Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Viriconium

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,21 (133 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
13
8
17
7
27
6
22
5
26
4
5
3
11
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Viriconium
data wydania
ISBN
9788374801218
liczba stron
600
słowa kluczowe
zbiór opowiadań, fantasy,
język
polski

W Viriconium młodzi mężczyźni, nocami zaprzątnięci morderczymi gierkami, porozumiewają się za pomocą gwizdnięć. Ktoś, kto obudzi się znienacka w środku nocy, może czasem usłyszeć tupot ich nóg albo czyjś naglący szept. Potem te odgłosy znikają, oddalają się w stronę Cynowego Rynku bądź Margarethestrasse. Następnego dnia, gdzieś w rynsztoku, zostanie odnaleziony kolejny arystokrata z...

W Viriconium młodzi mężczyźni, nocami zaprzątnięci morderczymi gierkami, porozumiewają się za pomocą gwizdnięć. Ktoś, kto obudzi się znienacka w środku nocy, może czasem usłyszeć tupot ich nóg albo czyjś naglący szept. Potem te odgłosy znikają, oddalają się w stronę Cynowego Rynku bądź Margarethestrasse. Następnego dnia, gdzieś w rynsztoku, zostanie odnaleziony kolejny arystokrata z poderżniętym gardłem. Kto odróżni, co jest rzeczywistością, a co majakiem; co magią, a co iluzją; kto bohaterem, a kto łotrem; kto człowiekiem, a kto potworem... w Viriconium?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 735

Fantastyka tworzona przez M. J. Harrisona zdążyła zapracować na miano nieszablonowej
i niełatwej w odbiorze literatury. Lektura „Viriconium” może tylko ugruntować takie opinie, ale po kolei.
Wydana w ramach „Uczty Wyobraźni” książka jest zbiorem historii związanych z tytułowym miastem. Znajdziemy tutaj teksty różniące się znacznie długością, stylistyką czy tempem akcji ale Viriconium zawsze jest wspólnym mianownikiem dla wszystkich utworów.
Próg wejścia książki jest stosunkowo niewysoki, szczególnie jak na Harrisona. Teksty otwierające książkę, włączając pierwszy dłuższy fragment czyli „Pastelowe miasto” są bardzo przyjemne
w odbiorze Brytyjczyk serwuje nam swoisty miszmasz gatunkowy krzyżujący fantastykę naukową z motywami klasycznymi dla heroic fantasy. Kreacja bohaterów jak i otaczającego ich świata stoi tutaj na wysokim poziomie i trudno w tym momencie uwierzyć, że obcujemy z lekturą uznawaną za nieprzystępną. Wszystko zmienia się w momencie kiedy przychodzi nam zmierzyć się
z najdłuższym tekstem w całym zbiorze (~200 stron) czyli ze „Skrzydlatym Sztormem”. Rozgrywające się kilkadziesiąt lat po „Pastelowym mieście” opowiadanie (a może to już mini-powieść?) jest kwintesencją tego do czego zdolny jest Harrison. Akcja zwalnia tutaj znacznie za to warstwa językowa zmienia się w rozbudowany do granic rozsądku twór z sadystycznym zacięciem testujący naszą cierpliwość. Nie ulega wątpliwości, że autor jest niesamowicie zdolnym malarzem używającym słów i naszej wyobraźni zamiast pędzla i płótna. Rozbudowane, niesamowicie plastyczne opisy początkowo zachwycają czytelnika by z czasem zacząć go męczyć. Wyobraźcie sobie sytuację, w której ktoś umieścił Was w gęstej mazi powodującej, że każdy krok wymaga od Was znacznego wysiłku. Przesuwacie się z mozołem do przodu obserwując jednocześnie fantastyczny, zapierający dech w piersi krajobraz rozciągający się wokół Was. Dokładnie tak czułem się podczas czytania tej części książki. Jestem skłonny uwierzyć, że to właśnie w tym momencie sporo mniej tolerancyjnych czytelników porzuciło lekturę. Kolejne teksty zawarte w zbiorze są zresztą tylko nieco bardziej przystępne jednak autor zastosował kilka ciekawych zabiegów jak np. umieszczenie akcji w świecie alternatywnym gdzie miasto nazywa się Uroconium. Ostatnim tekstem jest historia człowieka poszukującego przejścia do Viriconium z „naszego świata”. Autor świetnie bawi się tutaj konwencją czyniąc lustro jednym z głównych gadżetów tekstu.
Nie będę ukrywał, „Viriconium” nie zostało i nie zostanie ulubioną książką choć w żadnym wypadku nie uważam żeby czas poświęcony lekturze był stracony. Bardziej jednak do gustu przypadł mi, czytany wcześniej, cykl o Trakcie Kefahuchiego. Jestem jednak przekonany, że wśród koneserów fantastyki znajdą się tacy, którzy prozę Brytyjczyka będą wielbić ponad wszystko inne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczące dziecko

Może to okrutne, ale wyobraźcie sobie, że dowiadujecie się o zaginięciu kogoś ważnego dla was. Szukacie, pytacie, jeździcie - wszystko na nic. Wiadomo...

zgłoś błąd zgłoś błąd