Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Korona cieni

Cykl: Trylogia Zimnego Ognia (tom 3)
Wydawnictwo: Mag
7,73 (183 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
33
8
41
7
50
6
13
5
12
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374800952
liczba stron
422
język
polski

Już od przeszło tysiąca lat ludzie na Ernie z trudem współistnieją z fae a zdradziecką siłą natury, żywiącą się ludzką psychiką. Adepci i czarodzieje korzystający z mocy fae nieświadomie sprawiają, że demoniczne stwory bardzo szybko rosną w siłę. Teraz jeden z demonów Iezu imieniem Calesta wypowiada wojnę ludzkości. Tylko Damien Vryce, kapłan-wojownik jedynego Boga, oraz jego dziwny...

Już od przeszło tysiąca lat ludzie na Ernie z trudem współistnieją z fae a zdradziecką siłą natury, żywiącą się ludzką psychiką. Adepci i czarodzieje korzystający z mocy fae nieświadomie sprawiają, że demoniczne stwory bardzo szybko rosną w siłę. Teraz jeden z demonów Iezu imieniem Calesta wypowiada wojnę ludzkości. Tylko Damien Vryce, kapłan-wojownik jedynego Boga, oraz jego dziwny sprzymierzeniec, nieśmiertelny czarnoksiężnik Gerald Tarrant, mogą pokrzyżować plany Calesty. Pod warunkiem jednak, że znajdą sposób, by unicestwić Iezu, co nie powiodło się do tej pory żadnemu śmiertelnikowi. Stojąc w obliczu wroga, który może okazać się niezwyciężony, Damien i Tarrant muszą zaryzykować wszystko co jest im drogie, a kolejne potyczki zaprowadzą ich w piekielne otchłanie, gdzie rodzą się demony...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 912

"Trylogia Zimnego Ognia" Celii Friedman to istna mieszanka gatunkowa: znajdziemy tu elementy klasycznego science fiction (ziemska kolonia na obcej planecie), science fantasy (koloniści po tysiącu lat z kawałkiem na owej planecie powoli tracą dawną wiedzę, technologie i cofają się w rozwoju do poziomu prawie średniowiecznego), dark fantasy (obecna na planecie siła zwana Fae pozwala urzeczywistniać wytwory ludzkich umysłów, w tym najgorsze koszmary, i powołuje do życia legiony demonów), horroru i high fantasy, a także mocno wyeksponowany wątek religijny. Wydawać by się mogło, że takie połączenie nie może się udać, lecz mimo to, jeśli chodzi o samą konstrukcję świata, sprawdza się nadspodziewanie dobrze. Jest to jedna z ciekawszych i najbardziej oryginalnych wizji fantastycznego świata, z jaką się spotkałam. Co więcej, jest naprawdę spójna i przekonująca. Jeżeli chodzi o pomysł, nie można absolutnie do niczego się przyczepić. Gorzej, jeśli chodzi o pozostałe elementy.
Fabuła wszystkich trzech części cyklu jest w zasadzie identyczna. Bohaterowie ( z których jeden jest tym "dobrym", a drugi tym "złym") zawierają niechętne porozumienie, aby zniszczyć wielkiego złego bossa, który rezyduje w odległej krainie i zagraża bezpieczeństwu ludzkości. Wyruszają w podróż, w czasie której spotyka ich mnóstwo dramatycznych i przerażających przygód, a także niewyobrażalne cierpienia. Postacie drugoplanowe padają jak muchy. Ostatecznie jednak bohaterom udaje się cudem pokonać złego bossa, tylko po to, aby dowiedzieć się, że w innej części świata czeka na nich jeszcze większy i gorszy boss. Schemat typowy dla high fantasy, ale dzięki osadzeniu go w unikalnym świecie i odwróceniu wielu typowo występujących motywów, autorce udaje się nadać mu nieco świeżości. Szkoda tylko, że nie udaje się jej utrzymać poziomu do końca trylogii, w konsekwencji czego ostatni tom wydaje się niepotrzebnie rozwleczony, a jego zakończenie nie satysfakcjonuje.
Jednym z głównych czynników wyróżniających tą serię jest także postać głównego bohatera, czy może raczej anty - bohatera, Geralda Tarranta. Autorka starała się ukazać go jako postać moralnie dwuznaczną - człowieka, który zaprzedał własną duszę i stał się podobną do wampira istotą, lecz któremu równocześnie przyświecają szlachetne cele. Tarrant z całą pewnością zapada w pamięć, podobnie jak drugi członek duetu protagonistów, ksiądz - wojownik Damien Vryce. Niestety, po dobrze zapowiadającym się rozwoju postaci i pogłębianiu ich charakterów w tomie drugim, w trzecim wypadają jakoś tak płasko i rozczarowująco. Nie mówiąc już o tym, że strasznie denerwował mnie ulubiony chyba zabieg autorki, polegający na tym, że biednego Tarranta ciągle ktoś porywał, i próbował wystawiać na działanie zabójczego dla niego słońca (albo ognia) - miałam wrażenie że w tych trzech książkach było to trochę za bardzo nadużywane.
"Trylogia Zimnego Ognia" jest pozycją wyjątkową i wartą uwagi, pomimo paru mniej lub bardziej istotnych niedoróbek. Założenia są świetne, gorzej z ich realizacją, mimo to sądzę, że każdy fan fantastyki, zmęczony powtarzalnymi do bólu schematami i krajobrazami, powinien się zapoznać z tym cyklem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Na ratunek

Zdecydowanie wolę jak Pani Sophie wymyśla swoje historie i swoich bohaterów (niż np.kontynułuje opowiadania z Poirotem). Bardzo dobry kryminął, wciąg...

zgłoś błąd zgłoś błąd