Księgobójca

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,38 (178 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
19
7
46
6
52
5
26
4
12
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380156258
liczba stron
332
język
polski
dodała
Ag2S

“Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią” Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli. Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym,...

“Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią”
Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli.
Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym, kto jest podejrzanym, a kto ofiarą. Jednak jeśli czytelnik będzie wystarczająco uważny, odkryje zaszyfrowany w powieści klucz, który ujawnia imię sprawcy.
Wątek kryminalny jest pretekstem do opowieści o starości i sensie osobistych wyborów z perspektywy schyłku życia: grupa podglądanych przez Wiktora przyjaciół, niebanalnych sześćdziesięciolatków, osiedla się wspólnie w wyremontowanej kamienicy naprzeciwko księgarni i zamienia ją w dom „wesołej starości”. Czy w czterech ścianach wąskiego amsterdamskiego domu można ukryć prawdę o zbrodni? A może sprawca znajduje się po drugiej stronie lustra?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 160
CzytalaElzbieta | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2017

https://czytalaelzbieta.blogspot.com/

Miałam dać "7", ale dokładam gwiazdkę ze względu na niezrozumienie pseudokoneserów kryminałów :)

Czy dla miłośnika książek może być coś wspanialszego niż książka o książce w książce? W „Księgobójcy” książki są wszędzie i stanowią łącznik pomiędzy poszczególnymi bohaterami. Łącznikiem swego rodzaju jest także antykwiariusz - główna postać.

„Księgobójca” zaczyna się jak typowy kryminał. Znalazłam go zresztą w sekcji „kryminał i thriller” i to, moim zdaniem, największe nieporozumienie związane z tą książką. Czy jeden trup... No, dobrze, dwa trupy wystarczą, aby zaliczyć książkę do tej kategorii?

Zgodnie z terminologią, kryminałem jest książka, której dominantą kompozycyjną jest fabuła związana ze zbrodnią, jej dokonaniem, wyjaśnianiem przyczyn i ujawnianiem osoby sprawcy. Zatem: nie, „Księgobójca” w żadnym razie nie jest kryminałem. Może właśnie z tej nieprawidłowej klasyfikacji wynikają pełne zawody czytelnicze opinie, które wyszukałam w internecie. W swojej istocie „Księgobójca” jest powieścią obyczajową, z wątkiem kryminalnym, opartą jednak na dosłownych lub ubranych w kwestie narratora wspomnieniach postaci, retrospekcjach, analizach i przemyśleniach.

„Księgobójca” to trzy splecione ze sobą historię. Pierwszą jest morderstwo, którego ofiarą padł Jan Visser - restaurator zabytkowych mebli, oraz śledztwo, jakie w sprawie prowadzi Eva Paelinck. Ta część opowieści silnie obudowana jest psychiką oraz życiem prywatnym samej śledczej. Dowiadujemy się chociażby, że od wczesnej młodości, ubóstwiając „Lekcję anatomii doktora Tulpa”, chciała skierować swoje kroki na medycynę, by później, wskutek splotu okoliczności, zostać policjantką. To błyskotliwa i inteligentna kobieta.
Druga historia to opowieść o losach, tych obecnych i tych minionych, Wiktora Krzesima - Polaka, od trzydziestu lat prowadzącego antykwariat w Amsterdamie. Specjalizuje się w książkach z gatunku klasyki literatury oraz literatury Europy Środkowej i Wschodniej. To dziwny i zakochany w książkach człowiek:
„Przestałem zamawiać nowe tytuły. Nie mogę przecież im tego zrobić - moim drogim, wiernym książkom. Nie śmiałbym postawić ich w sąsiedztwie lśniących grzbietów bestsellerów wyszykowanych jak na galę, z tandetną, złotą biżuterią liter”.
Jest i trzecia klientka, Żydówka - Marianna. Jest stałą klientką Wiktora, ten zaś kocha ją nawet bardziej niż swoje książki. Marianna składa u niego sporo indywidualnych zamówień, antykwiariusz zaś sprowadza dla niej książki z zagranicy, zaniżając przy okazji ceny i biorąc na siebie koszty wysyłki. Ot, taki wyraz miłości.

„Księgobójca” to opowieść o ludziach nietuzinkowych. W ich przemyśleniach i refleksach pojawia się sporo przemyśleń filozoficznych, sporo wspomnień historycznych i kulturowych. W tym miejscu duży plus dla autorki, której udało się przemycić to w fascynujący, erudycyjny i zręczny sposób. Drugi plus za język, jeśli tylko przywiązuje się wagę do sprawności językowej autorów. Można by powiedzieć, że pisarz, czyli ktoś, kto „robi w słowie”, z definicji językiem posługiwać się powinien dobrze. Niestety, nie jest to wcale tak oczywiste w dzisiejszych czasach - wystarczy przypomnieć sobie moją recenzję potworka językowego spod pióra Sandry Feeser. „Księgobójca” jest zupełnie inny pod tym względem.

Książka nie wyróżnia się najbardziej wartką akcją, ale nic dziwnego, gdyż - jak wspomniałam wcześniej - osoby, które oczekują kryminału, z gruntu popełniają poważny, trochę bezmyślny błąd. Zbrodnia jest dla Mai Wolny tylko pretekstem, aby opowiedzieć o życiu i szaleństwie, o miłości, historii, przeszłości i o tym, jak oczekiwania rozjeżdżają się z rzeczywistością. To powieść pełna refleksji.

W rozważaniach Wiktora pojawia się sporo refleksji na temat książek, czytania i czytelnika. To ważne w kontekście obecnych promocji czytelnictwa wykoślawionych do granic możliwości i przybierających wymiar akcji „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka” czy „Czytanie jest sexy”. Wiktor jest człowiekiem, który w żaden sposób nie zrozumiałby takiego działania. Nie zrozumiałby też zapełniania półek nowościami „żeby mieć”. Nie chodzi tu tylko o książki. Generalnie obserwuje tendencję do zawalania naszych domów i umysłów „rupieciami”. Wiktor uważa, że prawdziwy czytelnik to człowiek, który dzisiaj jest na wagę złota, i tylko takich przyciąga. Swoich klientów poznaje, zna ich życie, nawyki, problemy.

Mamy tu refleksje o polskości i Polakach skonfrontowane z realiami Amsterdamu, mnóstwo nawiązań do literatury, filozofii oraz znanych życiorysów, choćby Spinozy. O polskości mówi się przez pryzmat tak lubianej przeze mnie historii prywatnej: opowieść o kompleksie ojca, o niejednoznacznej relacji z matką, o dzieciństwie w towarzystwie literatury. Przywołując to wszystko, Wiktor zestawia polskość z mentalnością Amsterdamu: dawnego i obecnego. Ubolewa, że dzisiaj do Amsterdamu przyjeżdża się po zapas białego proszku i halucynacji, dla równowagi próbuje nam zatem pokazać, że można na stolicę Holandii patrzeć inaczej. Razem z nim wędrujemy po mieście i oglądamy Oude Kerk z grobem żony Rembrandta, Vondelpark, Znajdziemy tu opowieść o tym, jak Piotr I zakochał się w Amsterdamie do tego stopnia, iż postanowił skopiować go w Rosji. Mamy historyczne odwołania, przywołanie wydarzeń znad Wisły, całą gamę emocji.

Polecam wszystkim, którzy oczekują od literatury barwności i niesztampowości i punktu wyjścia do własnych przemyśleń.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krąg

trzyma w napięciu dobrze sie czyta trudno sie oderwać hasła standard - ale niczego więcej nie oczekuje od dobrego kryminału, chce więcej

zgłoś błąd zgłoś błąd