As I Lay Dying

Wydawnictwo: Vintage
7,07 (248 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
23
8
57
7
78
6
33
5
18
4
4
3
7
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780099479314
liczba stron
248
kategoria
literatura piękna
język
angielski
dodał
Marcin

The death and burial of Addie Bundren is told by members of her family, as they cart the coffin to Jefferson, Mississippi, to bury her among her people. And as the intense desires, fears and rivalries of the family are revealed in the vernacular of the Deep South, Faulkner presents a portrait of extraordinary power - as epic as the Old Testament, as American as 'Huckleberry Finn'.

 

źródło opisu: Vintage Books, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (19)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1174
PetyrJ | 2019-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2019

Początek XX wieku, amerykańska prowincja. Dysfunkcyjna rodzina wyrusza w podróż, aby pochować zmarłą matkę/żonę. Strumienie świadomości kilkunastu narratorów krzyżują się w opisie serii niefortunnych, groteskowych zdarzeń. Strata wcale nie zbliża do siebie rodzeństwa, przeciwnie wręcz, ich problemy czy też rodzące się szaleństwo pozostają w obrębie wewnętrznych monologów.

"And then, life wasn't made to be easy on folks: they wouldn't ever have any reason to be good and die."

książek: 1580
Konrad | 2018-10-15
Na półkach: Przeczytane

Historię tę autor postanowił nam przedstawić za pomocą opisu tego, co się dzieje w głowach (czyli, naukowo rzecz ujmując, strumienia świadomości, choć słowo "świadomość" nie całkiem tu na miejscu) kilkunastu osób. Osoby to tak proste, że aż pokręcone, z południa Stanów, żyjące tam ze sto lat temu czy jakoś tak. W sumie osób tych kilkanaście: siedmioro z jednej rodziny (w tym jedna zmarła), dwoje z innej, plus paru sąsiadów. Sama historia taka, jak bohaterowie.
W Wiki piszą, że w krajach anglosaskich to lektura. Szacun, anglosascy uczniowie. Choć mi w sumie się podobała, ale ja, może prosty, pewnie pokręcony, to uczniem już od kilkudziesięciu lat nie jestem. I czytałem dobrowolnie.

książek: 468
czytający | 2018-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2018

Gdy trzeba umierać, to w porwanych na strzępy emocjach. Kiedy nadchodzi kres życia, to śmierć nabiera zupełnie innego znaczenia. Przestaje być jedynie fizycznym procesem unicestwienia ciała i przybiera postać wynędzniałych i potarganych myśli. Krótko uciętych, złożonych z prostych symboli myślowych, porwanych w mętliku przeżyć. To wszystko jest tak bardzo zagubione w głębokiej samotności, że aż chciałbym powiedzieć Williamowi Faulknerowi, aby odwołał obietnicę złożoną w dniu ostatecznym. Żeby nie kazał mi znosić bólu tylko dlatego, że ktoś dał słowo. Bo czytając "Kiedy umieram", wszystko boli. Nie tylko tych rozpiętych ponad wezbraną rzeką bez mostów, ale też tych, którzy z gorzkim żalem o nich czytają i zastanawiają się nad nieodwracalnością śmierci. Piętnastu narratorów tonących w strumieniu świadomości. Piętnaście postaci zagubionych w drodze na cmentarz. Piętnaście osób przypominających o ciężkiej ludzkiej doli.

Mam nieodparte przeczucie, że coś mi dzisiaj przypomina...

książek: 101
Ida | 2018-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2018

"Nie, żebym miał mniej szacunku dla nieboszczki niż inni, ale szacunek szacunkiem, a kobiecie, co już cztery dni leży w trumnie, najlepiej można go okazać, jak się ją jak najprędzej pochowa."

książek: 515
Fille | 2017-12-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 grudnia 2017

Przeczytałam w moim życiu wiele książek. Jednak po raz pierwszy zdarzyło mi się skończyć lekturę, a kolejnego dnia zacząć ją od początku. Nie chciałam się z Faulknerem rozstać, zbyt szybko umykały strony, a historia wciągnęła mnie tak mocno, że chciałam przeżyć ją jeszcze raz.
Fabuła jest może i prosta, ale sposób pisania i prowadzenia narracji bardzo gęsty i migoczący znaczeniami. "Kiedy umieram" wymaga uważnej lektury, może i rozpisania bohaterów na głosy. Każdy rozdział to strumień świadomości innej postaci, dzięki czemu przedstawiane wydarzenia są pogłębione i naznaczone przeżyciami kilku osób.
W niezbyt długiej historii poznajemy losy całej rodziny, ich problemy, postawę życiową, umiejętność radzenia sobie (albo i nie) z przeciwnościami, jakich doświadczają. Bundrenowie są ludźmi prostymi, ale Faulkner dając im głos, nie pozbawia ich szacunku.
Z zazdrością przeczytałam, że "Kiedy umieram" jest lekturą w krajach anglosaskich, życzyłabym sobie żeby polskie dzieci poznawały...

książek: 913
yootsuu | 2016-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2016

sporo słyszałam i czytałam o Faulknerze, oglądałam także świetny film w reżyserii Jamesa Franco, jednak wiele czasu minęło, zanim zebrałam się w sobie i przeczytałam 'Kiedy umieram'.

nie jest to lektura łatwa ani przyjemna - do stylu Faulknera trzeba się przyzwyczaić, bo, właściwie, każda postać to inny sposób narracji, opowiadania, słownictwo i, przede wszystkim, klimat oraz emocje. pomogło to w wykreowaniu diametralnie różnych bohaterów i całej historii.

chwilami ciężko mi było się skupić na fabule, dlatego książkę czytałam na raty, małymi fragmentami. o ile nie mogę odmówić jej walorów artystycznych, to jednak wywołała we mnie same negatywne emocje. ciężki tytuł.

książek: 437
Marcin Demianiuk | 2016-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2016

Niesamowita książka. Warto skupić się przede wszystkim na jej formie, bo nie dla każdego opowieść o śmierci kobiety i jej późniejszym transporcie na cmentarz w oddalonym mieście może być interesująca. Najważniejsze jest wielowymiarowe ujęcie, każda postać spoglądająca na wydarzenia jest inna, myśli inaczej. Najciekawsze były chyba myśli (myśli, strumień świadomości) małego Vardamana, doprowadzonego niemal do szaleństwa śmiercią matki. Losy rodziny, w której wszystko zaczyna się walić, ujęte z każdej perspektywy, stanowią dowód geniuszu Faulknera, zaś imponująca pod względem formalnym narracja jest chyba największą zachętą do przeczytania tej powieści.

książek: 1785
joan_stark | 2016-01-11
Przeczytana: 09 stycznia 2016

To jest taka książka, od której trudno jest się uwolnić. Cały czas chodzi Ci po głowie, no bo niby to takie tragicznie zabawne, cała ta wyprawa i jej perypetie, Ci ludzie tacy prości... A jednak pod tą przykrywką śmieszności widać ludzki dramat, tę ciężką atmosferę beznadziei i pogardę świata.
Bardzo mocna...

książek: 1090
Michal Zacharzewski | 2015-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

Powieść noblisty, ceniona, uwielbiana i ekranizowana przez jednych, przez innych uważana za niezjadliwą, nudną i do tego dziwną. Jak jest w rzeczywistości?

Cóż, z całą pewnością jest to pozycja dla wyrobionego czytelnika. Już sama tematyka - śmierć matki rodu, prostej wsiowej kobiety, i próba wypełnienia jej ostatniej woli zapowiada niełatwe zmagania z literkami. W dodatku o tyle nietypowe, że książka napisana jest w formie strumienia świadomości z perspektywy wielu różnych osób. Owszem, co rozdział owe osoby się zmieniają.

Z drugiej strony - książka wciąga, niepokoi, przygnębia, odrzuca, zapada w pamięć. Nie o każdej można to napisać...

książek: 278
przeklam_literacki | 2014-05-22
Na półkach: Przeczytane

Jeśli podobała Wam się książka, to polecam serdecznie niedawną ekranizację, która jest próbą oddania polifoniczności narracji. Ja najpierw obejrzałam film i zaitrygowana wątkami, które nie do końca zrozumiałam (co miała w pakunku dziewczyna, o co chodziło z rybą, skąd pieniądze na zęby itd.), a także zafascynowana wspaniale zagraną postacią Jewel'a (Klejnota) sięgnęłam po powieść. Można chyba powiedzieć, że te dwa dzieła, film i książka, są współgenialne. Z tym, że ksiażka lepiej moim zdaniem ukazuje postać ojca, Anse'a, który w gruncie rzeczy chyba jest głównym bohaterem. W filmie jest postacią niemal poboczną i nie zauważa się do tego stopnia, że to on jest odpowiedzialny za kolejne klęski spadające na rodzinę (a jednocześnie nie imające się jego samego).

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najgorsze matki w literaturze

Postawmy sprawę jasno: kochamy nasze mamy tak samo, jak Wy kochacie swoje. Ale umówmy się – nie wszystkie matki zasługują na ciepło i miłość. Niektóre swoim okrucieństwem budzą lęk i nienawiść. Ale tym bardziej wydają się fascynujące – oczywiście, wyłącznie w oczach czytelników. W Dzień Matki przewrotnie proponujemy Wam zestawienie najgorszych mamusiek w literaturze.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd