Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna starego człowieka

Tłumaczenie: Wojciech Pusłowski
Cykl: Wojna starego człowieka (tom 1)
Wydawnictwo: ISA
7,32 (113 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
34
7
37
6
16
5
5
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Old Man's War
data wydania
ISBN
9788374181792
liczba stron
320
słowa kluczowe
Wojna, starego, człowieka, space opera
język
polski

W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób swojej żony. A potem wstąpił do armii. Ludzkość w końcu znalazła drogę do międzygwiezdnej przestrzeni – to dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że w kosmosie jest niewiele nadających się do zamieszkania planet – za to aż roi się tam od obcych, którzy chcą o nie walczyć. Wychodzi na to,...

W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób swojej żony. A potem wstąpił do armii.

Ludzkość w końcu znalazła drogę do międzygwiezdnej przestrzeni – to dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że w kosmosie jest niewiele nadających się do zamieszkania planet – za to aż roi się tam od obcych, którzy chcą o nie walczyć. Wychodzi na to, że wszechświat jest dla człowieka wrogim miejscem.

A więc – walczymy. Żeby obronić Ziemię (która może stać się celem ataku dla naszych nowych wrogów, jeśli dopuścimy ich zbyt blisko); walczymy również o nasz planetarny stan posiadania. Z dala od Ziemi, ta wojna trwa już od dziesiątków lat: jest brutalna, krwawa i nieubłagana.

Sama Ziemia jest zaściankiem. Większa część zasobów ludzkości znajduje się w rękach Kolonialnych Sił Obrony, które chronią Ziemię przed zbyt dokładną wiedzą na ten temat. Ogólnie wiadomo tylko jedno – kiedy osiągnie się wiek emerytalny, można się zaciągnąć do KSO. Oni nie chcą młodych ludzi; chcą ludzi, którzy mają wiedzę i doświadczenia zebrane w ciągu długiego życia.

Zostaniesz zabrany z Ziemi, żeby już nigdy nie móc na nią powrócić. Będziesz musiał odsłużyć swoje na froncie. A jeśli uda ci się przeżyć, wspaniałomyślnie pozwoli ci się osiedlić na jednej z ciężko wywalczonych planet.

John Perry zgadza się na te warunki. Praktycznie nie ma pojęcia o tym, co go czeka. Prowadzona w odległości wielu lat świetlnych od domu wojna okazuje się o wiele cięższa, niż mógł sobie wyobrazić – i, jak się przekona, o wiele dziwniejsza.

 

źródło opisu: [Wydawnictwo ISA, 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 696
DarkStar | 2014-06-24
Przeczytana: 24 czerwca 2014

Mam mieszane uczucia. Prawie połowa książki (jakieś 40%) jest świetna. Bardzo przypadł mi do gustu pomysł z uczynieniem z siedemdziesięciopięciolatków żołnierzy. Razem z bohaterami chciałem odkryć jak Kolonialne Siły Obrony zamierzają tego dokonać. Ta część była dobrze napisana, miała ciekawych bohaterów. Potem zastąpiła ją chaotyczna sieczka polegająca na walce z Obcymi A, Obcymi B, Obcymi C, itd. Rasy opisane jednym zdaniem, brak motywacji do walki (poza tym, że walczymy z obcymi, którzy zagrażają naszym interesom), zmieniające się miejsce akcji, któremu też nie poświęcono słów żadnego opisu. Wszystko miałkie, potraktowane lakonicznie. Ledwo udało mi się przebrnąć przez środek powieści. Połowę książki przeczytałem po angielsku, drugą połowę po polsku - chciałem przyspieszyć trochę tempo. Pod koniec znowu zrobiło się ciekawiej, bo opowieść nabrała jakiejś struktury - przed bohaterami pojawił się sprecyzowany cel, coś zaczęło się dziać. Końcówkę przeleciałem sprintem, nie powaliła mnie, ot takie czytadło nastawione na akcję.

Najbardziej w tej książce brakuje mi jakiejś głębi świata przedstawionego. Obce rasy powinny być bardziej charakterystyczne, a spotkania z nimi nie powinny sprowadzać się do strzelania - tylko raz w całej powieści doszło do rozmowy. Autor nie wykorzystał też wątku geriatrycznego ;), oczekiwałem analizy problemu jak w tej sytuacji poradzi sobie człowiek stary duchem. Tymczasem mam wrażenie, że od połowy książki czytam o poczynaniach dwudziestoparolatka, tak jakby nagle prawie osiem dekad życia gdzieś zniknęło. Nie czułem wagi tego wieku, doświadczeń bohatera - nie przekładały się one w wystarczającym stopniu na wydarzenia. Tym jestem chyba najbardziej zawiedziony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Eden

Lincoln Child jako osobny pisarz jest twórcą nierównym. Wraz z Douglasem Prestonem tworzy lubianą przeze mnie serię o pewnym agencie specjalnym FBI. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd