedwabiu i bambusowych listewek. Nadawano im kształt przedziwnych bestii i smoków, malowano na jaskrawe kolory i płoszono nimi szeregi przeciwników. Do dziś co roku w Chinach obchodzone jest niezwykle malownicze Święto Latawców, które przyciąga rzesze turystów.

Z czasem latawiec stał się popularny w Korei, Japonii, Indiach, w krajach arabskich, także w kraju, z którego pochodzi amerykański pisarz Hosseini: w Afganistanie. W XIV wieku trafił do Europy, a do Polski mniej więcej w czasie najazdu Tatarów. Puszczanie latawców często było ulubioną rozrywką rodzin panujących. Podobno w Tajlandii zajęcie to zaaferowało władcę tak dalece, że zupełnie zaniedbał sprawy swego kraju. Dla opamiętania, w roku 1358 wydano edykt zakazujący puszczania latawców w obrębie pałacu… W krajach dalekiego wschodu tradycja puszczania latawców wiąże się często ze świętowaniem (czy to ukończenia sezonu zbiorów, czy dla uczczenia męskich potomków) – w każdym bądź razie ma wyraz wielce symboliczny. Latawiec – to przedmiot pożądania i kultu.

W Afganistanie – co ważne, ze względu na akcję powieści, tradycja puszczania latawców jest niezwykle istotna. Jest nie tylko świętem, ale także rodzajem zawodów – chociaż z pewnością nie do końca sportowych. Chłopcy, którzy zaczynają brać udział w zawodach latawców – przechodzą swego rodzaju inicjację, a zdobyte latawce przeciwników, stanowią trofea, które wiesza się na honorowym miejscu – w salonie, na widoku wszyskich gości.

Latawiec odgrywa istotną i symboliczną rolę w powieści Hosseiniego, ale nie wyobrażajcie sobie, że będziemy śledzić sielski obrazek małych baraszkujących chłopców. Otóż nic z tych rzeczy.

Amir to inteligentny, oczytany, nadwrażliwy chłopiec, który urodził się w bogatej i uprzywilejowanej rodzinie, Hassan, to syn służącego, jego najbliższy towarzysz zabaw i powiernik. Sprytny, sprawny i szczerze oddany.
Hassan jest usłużny i wierny jak przysłowiowy psiak. Amir żywi wobec swego kompana dość skomplikowaną mieszankę uczuć. Kocha go jak brata, ale jednocześnie jest świadomy wyższości swego pochodzenia, potrafi z dziecięcym okrucienstwem kpić z chłopca i jest o niego zazdrosny. Mocno się wydaje, że słowo PRZYJAŹŃ jest tu nie do końca na miejscu.

Amir z wielu podwodów nie czuje się szczęśliwy, dotkliwie brakuje mu matki, która zmarła przy porodzie. Wie, że jego ojciec podświadomiie obwinia go o jej śmierć. Jest także zorientowany, że nie jest takim synem, jakiego ojciec sobie wymarzył. Chłopiec jednak wierzy, że wkrótce wszystko się odmieni, przygotowuje się bowiem do zawodów latawców i spodziewa się sukcesu. U jego boku będzie przecież niezawodny Hassan, najlepszy „łapacz” latawców. Razem zdobędą najważniejsze trofeum, będą wiwaty, tłum gości i wreszcie...uznanie ojca.

Długo wyczekiwane zawody latawców istotnie stały się momentem zwrotnym w ich życiu. Tyle tylko, że …nie wszystko potoczyło się tak jak w wymarzonym scenariuszu.

Książka według mnie jest rewelacyjna...ale nie mogłam przyznać jej kompletu gwiazdek, ponieważ pewien szczegół nie daje mi spokoju. Historia powieści zatacza koło, wszystko zgrabie i logicznie z siebie wynika, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że istnieje pewnien słaby punkt. Wydaje mi się, że po to właśnie, aby konstrukcja była tak idealna, potrzebne było, aby Hassan przyznał się do niesłusznego zarzutu kradzieży, a to zachowanie z psychologicznego punktu widzenia nie wydaje mi się prawdopodobne. O ile obraz Amira i jego ojca oddana jest bardzo realistycznie, z wadami i zaletami, portrety są pełne prawdy, to postać Hassana, wybielona i wyprana z instynktu samozachowawczego mnie do końca nie przekonała. Hassan zachował się jak doświadczony starzec, który zna i rozumie wszystkie rodzinne tajemnice i sekrety, który chce oszczędzic swemu ukochanemu PANU bólu i cierpienia. Niestety takie poświęcenie i szlachetność nie bardzo pasuje mi do zachowania kilkunastoletniego chłopca, wszystko ma swoje granice. Hassan powinien zbuntować się i wyjawic prawdę, sprawa zakończyłaby się niezłą awanturą i pewnie laniem, ale... runęłaby jednocześnie zgrabna konstrukcja powieści. W całej sprawie także do końca nie rozumiem postawy przyjaciela rodziny – Rahima Chana, który znał zarówno tajemnicę ojca Amira jak i Hassana i był całkowicie bierny. To ustawienie całej konstrukcji powieści na cienkim lodzie stanowi dla mnie istotny mankament, ale nie dyskwalifikuje powieści. Jej przesłanie jest zbyt ważne. Poza tym pisarz uchyla rąbka historii Afganistanu, przy okazji rozprawiając się z niektórymi stereotypami związanymi z naszymi wyobrażeniami o tym kraju.

Powieść „Chłopiec z latawcem” w dużej części ukazana jest z perspektywy dziecka. Stanowi to dla pisarza spore wyzwanie, a zarazem ryzyko, ale Hosseini świetnie sobie poradził. Książka napisana jest nieskomplikowanym językiem, a temat potraktowany został z prostotą i szczerością, bez zbędnej czułostkowości, bez otarcia się o banał. Zawiera w sobie spory ładunek emocjonalny, niesie tak osobiste, a jednocześnie uniwersalne przesłanie, że odczuwa się tę książkę nie jak powieść, kolejną wydumaną historyjkę, lecz jak SPOWIEDŹ. Jest to historia zdrady, tym bardziej bolesnej, że dopuścił się jej przyjaciel. Jest to także historia borykania się z wyrzutami sumienia, bezustannie odczuwanego wstydu za ten czyn, szczere wyznanie winy i wreszcie... histora okupienia. Czytając powieść „Chłopiec z latawcem” ze wzruszeniem nabiera się wiary w człowieczeństwo...

Gdybym miała dla Ciebie, drogi czytelniku wybrać nietuzinkową historię, to z czystym sumieniem zarekomendowałabym książkę Hosseiniego. „Dla ciebie – tysiąc razy”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Christine

Dobre trzy razy okazja zakupu tej książki przepadła mi koło nosa. W końcu się udało zdobyć. Przyznam, że podchodziłem do tej książki z delikatnym uśmi...

zgłoś błąd zgłoś błąd