Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Artemis Fowl and the Lost Colony

Cykl: Artemis Fowl (tom 5)
Wydawnictwo: Puffin Books
8,67 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
angielski

Inne wydania

Ten millennia ago, the fairy People were defeated in a great battle with mankind, forcing them to move underground. Only the eighth family of fairies remained undefeated: the demons. But now one demon has discovered the secrets of the fairy world, and if humans get hold of this information the fairies are in big trouble. Only one person can prevent this disaster teenage criminal mastermind Artem

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjecie autorskie

Brak materiałów.
książek: 680
wildfemale | 2011-12-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 grudnia 2011

Dobrnęłam do piątej części serii i nie zawiodłam się. Porwała mnie akcja, denerwowałam się czy Artemisowi i jego drużynie uda się uratować wyspę demonów. Zaprzyjaźniłam się z demonem o wdzięcznym imieniu "Numer 1", może dlatego, że pałam instynktowną sympatią do postaci, które muszą znosić udręki tylko dlatego, że mają więcej umiejętności niż inni.

Książka jest pełna podróży w czasie i przestrzeni. Dowiemy się co nieco o astronomii, autor rozwinie również naszą wiedzę o budynku Taipei 101. Przyjemne z pożytecznym.

Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik rumowy

No cóż. Zieeeew. O ile Hell’s Angels. Anioły Piekieł byli fenomenalni, to w przypadku Dziennika rumowego po prostu się wynudziłem, nie dając mu szansy...

zgłoś błąd zgłoś błąd