Pryncypium

Wydawnictwo: Genius Creations
7,35 (245 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
15
8
55
7
53
6
38
5
21
4
11
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950867
liczba stron
370
słowa kluczowe
YA, new adult, romans, fantastyka
język
polski
dodała
Iga

Jak masz na imię? – słyszymy setki razy w życiu. Imię towarzyszy nam od narodzin aż po kres naszych dni. Czy jednak mamy świadomość, że imię może nas definiować, wpływać na to, jacy jesteśmy? Czy kierują nami impulsy ciała (Lokum), odruchy psychiki (Ipsum), czy też może tajemnicze, odwieczne Nomen – imię? Zoltan jest członkiem starożytnej tajnej organizacji, stojącej na straży praw Pryncypium...

Jak masz na imię? – słyszymy setki razy w życiu.
Imię towarzyszy nam od narodzin aż po kres naszych dni. Czy jednak mamy świadomość, że imię może nas definiować, wpływać na to, jacy jesteśmy? Czy kierują nami impulsy ciała (Lokum), odruchy psychiki (Ipsum), czy też może tajemnicze, odwieczne Nomen – imię?
Zoltan jest członkiem starożytnej tajnej organizacji, stojącej na straży praw Pryncypium i strzegącej wiedzy o Nominach. Aniela zaś młodą, lecz doświadczoną przez los dziewczyną, starającą się zapewnić swoim najbliższym byt i uratować rodzinne gospodarstwo. Dzieli ich wszystko: status społeczny, osobowość i wyznawane wartości. Łączy mająca tysiące lat wspólna historia. Jej najnowsza odsłona pełna jest silnych uczuć, niefortunnych decyzji i katastrofalnych pomyłek.
Co wydarzy się, kiedy połączą ich uczucia, ale rozdzielą zasady, według których żyją? Czy Aniela będzie potrafiła przyjąć trudny dar Zoltana?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: geniuscreations.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393
estarie | 2017-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

Bez wątpienia autorka miała prześwietny pomysł na książkę, bowiem uniwersum, w którym nasze imię jest nie tylko nazwą, ale także siłą, obcym bytem, koegzystującym z nami w środku brzmi niezwykle ciekawie.
Jednakże moja początkowa radość z lektury szybko opadła, kiedy okazało się, że większą część fabuły posiądzie tutaj romans między Anielą a Zoltanem. Romans, który pierwotnie wydawał mi się całkiem niezły, ale im dalej, tym tracił na wartości. Tandetnych opisów, "achów i ochów" nad Anielą, nad jej różanymi ustami, nad wachlarzem jej rzęs, nad włosami cudownie rozkładającymi się na poduszce, nie powstydziły się żadne kuchenne romanse dla pań po pięćdziesiątce. Z grymasem czytałam o ich dalszych losach, coraz bardziej się krzywiąc im bliżej było zakończenia.
Naprawdę nie rozumiem jak dobry pomysł można przekuć w badziewny romans, do tego tak tani i wątpliwie wiarygodny.
Powieść, która mogła być naprawdę czymś ciekawym i oryginalnym została zakuta w kajdany przeciętnego, nużącego romansu, okraszonego jakimiś tam intrygami wewnątrz organizacji i to tyle. Nie mogę ocenić tej książki zbyt wysoko. Rozczarowała mnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cienie

Brawo Panie Wojciechu. Książkę przeczytałam w dwie noce. Tak bardzo nie mogłam się od niej oderwać. Świetna kontynuacja losów komisarza Mortki. Każda...

zgłoś błąd zgłoś błąd