Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chwast

Seria: Polski Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,28 (120 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
26
8
19
7
36
6
19
5
7
4
3
3
1
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788372987815
liczba stron
223
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

"Chwast" to mocny, wyrazisty tekst debiutującej pisarki, Iwony Banach.
W wykreowanym w powieści świecie nie ma łatwych rozwiązań, nie ma miejsca na banalne sprawy. To książka prawdziwa do bólu, gryząca. A jednak w tym świecie jest także miejsce dla nadziei na lepsze jutro, na lepsze "potem".

 

Brak materiałów.
książek: 90
ana L | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Jeżeli macie dzieci, jeżeli macie zdrowe dzieci, to czy kiedykolwiek choć raz zastanawialiście się nad sytuacją rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne? Tak zaciekle broni się w naszym kraju życia poczętego, nawet jeżeli to poczęte życie jest w jakikolwiek sposób upośledzone, to się go broni z ogromną zaciętością, bo to oczywiście bardzo ludzkie, humanitarne itp. Tylko czy potem tak samo zaciekle pomaga się rodzicom chorych dzieci? Tak samo zacięcie się je wspiera, leczy, rehabilituje, zapewnia jak najlepszy komfort życia? Bo jeżeli się tego życia tak broniło, to powinno się równie zaciekle bronić jego jakości. Prawda?
A co, jeżeli jeden z rodziców nie zdaje egzaminu na rodzica i odcina się od chorego malucha, bo przecież taki „normalny” człowiek nie mógł się przyczynić do poczęcia tak „nienormalnego” dziecka? Co wtedy? Czy ktoś pomoże? Zastąpi?
Wiele podobnych pytań nie daje mi spokoju po przeczytaniu powieści „Chwast” Iwony Banach. Dawno nic tak mną nie wstrząsnęło jak ta książka. Rewelacyjnie napisana, rzucająca w czytelnika emocjami – różnymi i w różnym natężeniu. Ukazująca brutalność świata, jego złą stronę, obnażająca różnego rodzaju „inność”. I jakże zmuszająca do refleksji!
Główną bohaterką, a zarazem narratorką, jest Hanna – matka upośledzonej Agaty, żona „normalnego” męża Michała, który nie wierzy, by mógł spłodzić „takie coś”, w czym oczywiście utwierdza go jego kochająca mamusia. Hanna godzi się na poniżenie, odarcie z godności, przemoc psychiczną, a wszystko po to, by chronić córkę, co niestety nie zawsze się udaje. Ojciec (którego trudno określić tym mianem) dopuszcza się największego okrucieństwa wobec własnej córki, a żonę traktuje, jak śmiecia – przecież można nawet na nią oddać mocz. Niejednokrotnie nazywa Agatę „chwastem”, stąd tytuł powieści. Jednak dla mnie tytuł był przewrotny, bo nie Agata była tym chwastem, lecz Michał i jego kochana mamuśka. Dwa chwasty. Z przyjemnością można by je wyrwać.
Hanna długo znosi upokorzenia. Dopiero jej własna choroba paradoksalnie daje jej siłę, by uciec. Dokąd? Na jak długo? Okaże się podczas czytania.
Iwona Banach ani na chwilę nie daje odpocząć czytelnikowi. Uderza go słowami już od pierwszej strony. Matka chce zepchnąć z wysokości dziecko, a potem sama skoczyć… Zwariowała? – możemy spytać. Bo jakże tak można?! Ile razy w TV słyszymy o wyrodnych matkach, które zabijają własne dzieci. Banach każe się nam zatrzymać, zastanowić, ale w żadnym wypadku tego nie pochwala. A może były zdesperowane? A może wcześniej wołały o pomoc? I nikt im jej nie dał. Nikt nie dał nawet nadziei! Żeby więc chronić swoje dzieci przed złem, głodem, gwałtem, pobiciem, skaczą z wieżowców.
Autorka nadała powieści kompozycję klamrową. Posłużyła się niezwykłym stylem, który doskonale oddaje stan uczuć bohaterki. Urwane zdania, czasami chaos, retrospekcje – to powoduje, że wchodzimy w emocje Hanny.
Polecam tę powieść. Myślę, że to lektura obowiązkowa, żeby się zatrzymać, pomyśleć, ale też docenić to, co się ma. Należy się jednak przygotować na ogromną dawkę emocji. Nie da się tej książki potem spokojnie odłożyć na półkę. Oj, nie da.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mleko i miód. Milk and Honey

Mądre, wzruszające i zawsze aktualne. Ponadczasowy tomik, który śmiało będzie mógł służyć także następnym pokoleniom.

zgłoś błąd zgłoś błąd