Helisa

Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (866 ocen i 153 opinie) Zobacz oceny
10
31
9
63
8
157
7
270
6
189
5
104
4
28
3
20
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Helix
data wydania
ISBN
9788328042315
liczba stron
540
język
polski
dodała
Ag2S

Czy można wyleczyć poważą chorobę dzięki niewielkiej zmianie kodu DNA? A stworzyć zupełnie nowe gatunki roślin i zwierząt? Czy można genetycznie „zaprojektować” małego geniusza? I – co najważniejsze – czy to tylko pojedyncze eksperymenty, czy też celowe działanie na wielką skalę, które ma przygotować nowe, lepsze jutro? Czy będzie w nim miejsce dla ciebie? Lepiej to wiedzieć, bo owo „jutro”...

Czy można wyleczyć poważą chorobę dzięki niewielkiej zmianie kodu DNA? A stworzyć zupełnie nowe gatunki roślin i zwierząt? Czy można genetycznie „zaprojektować” małego geniusza? I – co najważniejsze – czy to tylko pojedyncze eksperymenty, czy też celowe działanie na wielką skalę, które ma przygotować nowe, lepsze jutro? Czy będzie w nim miejsce dla ciebie? Lepiej to wiedzieć, bo owo „jutro” tworzy się już dziś, w zaciszu laboratoriów zarządzanych przez bezwzględne koncerny, którym zależy jedynie na własnym zysku.
Marc Elsberg w oparciu o najnowszy stan wiedzy o genetyce i drogach jej rozwoju przedstawia sugestywną wizję tego, jak już za chwilę może wyglądać nasza rzeczywistość – świat, w którym centra badań genetycznych stają się narzędziem władzy nad gospodarką, ludzkością i światem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 84
Marcel Baron | 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

Kolejna pozycja autora, który mnie wgniótł w fotel swoim niezwykle sugestywnym "Blackoutem"? W dodatku o tematyce poruszającej problematykę szeroko pojętej genetyki? I to jeszcze w Lidlu, w promocyjnej cenie? Nie mogłem sobie odmówić.

Cóż, choć jednym początek ze swoim przytłaczającym tempem mógł się wydać absorbujący, ja na przez pewien czas nie mogłem wskoczyć na tą pędzącą lawetę. Ale jak już wskoczyłem nie mogłem się oderwać, poza jednym drobnym zgrzytem i kilkoma chwilami na zastanowienie, a także głębszą refleksję.

Elsberg zręcznie splata kilka wątków i losy wielu różnych postaci. Nie chcę spojlerować, ale w zasadzie ci, którzy czytali już Blackout mogą się spodziewać mniej więcej tych samych klimatów. Bardzo dużo akcji, przemieszczania się i wszystko bardzo sugestywnie opisane. I w dodatku stwarzające czytelnikowi pole do refleksji. Jedynie pod koniec odczułem pewien zawód, ponieważ znów idea, która mnie się wydawała raczej szczytna, poprzez głupotę jednych, oraz ograniczenie i strach innych, spełzła do ciemnych lochów największej tajemnicy. Jako że uważam, że w istocie ten strach, który nam proponuje Elsberg, jest trochę przesadzony, w każdym razie grozę tu nie budzi nowe, a bezwzględność tego, jak stare chce pozostać niezmienione. Rozwój jest nieunikniony. Owszem, nie można tego robić na sposób sensacyjny, lecz całkiem dobrze ta książka mogłaby być rasową utopią.

Ale, na miłość Boską! Ja, były uczeń biolchema, muszę to powiedzieć. Wirusy to nie są organizmy! W każdym razie nie żywe!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojna przyszłości. W obliczu nowego globalnego pola bitwy

Z upływem czasu, wymyślaniem nowej strategii, powstawaniem wynalazków i odkrywaniem zarówno trujących, jak i leczniczych substancji wojna zmieniała si...

zgłoś błąd zgłoś błąd