Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Świat w płomieniach

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: W.A.B.
7,35 (104 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
14
8
27
7
24
6
14
5
5
4
2
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Blazing World
data wydania
ISBN
9788328026025
liczba stron
544
język
polski
dodała
Ag2S

Zdumiewająca opowieść o genialnej kobiecie zmuszonej, by pozostać w cieniu. Znakomita powieść o uprzedzeniach, pożądaniu i kobiecej walce, by zostać dostrzeżoną. Harriet Burden po latach ignorowania wywołuje skandal w nowojorskim świecie sztuki. Rekrutuje młodych mężczyzn, by prezentowali jej dzieła jako własne. Gdy wystawy odnoszą sukces, a Harriet ujawnia ich prawdziwego autora, jeden z...

Zdumiewająca opowieść o genialnej kobiecie zmuszonej, by pozostać w cieniu.
Znakomita powieść o uprzedzeniach, pożądaniu i kobiecej walce, by zostać dostrzeżoną. Harriet Burden po latach ignorowania wywołuje skandal w nowojorskim świecie sztuki. Rekrutuje młodych mężczyzn, by prezentowali jej dzieła jako własne. Gdy wystawy odnoszą sukces, a Harriet ujawnia ich prawdziwego autora, jeden z wynajętych artystów wszystkiemu zaprzecza.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 23
ElEsz | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

To jest trochę dziwna książka. Nieciągła układanka z klocków o pokomplikowanych krawędziach, stanowiąca pewne wyzwanie dla recepcji, wymagająca uważności i skupienia. Sięgnąłem po nią, bo tytuły nominowane do najważniejszych nagród na ogół dają gwarancję jakości, nie spodziewając się takiej jazdy po intelektualnych wybojach. Gdzieś w połowie tekstu zagrzebałem w necie, sprawdziłem dane o pisarce i wreszcie coś zaczęło mi się rozjaśniać, przypomniało mi się nawet „Lato bez mężczyzn”, które miałem w ręku, ale okropna okładka ze stockowym zdjęciem, sugerująca niby lekki (czyli najpodlejszy) rodzaj romansu skutecznie zniechęcająca do – choćby pobieżnego – zapoznania się z notkami na skrzydełkach książki. To, co wyczytałem w necie daje jakiś klucz do interpretacji „Świata w płomieniach”, bowiem mamy do czynienia z dziełem intelektualistki, swobodnie przemieszczającej się w obszarach kultury, ze szczególnym uwzględnieniem filozofii. Co więcej, wydaje się, że powieść jest jakimś rozrachunkiem autorki ze światem wspomnianej kultury, w znacznej mierze ustanowionym i zdominowanym przez mężczyzn, a osobiste doświadczenia odgrywają niemałą rolę tak w konstrukcji fabuły, jak i towarzyszącym jej rozważaniom. Dlaczego książka jest trochę dziwna? Da się bowiem czytać dogłębnie, ale tylko tym, którzy mają potrzebną wiedzę, by przedrzeć się przez encyklopedię postaci i teorii - z psychologii, estetyki, filozofii i antropologii kultury; cytowanych, ale też fikcyjnych, stworzonych przez Hustvedt na potrzeby powieści. Tu nie wystarczy powierzchowna znajomość kilku przylepnych cytatów z Kierkegaarda, czy Freuda. Mam też podejrzenie, iż gdzieś w tym splątaniu ukryta została uczciwa szydera z głupoty i owczego pędu stada, przecież właściwego każdemu środowisku, również temu, które wytwarza idee. Dla wszystkich innych (w tym mnie) pozostaje prosta, zdawałoby się, fabuła, o której niewiele więcej da się powiedzieć, niż to, co widnieje w notce wydawniczej. Jednak siła rażenia owej nieskomplikowanej historii ma niemały kaliber, bo towarzyszą jej uczucia najpierwotniejsze; pożądanie, gniew, ból, strach, smutek, odtwarzające się podczas lektury. Dramat człowieka, próbującego przebić szklany sufit, ponoszącego klęskę, śmiertelnie zranionego, z którego w finale wycieka energia, umiera rozum, a potem i ciało, opisany z przenikliwością, pomysłowością, inteligencją i staranością w języku jest uniwersalny i na wskroś przejmujący. Więc na pytanie, czy czytać, odpowiem tak: o ile lubisz się pomedytować nad książką, o ile poczucie humoru masz tylko częściowo zdominowane przez polskie kabarety, o ile raczej masz bliżej, niż dalej, o ile nie przeszkadza ci dyskretny feminizm, a przed smutkiem nie bronisz się rękami i nogami, bo wiesz, że lubi czasem przyjść i z tobą posiedzieć – to tak! Bo, wbrew napisowi na okładce, książka – mimo iskierek rozbawienia, dających się odnaleźć - chyba raczej nie tryska dowcipem, a sugerowana nieprzewidywalność jest i tak kategorią osobistego doświadczenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bramkarz czyli outsider

Pięknie pokazana historia ewolucji bramkarza, od pokraki, którą można było kopać w XIX w., po figurę wyjątkową. Pierwsza część o "siero...

zgłoś błąd zgłoś błąd