A miało być tak pięknie

Wydawnictwo: Novae Res
6,78 (41 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
5
7
10
6
7
5
5
4
3
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380833326
liczba stron
304
język
polski
dodał
NovaeRes

Pogrążona w długach Anna postanawia zostawić wszystko i wyjechać do innego kraju, by tam znaleźć dobrą pracę i na nowo ułożyć sobie życie. Szybko jednak okazuje się, że zagraniczna rzeczywistość nie jest tak różowa, jak się jej wydawało. Bohaterka musi imać się różnych podejrzanych i niewdzięcznych zajęć, by zdobyć pensję na opłacenie mieszkania i zakup jedzenia oraz niedrogiego...

Pogrążona w długach Anna postanawia zostawić wszystko i wyjechać do innego kraju, by tam znaleźć dobrą pracę i na nowo ułożyć sobie życie. Szybko jednak okazuje się, że zagraniczna rzeczywistość nie jest tak różowa, jak się jej wydawało. Bohaterka musi imać się różnych podejrzanych i niewdzięcznych zajęć, by zdobyć pensję na opłacenie mieszkania i zakup jedzenia oraz niedrogiego wina.

Prawdziwe problemy zaczną się jednak, dopiero gdy Anna niechcący wplącze się w sprawę kryminalną. Książka opisuje wiele zabawnych sytuacji, a ciągły pech bohaterki, która stale wpada z deszczu pod rynnę, nie pozwala się czytelnikowi nudzić. Jak się okazuje, nie każdy wyjazd za granicę rozwiązuje wszystkie finansowe problemy…

 

źródło opisu: zaczytani.pl

źródło okładki: zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 700
Netula_CK | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2017

A miało być tak pięknie – jeśli na świecie istnieje ktoś, w kogo głowie nigdy nie zawitała ta myśl, to szczerze zazdroszczę. Zresztą, pewnie do czasu. Prędzej czy później każdemu fortuna choć raz, a najpewniej po wielokroć, zaśmieje się prosto w twarz i spotka on na swojej drodze ten ponadczasowy frazes. Nie sztuką jest go unikać – prawdziwe wyzwanie to stawienie mu czoła, zebranie swoich czterech liter z podłogi po upadku i próbowanie dalej, dążenie do wyznaczonych celów mimo niepowodzeń.

Annę, główną bohaterkę powieści A. Rook, poznajemy właśnie w chwili życiowego dołka. Długi i niedopowiedziane sprawy z przeszłości zmuszają ją do podjęcia jednej z najtrudniejszych decyzji w życiu – decyzji o emigracji. Kierunek? Ten, który zazwyczaj wybierają nasi rodacy – wyspy. W pogoni za lepszą przyszłością, ku dorobieniu się dużych pieniędzy (a często jedynie pokaźnych rozmiarów garba), z głową pełną marzeń i pomysłów, które nijak się mają do rzeczywistości. Trochę ta myśl przygnębiająca, ale zbyt wiele słyszało się już historii o tym, jak piękne plany na emigracji mogły być snute już tylko między myciem jednego i drugiego talerza.

Anna nie ustaje w wysiłkach, by tego losu uniknąć, traktując zmywak jako ostateczność w przypadku przymierania głodem, a i wtedy poddając tę opcję pod rozwagę. Próbując swoich sił w różnych pracach dorywczych, nie wszystkich legalnych, tym mniej etycznych, raz za razem sprowadza na siebie różnego rodzaju i kalibru kłopoty. Bez stałego dochodu, obecności bliskich, a nawet dachu nad głową Anna stara się przetrwać na obcej ziemi, czasem chowając do kieszeni nawet własną godność.

Trudno wyobrazić sobie, jak potoczyłyby się losy naszej bohaterki, gdyby któregoś dnia na jej drodze nie stanął on – stary, poczciwy Bob. Tego dnia, gdy ich ścieżki się przecięły, skądinąd w nie do końca legalnych okolicznościach, w życiu Anny pojawiła się Przyjaźń przez duże P. Cokolwiek by się nie działo, bez zbędnych pytań i robienia wyrzutów – przydrożny bar Boba zawsze przyjmował ją z otwartymi ramionami, podobnie jak jego właściciel. Dla mnie „A miało być tak pięknie” to przede wszystkim opowieść o najwyższej wartości w życiu, jaką jest właśnie przyjaźń – relacja, dla której barierą nie jest odległość, narodowość ani status społeczny, uczucie czyste od wszelkiej interesowności.

Duży plus za język, jakim napisana jest powieść. A. Rook nie szczędzi Czytelnikom humoru, momentami czarnego, który czyni lekturę lekką, przyjemną i…za krótką. Ilość wątków, wartkość akcji oraz coś w rodzaju przyziemnej (bo możliwej) niebanalności (bo nietendencyjnej) sprawiają, że książkę czyta się w błyskawicznym tempie, nawet w jeden – choć długi – wieczór.

Czytam dużo obyczajówek, obok niektórych – nawet porządnych – przechodzę dość obojętnie. Dziś są, jutro brakuje ich w mojej pamięci. Dlaczego? Z prostego powodu – często są do siebie podobne. Zmieniają się imiona bohaterów, fabuła stara się tuszować swoją oczywistość, a zakończenie jest przewidywalne zaledwie po kilkudziesięciu stronach. „A miało być tak pięknie” ma jednak coś w sobie. Niby też są tu wzloty i upadki bohaterów, uczucia, a nawet wątki, które znajdziemy w innych książkach tego rodzaju. Coś jednak ją wyróżnia, coś sprawia, że zapadnie w pamięć na dłużej. Może to styl, jakim A. Rook obdarowała Czytelników, może aktualność problemu, jakim jest konieczność emigracji, pewnie po części atrakcyjność przemyśleń głównej bohaterki, ale chyba przede wszystkim liczy się coś innego – to starcie historii współczesnego kopciuszka z brutalną rzeczywistością na obczyźnie.

Komu polecam? Na pewno przede wszystkim płci pięknej, ale biorąc pod uwagę nagromadzenie humoru i tematykę, chyba nie jest to warunek konieczny. Myślę, że bez względu na to, kto sięgnie po tę książkę, jeśli nie uwielbi jej w całości, to i tak znajdzie tam coś dla siebie – jakiś cytat, zdarzenie czy bohatera, które sprawią, że myślą na zakończenie lektury będzie to, że było warto.
zaczytana.com.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inne światy

https://zapomnianypokoj.blogspot.com/2018/11/inne-swiaty-recenzja.html Przyznaję się, że zbiorów opowiadań nie czytam zbyt często. Chociaż uważam, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd