Pan Wilków

Cykl: Oko jelenia (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,07 (2903 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
148
9
281
8
544
7
1 079
6
513
5
252
4
39
3
38
2
3
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375740691
liczba stron
400
język
polski

Styczeń Anno Domini 1560. Po dramatycznej ucieczce z Bergen Marek i Hela docierają do Polski. Rozbitkowie z innych epok osiągnęli oto brzeg. Niestety, na swoim szlaku pozostawili kolejne trupy, a nad ich głowami zawisło jeszcze jedno śmiertelne zagrożenie. Czym powita ich Ojczyzna? Co czeka ich w jednym z najważniejszych miast Hanzy? Jaką pajęczynę snują wokół sprytni kupcy? Także w Szwecji...

Styczeń Anno Domini 1560.

Po dramatycznej ucieczce z Bergen Marek i Hela docierają do Polski. Rozbitkowie z innych epok osiągnęli oto brzeg. Niestety, na swoim szlaku pozostawili kolejne trupy, a nad ich głowami zawisło jeszcze jedno śmiertelne zagrożenie. Czym powita ich Ojczyzna? Co czeka ich w jednym z najważniejszych miast Hanzy? Jaką pajęczynę snują wokół sprytni kupcy?

Także w Szwecji nie dzieje się dobrze. Pustkowia kraju Dalarana skrywają złowrogą tajemnicę. Przewrotny los stawia na szachownicy zarówno nowe, jak i dawno niewidziane pionki.

Również nieświadom niebezpieczeństwa prostoduszny kozak Maksym, z wierną szablą u pasa, podąża ku swemu przeznaczeniu...

 

źródło opisu: [Fabryka Słów, 2009]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5056)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1056
słoneczko | 2018-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Kolejny tom cyklu „Oko Jelenia”.
Plusy:
- akcja ruszyła szybciej do przodu;
- w końcu Marek i Hela docierają do Polski;
- pojawienie się nowych wrogów, ale czy już ich nie jest za dużo;
- wątek walki z jednym z wrogów z przyszłości - Chińczykami;
- interesujący pojedynek z generałem Wei - Panem Wilków;
- ciekawa postać kozaka Maksyma - prosty i bezwzględny zabijaka;
- no i wreszcie niektóre tajemnice zostają wyjaśnione;
- styl pisania, który zdecydowanie mi odpowiada.
Minusy:
- jak to bywa z cyklami po kilku tomach stają się zbyt przewidywalne i schematyczne.
Chyba czas na małą przerwę.
Ogółem książka dobra.

książek: 1303
annaroza | 2017-06-11
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Podobała mi się bardziej niż wcześniejsze części "Oka jelenia". Jak zwykle akcja toczy się szybko i książka bardzo wciąga. Ale wreszcie miałam wrażenie, że coś ruszyło do przodu, wydarzenia mają jakiś wiekszy wpływ na całość cyklu. Trochę mnie rozczarowało rozwiązanie problemu z łasicą. Najpierw przez kilka miesięcy bohaterowie nic z tym nie robią, a potem w ciągu kilku minut wszystko naprawiają...
Zakończenie intrygujące i zachęcające do sięgnięcia po kolejne tomy.

książek: 586
Northman | 2016-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2016

Świetna, pełna akcji książka. Część cyklu, która rozwija historię Oka Jelenia w zupełnie niespodziewanym, aczkolwiek pożądanym i intrygującym kierunku. Osadzona w XVI-wiecznej Skandynawii (a od tego tomu również w XVI-wiecznej Rzeczpospolitej) opowieść zdecydowanie nabiera rumieńców:)

Co tu dużo mówić: ten cykl zaczyna dla mnie żyć własnym życiem;) Wprowadzenie wątku tytułowego Pana Wilków było świetnym posunięciem, nie wiem czy cokolwiek innego mogło by bardziej ożywić fabułę. Krok ten znacznie zagmatwał rzeczoną fabułę, okazało się bowiem, że prócz Marka, Staszka i Heli istnieją jeszcze inni, dużo potężniejsi i wrogo nastawieni podróżnicy w czasie, którzy również poszukują Oka Jelenia, jednak cyklowi takie posunięcie wychodzi tylko na plus:)

Na jedną z moich ulubionych postaci wyrasta zdecydowanie Kozak Maksym; prosty, przy tym niesamowicie inteligenty zabijaka, szaleńczo sprawny we władaniu szablą i każdą inną XVI-wieczną bronią, zdolny w pojedynkę zniszczyć tylu wrogów, ilu...

książek: 619
ishara | 2016-09-24
Przeczytana: 22 września 2016

Po świetnej 'Drewnianej twierdzy' autor obniżył nieco loty. 'Pan wilków' to powieść drogi, bohaterowie przemierzają wody Bałtyku, a także pokrytą śniegami Szwecję. Głównym wątkiem jest tu rozprawa z Chińczykami i tytułowym Panem Wilków. Pojawiają się też nowi, tajemniczy i śmiercionośni wrogowie. Ogólnie czyta się szybko i miło.

książek: 9553
tsantsara | 2016-08-08
Przeczytana: 27 lipca 2016

Akcja nabiera (nareszcie!) w czwartym tomie "szwungu". Sympatie autora do bohaterów także się nieco krystalizują: Pilipiuk z uporem przeciwstawia pozornie tylko religijnym, za to potwornie biadolącym postaciom Marka Oberecha i Staszka ("pójdę do czyśćca czy do piekła? Zabiłem przecież człowieka w obronie własnej", "jestem hieną cmentarną, ojojoj, jaki jestem brzydki!") z ich współczesną nam niepewnością siebie, melancholią, brakiem wiary w cokolwiek i w siebie oraz przekonaniem o własnej niepełnowartościowości całkowicie innym pod tym względem ludziom z przeszłości - walecznym i zdeterminowanym jak Hela, albo tak jednoznacznie pozytywnym, jak Kozak Maksym Omeljanowicz - chłop ze zdroworozsądkowym podejściem do życia, śmierci i natury (w jego światopoglądzie widać wpływy jatromedycyny Paracelsusa) z całym jego tak zachęcająco odmalowanym przez autora ethosem kozackim.

Naiwność i świętoszkowatość głównych postaci - zupełnie zlaicyzowanych a zarazem kierujących się jakąś magiczną...

książek: 492
Przemysław Zyra | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Polecam
Przeczytana: 2012 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kolejne przygodny, kolejne postaci. Bardzo ciekawa jest postać Petera Hansavritsona. Do ekipy Marka i Heli dołączyła sympatyczna Greta. A Staszek znajduje się w niewoli u... Chińczyków. Choć dzieje się sporo, to niestety nie jest już tak ciekawie jak w poprzednich tomach...

książek: 800
PonuryDziadyga | 2013-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2013

Coś w tym tomie było nie tak, nawet bardzo nie tak. Poprzednie części miałem w łapach kilka lat temu, ale pamiętam że znakomicie mi się je czytało, wciągały niesamowicie i praktycznie nie było sposobu, żeby się do nich przyczepić. Przykro mi to stwierdzić, ale w „Panu Wilków” już tej magii nie znalazłem. Za to naciąganych przygód, trącących lekką groteską i irytujących dłużyzn- od metra. Turbo wilki, Kitajce biegające z kałachami, małoletni Staszek i jego encyklopedyczna wiedza, akcja jakoś tak na pałę ułożona.. Nawet klimat XVI- wiecznej Europy (w tym tomie klimatu jak na lekarstwo) raczej niezbyt całość ratuje.
A wiecie czemu mimo wszystko dałem 6/10? Dwa słowa: Kozak Maksym. Gdyby nie ta postać, najbardziej wyrazista i chyba jedyna z którą można się zżyć, to ocenę spokojnie bym obniżył o trzy oczka. Co najmniej.
Podczas gdy poprzednie tomy były dobrą kolacją w ulubionej knajpie, „Pan Wilków” jest najwyżej wystygłą zupką (nomen omen) Chińską. Rozczarowanie.

książek: 3384

Bardzo podobna do poprzednich części. Czytało się miło i szybko. Najmniej podoba mi się wciąż wątek Chińczyków.

książek: 1669
Krzysztof Baliński | 2011-06-25
Przeczytana: 10 września 2009

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W tej części mamy przede wszystkim kontynuację wątku chińskiego. To kim jest generał Wei, czyli Pan Wilków, i jego kilkunastu popaprańców oraz jego futrzaki? Co prawda dowiadujemy się coraz więcej, że chińczycy trzymają się mocno, skupują olbrzymie połacie ziemi i utworzyli przynajmniej jeden obóz pracy, przypominający gułag, a może obóz koncentracyjny. Przeprowadza się tam podobne eksperymenty medyczne na ludziach co robił doktor Mengele w Oświęcimiu. Wydaje się, że Ci wrogowie są nie do pokonania. I pewnie sami tak myślą, ale mylą się, bo mamy tu sojusz miejscowych ludów, Hanzy i łasicy, nie byle jacy przeciwnicy, w kupie silni.
Miejscowi boją się łasicy i jej sług, ale kiedy trzeba potrafią się dogadać, zwłaszcza gdy interesy są zbieżne. Hanza ma Sadko i Borysa, towarzystwo nie od parady. Do tych szaleńców z Nowogrodu, dołączył Maksym, jak wiemy ostro zakręcony koleś. No bo ktoś kto sam z kuszą rusza na helikopter uzbrojony w kałachy normalny nie jest. No ale rozwalenie...

książek: 463
Hersus | 2014-01-26
Przeczytana: 25 stycznia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mówi się, że „im dalej w lat tym więcej drzew”. Czytając „Oko Jelenia” można to delikatnie przerobić, że „im dalej w historię tym więcej akcji”. Nie wiem czy to dobrze oddaje to, co napiszę o czwartym już tomie znakomitej serii, ale taka prawda. Autor zaskakuje nas w każdej części. Jeżeli wydawało się komuś, że w poprzednich książkach dużo się działo to jest w błędzie. Z „Pana Wilków” akcja wylewa się prawie jak fala tsunami. Dobra może trochę przesadziłem, ale posłuchajcie, co mam do powiedzenia.
Już na samym początku pojawia się łasica, której brakowało w „Drewnianej twierdzy”. Jak się okazało została porwana przez chińczyków i jej mechaniczne ciało jest uszkodzone. Na szczęście udało jej się uratować resztkami sił swoich sługusów wraz z kupcami uciekającymi z Bergen. Przy okazji pokazała, że nie jest taka najgorsza i niezniszczalna, chociaż zmusiła ich do złożenia obietnicy, że będą pomagać Markowi, Heli i nieobecnemu Staszkowi.
Wszyscy poznani w poprzedniej części bohaterowie...

zobacz kolejne z 5046 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd